• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wilhelm Weintling - komunizm niemieckich rzemieślników. Akrypa Ali Shariati
#1
Niniejszy wykład został opublikowany przez Akrypę Ali Shariati 26. kwietnia 2016.
Cytat:Akrypa przechodzi przesz zajętą w 1/3 sale Akademii. Kładzie na biurku kilka książek, wyciera zieloną tablice i wyjmuje z czarnego plecaka materiały do wykładu. Przegląda je jeszcze szybko przestawiając kartki i układając w jakiejś skomplikowanej kolejności na biurku, po czym odwraca się do słuchaczy i zaczyna wykład.

Damy i wieśniaczki! Szlachetne mordeczki i Abchazyjczycy! Przedstawiciele zatwardziałego betonu i pułkownicy KriVerseni! Ciof wszystkim na pierwszym wykładzie Katedry Realnych Ideologii i Wirtualnych Narracji im. Michela Foucaulta. Uznałem, że Foucault, mimo iż nie będzie odnośnikiem do metody, jaką będę stosował w czasie badań i wykładów to za wkład, jaki wniósł do badań nad sprawami, jakimi będę się tu zajmował zasłużył ponad innymi na ten zaszczyt. Moja katedra będzie się zajmowała analizowaniem tego, w jaki sposób powstają dane ideologie, oddziałowują one na rzeczywistość, jak giną i inspirują narracje, jakie są budowane przesz mieszkańców v-świata. Zobaczymy też jak wyglądają w polskich mikronacjach narracje i czym różnią się od tych realnych.

Na temat pierwszego wykładu wybrałem do analizy komunizm czeladniczy w osobie jego największego teoretyka Wilhelma Weitlinga. Zacząć możemy od cytatu Karola Marksa:
„Gdzież burżuazja – łącznie z jej filozofami i uczonymi – może się poszczycić takim dziełem o emancypacji politycznej, jak Gwarancje Weitlinga? Wystarczy zestawić banalność, bojaźliwość i miernotę niemieckiej literatury politycznej z tym bezgranicznie śmiałym i świetnym debiutem literackim niemieckich robotników, wystarczy porównać dziecięce kroki proletariatu, te kroki olbrzyma, ze starczymi krokami politycznymi burżuazji niemieckiej tymi krokami karła by przepowiedzieć niemieckiemu kopciuszkowi, że wyrośnie na postać atletyczną.”
Nasz bohater urodził się w 1808 roku w Magdeburgu w biednej rodzinie, jako syn żołnierza wojsk napoleońskich i niemieckiej młodej dziewczyny. O jego młodości wiemy niewiele a jedynie plotki w tym te o jego romansach z sympatiami młodego wiedeńskiego księcia. Na scenę dziejów wchodzi dopiero w połowie lat, 3o gdy zamieszkując wraz w wieloma innymi rzemieślnikami niemieckimi (on sam był krawcem) w Paryżu styka się z szerzącymi się tam ideami socjalistów utopijnych, radykałów i innych elementów przeciwnych nędzy ówczesnego świata. Stolica Francji była wtedy miejscem, w którym spierało się wiele nurtów socjalizmu. W czasie pobytu tam Weitlinga wyszła głośna, w tamtych czasach, utopia Cabeta pt. „Podróż do Ikarii”, pierwsza ważna praca Proudhona, „Czym jest własność?”, szerzyły się idee katolickiego komunizmu, który zwłaszcza oddziaływał na niego, reprezentowanego przez Lamennais’go francuskiego duchownego, w postaci jego książek: „Słowa Wierzącego” i „Księgi ludu”. Weitling dołączył w tym czasie do niedawno powstałego „Związku Sprawiedliwych”, która działa wśród niemieckich rzemieślników na emigracji w Francji i Szwajcarii. To, co w tym czasie robił świetnie oddaje metodę walki, jaką uprawiali wtedy socjaliści. Prowadził on kluby dyskusyjne, organizował samopomoc robotniczą i jadłodajnie. W 1839 roku wybuchło w Paryżu powstanie zorganizowane przesz zwolenników francuskiego rewolucjonisty Blanquiego, zostało ono krwawo stłumione przesz władze francuskie. Po tym wydarzeniu na wszelkie organizacje tego typu spadły silne represje. Widząc słabość sytuacji Weintling uciekł do Szwajcarii a w 1841 zamieszkał na stałe w Genewie. Wraz z innymi swoimi towarzyszami z Związku Sprawiedliwych rozpoczął tam agitacje. Powstały w tym czasie 4 jadłodajnie, w Genewie, Lozanie, Vevey i Morsee i wiele lokalnych związków robotniczych. Jednak i tam wraz z rozwojem spotkał się z represjami policji i musiał uciekać do Berna gdzie w 1843 roku napisał swoją główną prace „Gwarancje Harmonii i Wolności”, dzięki której szybko zyskał rozgłos w Niemczech. Pracą tą zachwycali się między innymi Moses Hess czy Feuerbach. Zyskał też wielką popularność wśród niemieckich robotników i doczekała się do wiosny ludów w samych Niemczech 3 wydań. Nie uchroniło go to jednak przed prześladowaniami i sąd skazał go na 10 miesięcy więzienia i dożywotnie wydalenie z Szwajcarii (oskarżony o podburzanie do rozruchów, ataki na własność prywatną, obraza Boga i religii oraz ogólna szkodliwość społeczna). W maju 1844 roku został przekazany niemieckiej policji. Policja pruska nie wiedząc, co z nim zrobić miała wiele pomysłów, ale żaden się nie powiódł rozwiązania jego problemu. W końcu na koszt państwa wysłała go statkiem do Londynu gdzie przybył 27 sierpnia. Powitano go bardzo serdecznie, jako znaczącego teoretyka wyzwolenia społecznego. Mimo to jednak po pobycie w więzieniu stał się człowiekiem zgorzkniałym, nieufnym i uważającym się za mesjasza jedynego lekarstwa na wszystkie problemy ludzkości, co doprowadziło go do wielu kłótni a osobami, z którymi mógłby współpracować. Mimo to nadal silnie działał i prawie codziennie agitował w kawiarniach i barach robotniczych. Po krótkim pobycie w Belgii wyjechał do USA i nigdy już nie wrócił do Europy. Tam jeszcze działał (między innymi założył kilka kolonii robotniczych), ale nie wpłyną już na bieg historii. Zmarł w biedzie 25 stycznia 1871 roku w Nowym Jorku (najprawdopodobniej z powodu powikłań cukrzycy) dzień po ostatnim oddaniu przez niego hołdu socjalizmowi, kiedy wziął udział w wielkiej manifestacji robotniczej.

Poglądy Weitnelinga odzwierciedlały jego sytuacje klasową. Jak to ujął Franciszek Mehring był on ogniwem pomiędzy socjalizmem utopijnym a naukowym. Był on proletariuszem, ale i czeladnikiem. Należał silnie do warstwy drobnomieszczańskiej, która wraz z powstawaniem kapitalizmu staczała się do proletariatu, ale jeszcze nie czuła się z nim solidarności (sam Wilhelm, mimo, że za młody uważał, że to robotnicy wyzwolą świat to potem uznał ich za takich samych egoistów i niewdzięczników jak inne klasy społeczne nie godne jego geniuszu). Jego postępowa rola bierze się stąd, że w przeciwieństwie do ideologów socjalizmu francuskiego sam należał do klasy uciskanej i nie wierzył jak utopiści na pomoc „królów i milionerów” i jako jeden z pierwszych głosił, że wyzwolenie nie zostanie dane przesz elity tylko trzeba je wywalczyć. Nie miał jednak pojęcia o specyfice historycznej życia proletariatu. W swej krytyce społeczeństwa burżuazyjnego stał nadal jeszcze całkowicie na moralistycznym stanowisku utopistów. W rozumieniu historii stał nawet za takimi ludźmi jak Saint-Simon i Fourier. Jego hipotezy o pochodzeniu własności są wyjęty z powietrza i nie przedstawiają za sobą żadnych badań antropologicznych a tylko opowieści o tym, że kiedyś jakiś zły człowiek wziął patyk i oddzielił swoje od nie swojego.
Jego analizy jednak są jednymi z pierwszych istotnych kroków do znalezienia błędów w strukturze społecznej kapitalizmu i dzięki temu są bezcenne do badań nad kolejnymi teoriami.
Dziękuje za wysłuchanie. Jeśli ma ktoś pytania, uwagi lub problemy z tym, co powiedziałem proszę śmiało. Jeśli ktoś chciałby zdobyć znacznie większą wiedzę niż tu przedstawiam to zapraszam do zapisania do grona stałych słuchaczy przesz pw a wtedy dam mu materiały albo prywatnie wygłoszę dla tych osób szegółowsze informacje. Jeśli ktoś za to by chciał dołączyć do katedry to też zapraszam na pw.
Akrypa siada na swoim ruchomym fotelu i kładzie nogi na tej części biurka gdzie nie ma książek i kartek. Wyjmuje z kieszeni chipsy i zaczyna je jeść czekając na pytania.
Jego Magnificencja prof. zw. dr hab. dhc. Andrzej Swarzewski,
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości