• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rohan jako drugie Evilstone
#1
Prelekcja wygłoszona na II Szczycie Rady Państw Nordaty 18 października br. 
Cytat:Wasze Ekscelencje,
Szanowni Państwo,

Zacznijmy od rysu historycznego. W 1995 roku powstało Wolne Miasto Evilstone. Przetrwało tylko dwa lata, ale było pierwszym wirtualnym państwem w Polsce i powszechnie przyjmuje się, iż właśnie wraz z jego powstaniem rozpoczyna się historia Mikroświata. Trzy lata później powstał istniejący do dziś Dreamland, a dopiero sześć lat później Wolny Klub Rzeczypospolitej, którego działacze stworzyli później Księstwo Sarmacji i który nazwany został przez JKW Roberta Fryderyka "Kuźnią V-świata". Mówiąc o Evilstone będę odnosił się symbolu początku Pollinu, choć zachęcam wszystkich do zapoznania się z zachowanym dziedzictwem tego państwa.

Rohan z kolei powstał 1 października 2008 roku i tę datę pozwolę sobie uznać za symboliczny początek Nordaty, choć wtedy nikt jeszcze nie używał tego słowa. Rohan uważano za wyspę (zwaną też Śródziemiem), dopiero później ziemie te uznano za część kontynentalnej Nordaty. Nie było to jedyne państwo powstałe w tym okresie, niewiele ponad miesiąc później Anarchorealista utworzył Izborską Federację Komun i Kolektywów (początkowo także jako wyspa), a jeszcze w czerwcu 2008 powstała Rosyja. Później powstały Prusy, Klindia, Siedmiogród i wiele innych tworów, które pokrył już kurz. 

Królestwo Rohanu oraz inne mikronacje, które powstały w tym okresie należy jednak uznać za naszych przodków, nie tylko ze względu na położenie na Kontynencie Północnym. Już pierwszy rozkwit Nordaty w 2008 roku stanowił preludium do drugiej dekady XXI wieku, która upłynęła nam na dążenie do dorównania oraz prześcignięcia starych mikronacji (zapraszam do zapoznania się z moją propozycją podziału historii mikroświata na dekady (ostatni akapit) oraz całym artykułem. Wiele ze starych nordackich mikronacji było projektami nieprofesjonalnymi, niestabilnymi. Potencja nie wszędzie przełożyła się na akt, można wręcz powiedzieć, że przeważnie się nie udawało. Wpływ miała na to polityka wstydu, którą starsze państwa chciały narzucić "yoyonacjom". Przez wiele lat odmawiano uznania Kontynentu Północnego, ignorowano istnienie masy państw przez które przewinęło się naprawdę wiele osób. Właśnie ze względu na tę wieloletnią politykę Nordata rozwijała się niejako w opozycji, a przynajmniej w izolacji. Państwa epoki drugiego Evilstone ścigały się z państwami epoki pierwszego Evilstone. Początkowe przegrane naszych przodków nie dawały wielkich nadziei na zwycięstwo, a jednak! U schyłku drugiej dekady Republika Bialeńska i Federacja Nordacka prezentują bardzo podobną aktywność (czasem nawet wyższą) jak Księstwo Sarmacji i Królestwo Dreamlandu. 

Wróćmy jednak do naszej historii, a więc do starej Nordaty. Była to kraina niespokojna, mityczny Chaos powstających i upadających państewek z którego dopiero miały wyłonić się doskonalsze formy. Setki pomysłów, konfliktów, niezapomniane emocje i młodzi mikronauci pełni zapału i wierzący, że akurat ich państwo przetrwa próbę czasu i dorówna starym mikronacjom. Nie udało się to Rohanowi, nie udało Klindii, nie udało pozostałym uczestnikom pierwszej fali nordackiej, ale ich duch przetrwał i udoskonalony towarzyszy temu Szczytowi. Nordata to kilka istniejących dziś państw i narodów oraz kilkadziesiąt osób, to też przebogate dziedzictwo, które warto poznawać i oczywiście rozwijać. Liderzy i społeczeństwa współczesnego Kontynentu Północnego nie mogą dać sobie wmówić, że nasze dziedzictwo jest gorsze i  że Rohan jest gorszy od Evilstone. Do lamusa odeszły czas, gdy ktokolwiek musiał prosić o uznanie i obawiać się wyśmiania. Stare mity zbankrutowały, Nordata jest kontynentem przyszłość, a i poza Nordatą przyszłość należy do różnorodności i wielobarwności, do ludzi mających pomysł i zapał. Trzecia dekada definitywnie zakończy gerontokrację. 

Panie i panowie, wznieśmy dziś toast za Nicolasa I Wooda, Anarchorealistę, Markusa Vilandera, Davida Kovacsa i wszystkich, którzy przez całe lata, począwszy od 2008 roku, tworzyli bogactwo naszego kontynentu oraz wielobiegunowość mikroświata! Wypijmy za wszystkie starte z mapy państwa z którymi dzielimy ideę witalności i entuzjazm!

Już zupełnie na koniec zacytuję fragment "Dytyrambów dionizyjskich":
"Moja dusza jest płomieniem owym:
nowych dali wciąż niesyta,
w górę pała, w górę, cichy ogień jej.
Czemuż uszedł Zaratustra od ludzi i zwierza?
Czemuż odbiegł wszystek stały ląd?"
JM prof. zw. dr hab. dhc. Andrzej Swarzewski,
Przewodniczący pro tempore Parlamentu,
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego. 
#2
Mam pytanie: czy ty publikujesz wszystkie swoje prace?
#3
Tak, z resztą nie tylko swoje, ale też innych Bialeńczyków. Uzupełniam bliblioteczkę na użytek własny, studentów i wszystkich zainteresowanych. Smile
JM prof. zw. dr hab. dhc. Andrzej Swarzewski,
Przewodniczący pro tempore Parlamentu,
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego. 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości