• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ku nieznanemu lądowi
#1
Pomimo ogromnego rozwoju technicznego Pollin wciąż skrywa wiele tajemnic. Jedną z nich jest biegun południowy. Zgodnie z zapowiedzią, jutro wyrusza ekspedycja. Jednym celem jest, podobnie jak w przypadku podróży do Sambanafryki i na Hiperboreę, próba znalezienia wejścia do Agharty. Drugim celem jest dokonanie epokowych odkryć.
Już dziś zebraliśmy się w Venomanii, naszym stałym miejscu zbiórek. Wyruszamy skoro świt. Celem na dzień pierwszy jest dotarcie do Kartuscynia, siedmiogrodzkiego miasta znajdującego się na wyspie położonej na południe od Kontynentu Południowego. Zasięgniemy opinii miejscowych, zwłaszcza żeglarzy i wielorybników. Może ktoś zdecyduje się wyruszyć razem z nami? 
Czas spać, szykuje się długa i wyczerpująca podróż.
Andrzej Swarzewski, pacjent. 
#2
Gdy już nastał świt zrezygnowałem z tradycyjnego golenia, poświęcając czas na ćwiczenia wytrzymałościowe. Wyprawa biegunowa będzie należała pod tym względem do najtrudniejszych. Życzę szczęścia komuś, kto uważa, że to będzie piknik. Codzienne treningi i odpowiednie odżywianie to dla wszystkich uczestników absolutna konieczność.
#3
[Obrazek: pomory_6.jpg]
Siedmiogrodzcy wielorybnicy.
 
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRa8q9n8HdhoEAcb3mTAuL...4u6diI19&s]
W Siedmiogrodzie i na całej Hiperborei morze na południu nazywa się Morzem Białym. 

Nauczyciel miejscowej szkoły, który był najmądrzejszym człowiekiem w okolicy naszkicował na przywiezionej przez nas mapie autorstwa Pela Nandera drogę, którą powinniśmy przebyć, aby trafić na biegun. Przestrzegł nas, że nie jesteśmy pierwszymi śmiałkami. Wielu nigdy nie wróciło. Istnieje jednak legenda, że jedna wyprawa zakończyła się powodzeniem. W okresie Wielkiej Wojny Mikroświatowej w regionie kręcili się Scholandzi i są historycy, którzy twierdzą, że udało im się odkryć nową wyspę, ochrzcić ją mianem Nowego Arden (na część jednego ze scholandzkich regionów) i stworzyć tam bazę. Po wojnie wciąż widziano samolotu lecące w tym kierunku... 
Mapka z dorysowanym (hipotetycznym) Nowym Arden oraz planem naszej podróży: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/ezgal...iew&id=182

Kartuscyń to ładne miasto, mieszkańcy są bardzo gościnni, ale milicja nie patrzyła przychylnie na nasze przybycie (osoby zaznajomione z poprzednią wyprawą znają powód). Udaliśmy się więc na południe. Pijani rybacy byli bardziej rozmowni, ale nie wiedzieli wiele o biegunie. Nikt z nich nie był nawet na Nowej Arden, choć wiara w istnienie tej wyspy jest powszechna. Ma być to wyspa niezwykle mroźna, nienadająca się do życia. Nasza hipoteza jest taka, że może to być początek kontynentu rozpościerającego się wokół bieguna. 

Jutro udajemy się do Cayo Largo Grad, następnym celem zaś będzie sprawdzenie istnienia Nowej Arden. Może odnajdziemy tam pozostałości po scholandzkiej bazie? A może oni wciąż tam są? Wink Towarzyszą nam dość licznie Siedmiogrodzianie, którzy i tak nie mają nic lepszego do roboty. 
Jeśli i ktoś z Was nie ma nic lepszego do roboty, przylećcie do nas, póki jeszcze możecie!
Andrzej Swarzewski, pacjent. 
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Janek Sapieha
#4
Nie żeby coś, ale osobiście stworzyłem tę mapę Hiperborei.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
SEKRETARZ GENERALNY WIELKIEGO STERNIKA, LEW WOLOGRADU
WIELKI KNIAŹ MECHANICKI, OJCIEC OJCÓW, PASTERZ PASTERZY, SĘDZIA V-ŚWIATA
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
#5
Masz coś przeciwko jej wykorzystywaniu? Może masz jakieś informacje na temat tego, co znajduje się dalej na południe?
Andrzej Swarzewski, pacjent. 
#6
A można, jak najbardziej. Jeszcze jak.

A na południu może być tylko diabeł.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
SEKRETARZ GENERALNY WIELKIEGO STERNIKA, LEW WOLOGRADU
WIELKI KNIAŹ MECHANICKI, OJCIEC OJCÓW, PASTERZ PASTERZY, SĘDZIA V-ŚWIATA
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
#7
W Bialenii nasza wyprawa przebiega bez większego echa. Ale któż emocjonował się wielkimi odkrywcami i pionierami, zanim jeszcze ogłosili światu swoje niestworzone historie? A i później spotykali się z niedowierzaniem, a czasem i sprzeciwem ludzi, którzy nie byli skłonni do zmiany budowanego przez lata światopoglądu. Ale czy to powód, by nie robić rzeczy wielkich? My na pewno go nie uznajemy. 

Dziewiątego listopada bez większego problemu dotarliśmy do Cayo Largo Grad. Jeszcze dekadę temu musiał być to przepiękny kurort. Niestety, zamknięcie Hiperborei na przybyszy w zewnątrz i cofnięcie cywilizacyjne kontynentu całkowicie zakończyło turystykę w tej części świata. Pozostał obraz niemalże postapokaliptyczny. 
[Obrazek: strefa_apokalipsy_fallout_bethesda_mian2.jpg]

Muszę się przyznać, że cały dzień spędziłem w ostatniej czynnej restauracji, która świadczyła niezwykle interesujące usługi, takie jak golonka po tajsku i nie tylko. Dopiero po wieczór Janek odnalazł mnie i przerwał mi kąpiel z Martą, Jessicą, Anną i Lindą... 

Dzisiejszy dzień był o wiele ciekawszy. My już wiemy, czy Nowa Arden rzeczywiście istnieje, czy jest tylko mitem... Ale wy będziecie musieli jeszcze trochę poczekać. Smile
Andrzej Swarzewski, pacjent. 
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • Ametyst Faradobus, Karol Medycejski
#8
Andrzeju, przywiózłbyś mi trochę tej goloneczki!
Persona non grata w Księstwie Sieny i quasi-persona non grata w Konsulacie Sclavinii, Mister Bialenii roku 2018

#9
Prawie Norylsk.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
SEKRETARZ GENERALNY WIELKIEGO STERNIKA, LEW WOLOGRADU
WIELKI KNIAŹ MECHANICKI, OJCIEC OJCÓW, PASTERZ PASTERZY, SĘDZIA V-ŚWIATA
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
#10
> Pozostał obraz niemalże postapokaliptyczny.

Myślicie że się nikt nie zorientuje, że to nie zdjęcie z jakiegoś Cayo Largo Grad, tylko z Winktown? LAJAR.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości