• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Manifest Instytutu Akryponyzmu. Akrypa Ali Shariati
#1
 Manifest Instytutu Akryponyzmu. Akrypa Ali Shariati. 03.01.2015.
Cytat:Tomasz Rabotowicz
Praca Magisterska
„Manifest Instytutu Akryponyzmu”
Praca polityczno-społeczna


Manifest Instytutu Akryponyzmu

Widmo krąży po Bialenii - widmo Akryponyzmu. Wszystkie potęgi starego mikroświata połączyły się dla świętej nagonki przeciw temu widmu, Prezydent i Marszałek, Kazakov i Hewret, brodryjscy monarchiści i bialeńscy dekabryści.
Czas już wreszcie, aby Akryponyści wyłożyli otwarcie wobec całej Bialenii swój system poglądów, swoje cele, swoje dążenia i bajce o widmie Akryponyzmu przeciwstawili manifest samego Instytutu.
W tym celu zebrali się w Bengazi i Akryponyści najróżniejszych narodowości i nakreślili następujący Manifest.

I. Swarzyści a Kuce

Historia dotychczasowego mikroświata jest historią walk kulturalnych.
Wyrosłe w Republice Bialeńskiej nowoczesne społeczeństwo swarzystowskie nie zniosło przeciwieństw kulturalnych. Zastąpiło ono jedynie dawne rasy, dawne warunki ucisku, dawne formy walki przez nowe.
Nasza epoka, to epoka Swarzyzmu. Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej i bardziej na kilka wielkich wrogich obozów. Aktualnie w naszej Republice rządzi rasa Swarzystowska, jest rasa wielce przełomowa. To głównie dzięki jej przełomowej roli w historii powstała Republika. Tam gdzie się tylko pojawiła zniosła Monarchofaszystowskie pojęcia i stosunki moralno-kulturowe. Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły zasług, które przywiązywały człowieka do jego „aktywnościowego zwierzchnika" i nie pozostawiła między obywatelami żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu państwowego, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu ,,zapłaty funkcją".
Swarzyści odarli z aureoli świętości wszystkie rodzaje zajęć, które cieszyły się dotychczas samoczynnym szacunkiem i na które spoglądano z trwożną czcią i strachem. Admina, sędziego, proroka, dziennikarza, uczonego, prezydenta, posła, wojskowego itd. zamieniła w swoich płatnych, najemnych obywateli. Swarzyści zdarli ze stosunków rodzinnych ich rzewnie sentymentalną zasłonę i sprowadziła je do nagiego stosunku ciekawskiego pozwalając swoim członkom na nieograniczoną miłość i zmianę płci o której nie było by do pomyślenia za starych czasów.
Swarzyści nie mogą istnieć bez nieustannego rewolucjonizowania narzędzi aktywności, a więc stosunków pomocy i postów, a więc całokształtu stosunków obywatelskich. Natomiast pierwszym warunkiem istnienia wszystkich dawniejszych ras kulturalnych było zachowanie starego sposobu tworzenia iluzji wspólnoty.
Ciągły przewrót w prawie, bezustanne wstrząsanie wszystkimi stosunkami obywatelskimi, wieczna niepewność stanowiska i wieczny ruch - wyróżniają epokę burżuazyjną spośród poprzednich. Wszystkie stężałe, zaśniedziałe stosunki, wraz z nieodłącznymi od nich z dawien dawna uświęconymi pojęciami i poglądami ulegają rozkładowi. Wszystko co dziedziczne i znieruchomiałe zostaje pochłonięte przesz zgłodniały system biurokratyczny. Wszelkie świętości i prywatne układy zostają sprofanowane i ludzie są nareszcie zmuszeni patrzeć trzeźwym okiem na swe stanowisko życiowe, na swoje funkcje i posady.
Potrzeba coraz szerszego zbytu dla swych ludzi gna swarzyzm po całym Polinie. Wszędzie musi się ona zagnieździć, wszędzie ugruntować, wszędzie zadzierzgnąć stosunki, niszczyć pojęcia, wprowadzać biurokratyczne prawo i wprowadzić dojrzałość niszcząc romantyczność epoki Monarchofaszyzmu.
Przez eksploatację rynku światowego swarzyści nadali produkcji i spożyciu wszystkich krajów charakter kosmopolityczny. Szykowała się do tego już niejednokrotnie. Któż nie pamięta "Nie ważne skąd pochodzisz jesteś Sarmatą!"? Wtedy łączyła się z nacjonalizmem Sarmackim a teraz z czym innym lecz zamiar zostaje zawsze taki sam.
Ku wielkiemu żalowi reakcjonistów usunęła spod nóg aktywności podstawę Sarmacką. Odwieczne narodowe gałęzie aktywności uległy zniszczeniu i ulegają mu codziennie w dalszym ciągu. Kto zniszczył regiony jeśli nie swarzyści.
Dzięki szybkiemu doskonaleniu wszelkich narzędzi aktywności, forów, stron, systemu i skrubów, dzięki niezwykłemu ułatwieniu komunikacji, swarzyzm wciąga i zabija kultury wszystkich odmienności, nawet najbardziej barbarzyńskie grutninowskie narody stają się wciągnięte przesz sidła swarzyzmu.
Łatwość nowych mieszkańców i aktywności jest tą ciężką artylerią, za pomocą której burzy ona wszystkie mury Awarskie, zmusza do kapitulacji najbardziej zaciekłą nienawiść szlachciców do nowych mieszkańców. Pod groźbą zagłady, zniewala ona wszystkie stany szlacheckie i arystokratyczne do przyswojenia sobie burżuazyjnego sposobu mieszkania, zniewala je do wprowadzenia u siebie tzw. cywilizacji, tj. do stania się swarzystami. Słowem, stwarza sobie mikroświat na obraz i podobieństwo swoje.
Swarzyści podporządkowali kulturę panowaniu polityki i kulcie swoich idei. Stworzyła olbrzymie fora, zwiększyła w wysokim stopniu liczbę obywateli i funkcji urzędowych w przeciwieństwie do arystokratycznej i wyrwała w ten sposób znaczną część ludności z idiotyzmu życia monarchistów. Podobnie jak kulturę od polityki, uzależniła ona aktywność od funkcji.
Jednak stosunki obywatelskie swarzyzmu stały się zbyt ciasne dla wchłonięcia wytworzonego przez nie aktywność. W jaki sposób przezwycięża swarzyzm kryzysy? Z jednej strony przez przymusowe niszczenie wszelkich odłam różnic kulturalnych, z drugiej strony, przez zdobycie nowych obywateli i mikronacji. W jaki więc sposób? W ten sposób, że przygotowuje kryzysy bardziej wszechstronne i potężne i zmniejsza środki zapobiegania kryzysom aktywności.
Oręż, za pomocą którego swarzyzm powaliła monarchofaszyzm, zwraca się teraz przeciw samym swarzystom.
Ale swarzyści nie tylko wykuli oręż, który niesie jego zagładę; stworzyła ona także osoby, które tym orężem pokierują - nowoczesnych obywateli - kuce.
W tej samej mierze, w jakiej rozwija się swarzyzm i jego aktywność polityczna, rozwijają się kuce, klasa nowoczesnych obywateli, którzy dopóty tylko żyją, dopóki znajdują zajęcie, i dopóty tylko znajdują idee, dopóki ich praca pomnaża aktywność. Ci mieszkańcy, zmuszeni sprzedawać się od sztuki, są towarem aktywności, jak wszelki inny artykuł na forum v-świata, toteż na równi z innymi towarami podlegają wszelkim zmiennościom politycznym, wszelkim wahaniom Republiki.
Aktywność kucy zatraciła na skutek rozpowszechnienia nowych odmian technologicznych w mikronacji. Kuc i obywatel stają się prostym dodatkiem do forum, od którego wymaga się tylko aktywności najprostszej, najbardziej jednostajnej, do wyuczenia się antykucowych zajęć. Funkcje przyznawane kucom ograniczają się zatem niemal wyłącznie do wymaganej dla swarzystów aktywności by mogli dalej pławić się w swoich biurokratycznych statystykach, niezbędnych do utrzymania i przedłużenia jbytu państwa.
Kuce przebywają różne stopnie rozwoju. Ich walka z swarzyzmem rozpoczyna się wraz z jego istnieniem. Ale wraz ze wzrostem mikronacji kuce nie tylko powiększa się liczebnie, są one coraz bardziej wykorzystywane przesz swarzym dla interesów kultury politycznej która panuje. Interesy, warunki funkcji państwowych i prywatnych w łonie kucy wyrównują się coraz bardziej w miarę tego, jak komunikacja forumowa zaciera coraz bardziej różnice w aktywności i spycha pomysły mieszkańców prawie wszędzie do jednakowo niskiego poziomu.
To organizowanie się kuce min. w Kościół Zielony lub ZSEE, a tym samym w ruch społeczny, jest każdej chwili rozsadzany przesz "powagę" w ujęciu tego słowa swarzystowskim. Ale odradza się on wciąż na nowo, coraz mocniej, trwałej, potężniej. Zmusza on do uznania poszczególnych interesów kucy drogą ustaw, wykorzystując w tym celu rozłamy wewnętrzne wśród swarzystów którzy myślą, że mogą wykorzystywać kuce.
Spośród wszystkich ras, które są dziś przeciwstawne swarzyzmowi, jedynie kuce jest klasą rzeczywiście rewolucyjną. Pozostałe rasy upadają i giną wraz z rozwojem wielkiej aktywności, a kuce są tej aktywności nieodłącznym wytworem.
Dając zarys najogólniejszych faz rozwoju kucy jako rasy, śledziliśmy przebieg mniej lub więcej utajonej wojny domowej w łonie istniejącej Republiki, aż do punktu, kiedy wybucha ona otwartą rewolucją i kiedy pkuce, przez obalenie kulturą swarzyzmu, ugruntowuje swą wolność.
Podstawowym warunkiem istnienia i panowania swarzyzmu - jest nagromadzanie aktywności w ręku osób prywatnych, tworzenie i pomnażanie jej, warunkiem swarzyzmu jest aktywność kucy. Aktywność opiera się wyłącznie na konkurencji obywatelami pomiędzy sobą o funkcje publiczne. Postęp komunikacji forumowej, którego swarzyści są bezwolnymi i biernymi nosicielemi, stawia na miejsce izolacji kucy i ich wrogości wobec siebie. Swarzym myśli, że za pomocą konkurencji zniszczy ich rewolucyjne zespolenie za pomocą Instytutu. Wraz z wzrostem aktywności się przeto spod nóg burżuazji odsuwa sama  jej podstawa, na której wytwarza ona i przywłaszcza sobie urzędy. Wytwarza ona przede wszystkim swoich własnych grabarzy. Jej zagłada i zwycięstwo Kucy są jednakowo nieuniknione.

II. Kuce i Akryponyści

W jakim stosunku są w ogóle akryponyści do kucy?
Akryponyści nie stanowią żadnego odrębnego ruchu kulturalnego i społecznego w stosunku do innych stowarzyszeń kucykowych.
Nie mają oni żadnych interesów odrębnych od aktywności całej rasy kuców.
Nie wysuwają żadnych odrębnych zasad, w które chcieliby wtłoczyć ruch kucykowy.
Akryponyści tym tylko różnią się od pozostałych ruchów kucykowych, że z jednej strony w walkach toczonych przez kuce różnych narodów podnoszą i wysuwają na czoło wspólne, niezależne od regionu, interesy całej rasy, z drugiej zaś strony - że na rozmaitych szczeblach aktywności, przez które przechodzi walka pomiędzy kucem a swarzystem, reprezentują stale interesy ruchu jako całości.
W praktyce więc akryponyści są najbardziej zdecydowaną, porywającą naprzód częścią ruchów obywatelskich wszystkich mikronacji, w teorii wyprzedzają oni pozostałą masę kucy zrozumieniem warunków, przebiegu i ogólnych wyników ruchu kucykowego.
Najbliższy cel akryponystów jest ten sam, co wszystkich pozostałych ruchów obywatelskich: ukształtowanie kucy w rase, obalenie panowania swarzyzmu, zdobycie władzy kulturalnej przez kucyki.
Wszystkie ruchy aktywności podlegały bezustannej przemianie kulturalnej, bezustannym zmianom kulturalnym.
Tak, na przykład, Powstanie Marcowe zniosło Monarchofaszym na rzecz aktywności Swarzyzmu.
Tym, co wyróżnia Akryponyzm, jest nie zniesienie aktywności i szczęścia w ogóle, lecz zniesienie swarzystowskiej aktywności i szczęścia.
Ale aktywność swarzystów jest ostatnim i najpełniejszym wyrazem takiego wytwarzania i przywłaszczania funkcji urzędowych, które oparte są na ucisku kulturalnym innych ras i swarzystowkich modelach prawa.
W społeczeństwie swarzystowskim przeszłość panuje zatem nad teraźniejszością, w społeczeństwie akryponystycznym - teraźniejszość nad przyszłością. W aktywności swarzyzmu urząd posiada samodzielność i indywidualność, podczas gdy aktywny obywatel jest pozbawiony samodzielności, indywidualności i orginalności.
I zniesienie tej oto aktywności swarzyzm nazywa zniesieniem wolności! I słusznie. Tylko, że chodzi tu o zniesienie swarzystowskiej wolności gdy rodzi się lepsza aktywność kucykowa.
Przez wolność rozumiana jest w ramach dzisiejszych swarzystowskim stosunków społecznych wolność funkcji, księgarstwa urzędów oraz wojska.
Z chwilą wszakże, gdy upadnie księgarstwo, upadnie także wolne księgarstwo. Gadanina o wolnym księgarstwie, podobnie jak i wszystkie inne tyrady wolnościowe naszego swarzyzmu, ma w ogóle jakiś sens tylko w stosunku do księgarstwa skrępowanego, w stosunku do ujarzmionego obywatela epoki monarchofaszyzmu, lecz nie w stosunku do kuca nowych czasów.
Rewolucja kulturalna kucy jest najradykalniejszym zerwaniem z przekazanymi nam stosunkami społecznymi swarzyzmu, nic więc dziwnego, że w swym przebiegu przyniesie ona również najradykalniejsze zerwanie z przekazanymi nam ideami tej doktryny.
Widzieliśmy już wyżej, że pierwszym krokiem rewolucji kulturalnej jest wydźwignięcie kucy w rasę i wywalczenie demokracji nieswarzystowskiej lecz wolnej w idei.
Kuce użyją swojego panowania politycznego po to, by krok za krokiem wyrwać z rąk swarzystów całą kulturę i aktywność, by przejąć wszystkie narzędzia forumowe w ręku swoim, w ręku zorganizowanego jako rasa kucy i by możliwie szybko zwiększyć aktywność mikornacji.
Początkowo może to się oczywiście dokonać tylko za pomocą silnych wtargnięć w prawo swarzyzmu i w swarzystowskie stosunki społeczne, a więc za pomocą zarządzeń, które kulturowo wydają się niedostateczne i nieuzasadnione, ale które w przebiegu ruchu przerastają same siebie i są nieuniknione jako środki przewrotu w całym sposobie aktywności.
Zarządzenia te będą oczywiście w różnych regionach aktywności odpowiednio różne.
Jednakże w mikronacjach najdalej w rozwoju kulturalnym posuniętych będą mogły być na ogół powszechnie zastosowane zarządzenia dające szybki kop aktywności.
Skoro w biegu rozwoju zanikną różnice rasowe i cała aktywność zostanie skupiona w ręku zrzeszonych jednostek kucy, władza publiczna utraci swój charakter polityczny. Funkcje polityczne, we właściwym tego słowa znaczeniu, są zorganizowaną przemocą jednej rasy celem ucisku innych ras. Jeśli kuce zjednoczą się w walce z swarzyzmem siłą rzeczy w rasę, staje się poprzez rewolucję rasą i kulturą panującą i, jako rasa panująca, znoszą kulturą dawne stosunki społeczne, gospodarcze i sportowe, to znosi wraz z tymi stosunkami społecznymi warunki istnienia przeciwieństw rasowych i tym samym stanowi nowe lepsze społeczeństwo które jak świt z mroku wprowadzi Republikę ku nowym wielkim masom aktywności.
Miejsce dawnej kultury swarzystowskiej z jej funkcjami i konfliktami o funkcje i urzędy rasowymi zajmuje zrzeszenie, w którym swobodny rozwój każdego kuca, każdego obywatela i mieszkańca jest warunkiem swobodnego rozwoju mikronacji.

III. Stosunek Akryponystów do różnych partii i stowarzyszeń

Na podstawie części drugiej manifestu zrozumiały jest sam przez się stosunek akryponystów do sformowanych już stowarzyszeń i innych ruchów kucykowych poza Akryponystami, a więc do Zielonego Kościoła w Dżamahiriji Bengazijskiej i zwolenników Narodowego Świtu Wolności w Autonomia Jahołdajewszczyzny.
Akryponyści walczą o osiągnięcie najbliższych celów i interesów rasy kucykowej, ale w ruchu teraźniejszym reprezentują jednocześnie przyszłość ruchu kulturalnego. W wolnogradzkiej polityce Akryponyści przyłączają się do partii primiszowo-wolnościowych przeciw swarzystowskich partii jak ruchy wojskowo-księgowych, nie wyrzekając się bynajmniej prawa krytycznego stosunku do frazesów i złudzeń, wypływających z JB ale popierają jej walkę z gorszymi Swarzystami.
W Brodrii popierają oni swarzystów i republikanów, nie łudząc się jednak co do tego, że te ruchy składa się ze sprzecznych żywiołów i po obelaniu tam starych systemów sami zaczną walkę z swarzyzmem.
Wśród mieszkańców Pomorza Akryponyści popierają ruchy, które rewolucję kulturową uważa za warunek wyzwolenia rasowego, ten sam ruch, który wywołał na tym terytorium protesty 30 marca.
W Hassenladzie, o ile swarzyści występują rewolucyjnie, ruchy Akryponyzmu walczy wspólnie z swarzystami przeciw monarchii absolutnej, ukrytemu monarchofaszyzmowi antykulturawności, pojęciom monarchicznym i kloningowi.
Nie przestaje ona jednak ani na chwilę urabiać wśród kucy jak najbardziej jasnej świadomości kulturalnej wrogiego przeciwieństwa pomiędzy swarzystą a kucem, aby kucyki hassenlandzkie mogły natychmiast wykorzystać te warunki społeczne i kulturalne które swarzyzm musi zaprowadzić wraz ze swym panowaniem.
Słowem, Akryponyści popierają wszędzie wszelki ruch rewolucyji kulturalnej przeciw istniejącym stosunkom społecznym i kulturowym.
We wszystkich tych ruchach akryponyści wysuwają jako podstawowe zagadnienie ruchu, zagadnienie aktywności, bez względu na to, czy przybrało ono bardziej lub mniej rozwiniętą formę.
Wreszcie, Akryponyści działają wszędzie na rzecz łączności i porozumienia ruchów kulturalnych wszystkich mikronacji.
Akryponyści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie kulturą całego dotychczasowego ustroju politycznego. Niechaj drżą panujące rasy przed rewolucją kulturalną! Kuce nie mają w niej nic do stracenia prócz swych kajdan urzędowych i biurokracyjnych. Do zdobycia mają cały świat!

Kuce wszystkich mikronacji, łączcie się!
JM prof. zw. dr hab. dhc. Andrzej Swarzewski,
Przewodniczący pro tempore Parlamentu,
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego. 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości