• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wykład 1. Wprowadzenie do mikrozofii
#1
Wykład wygłoszony przed chwilą na Uniwersytecie Książęcym.
Cytat:Szanowni Państwo,
 
Pierwszy wykład na Wydziale Mikrozofii i Nauk Politycznych Uniwersytetu Książęcego chciałbym poświęcić na wprowadzenie. O potrzebie stworzenia interdyscyplinarnej nauki, której przedmiotem badań była całość funkcjonowania mikroświata myślałem od dawna. Po raz pierwszy publicznie wspomniałem o planach stworzenia mikrozofii podczas wykładu o wyobraźni i symbolu na Uniwersytecie Batawskim. Dziękuję Jego Magnificencji Christienowi van der Pohlowi, Rektorowi Uniwersytetu Książęcego za zaufanie i utworzenie Wydziału poprzez który będę mógł stworzyć podwaliny pod mikrozofię.
 
Interdyscyplinarność
 
Mikrozofia musi być nauką interdyscyplinarną, ponieważ do holistycznego spojrzenia na tworzone od dwudziestu pięciu lat uniwersum niezbędne jest połączenie w sobie wiedzy wielu nauk, m.in. filozofii, historii, cybernetyki, socjologii, psychologii, nauk o prawie i nauk politycznych oraz stosowanie różnorodnych metod badawczych. Myślenie o mikroświecie w sposób naukowy, a więc mikrozoficzny jest więc analizowaniem różnorodności przejawów powstałych w jego ramach, próbą prześwietlenia jego istoty poprzez łączenie poszczególnych elementów. Jedność wiedzy można uzyskać poprzez ujęcie zróżnicowanych kierunków wiedzy w jeden system, w naszym przypadku w system mikrozoficzny.
 
Mikroświat jako uniwersum dyskursu
 
Stawiam tezę, że Pollin można sklasyfikować jako osobne uniwersum dyskursu,ponieważ nasze ujęcie rzeczywistości jest tylko nam właściwe, całkowicie odmienne od czegokolwiek znanego ze świata "realnego", uniwersów nauki, sztuki, religii, czy języków. Uważam, że mikrozofia powinna przyjąć, iż mikroświat nie jest naśladownictwem tzw. reala, lecz jest to równowartościowe wobec niego uczestniczenie (methexis) i odwzorowania (mimesis) świata idei. Przyjęcie idealizmu w mikroświecie jest o tyle atrakcyjne, że jeśli wszystkie uniwersa dyskursu odwzorowują świat transcendentalny, to mikroświat w żaden sposób nie jest upośledzony wobec świata realnego. Platonizm ma przewagę nad innymi filozofiami, zwłaszcza marksizmem według którego jesteśmy pozbawieni bazy i skazani na kopiowanie nadbudowy (takie jest stanowisko np. prof. Zayma z Królewskiej Akademii Hasselandzkiej).
 
Filozofia mikroświatowa
 
W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że mikrozofia powinna stać się odpowiednikiem realnej filozofii z czasów sprzed wyodrębnienia się szczegółowych dziedzin poznania naukowego. Celem mikrozofów jest całościowe poznanie mikroświata, co jest właściwie zgodne z klasyczną definicją filozofii, czyli nauki ogólnej, wykraczającej poza dziedziny szczegółowe i syntetyzującej je, pozwalając na pełniejszy ogląd świata.

Mikroświat jest czymś więcej

Filozofia wg Ernsta Cassirera bada różne kierunku uchwycenia bytu z zamiarem znalezienia centrum. Centrum nie leży jednak w konkretnym bycie, lecz we wspólnym zadaniu. Jest to stanowisko antyredukcjonistyczne. Mikrozofia również musi wyrazić stanowczy sprzeciw wobec prób redukcji tego wszystko, co stworzyliśmy w obrębie naszego uniwersum do zjawiska socjologicznego, czy wręcz przestrzeni edukacji obywatelskiej (Grzegorz D. Stunża).
Mikroświat nie można opisać używając jedynie języka socjologii. Każdą nową formę należy mierzyć jej własną miarą. Nowa forma przedstawia nową strukturę świata. Potrzebujemy kompleksowych badań i rozważań, współpracy przedstawicieli wielu dziedzin.
Należy też pamiętać, że świat państw wirtualnych nie jest zjawiskiem statycznym, to nie forma formata, lecz forma formans. Mikrozofowie powinni znać i wciąż poznawać historię mikroświata, a także zdawać sobie sprawę, że jego kształt może się dalej zmieniać. Nauka powinna operować wysokim stopniem uogólnienia.

Zadania stojące przed mikrozofią

Przed nową dziedziną nauki stoi wiele wyzwań. Opisanie ich ogromu wymagałoby właściwie osobnej serii wykładów z filozofii nauki, ale ani nie mam wystarczającej wiedzy, ani celem moim nie jest przerażenie Państwa. Ograniczę się więc do zarysowania nielicznych celów, którymi powinniśmy się zająć.
Powinniśmy stworzyć własny język i mikrozoficzną terminologię, aby móc przejść od świata wrażeń do świata naoczności i wyobraźni, a ostatecznie spróbować osiągnąć obiektywność. Niewątpliwie konieczna będzie inkorporacja części pojęć filozoficznych, politologicznych, czy socjologicznych, ale też uzupełnienie znaczeń niektórych z nich. Próba napisania słownika mikrozofii w tym momencie byłaby zadaniem karkołomnym. Język możemy stworzyć tylko poprzez pisanie prac i dyskusje utrzymane na wysokim poziomie. Zachęcam Państwa do współpracy, gra zdecydowanie jest warta świeczki.
Sartre twierdził, że egzystencja wyprzedza esencję. Leibniz wręcz przeciwnie, samo to, że istniejemy jest dowodem, iż egzystencja ma sens. Zsyntetyzujmy te opinie. Mikroświat ma sens, bo my w nim tworzymy, ale naszym zadaniem jest uchwycenie esencji, ale i kreacja dalszej egzystencji (odpowiedzialność za przyszłość Pollinu). Mikrozofia powinna mieć nie tylko funkcję naśladowczą, ale i twórczą. Podobnie jak Marks uważał, że socjolog ma do odegrania ważną rolę w społeczeństwie, tak ja twierdzę, że mikrozofowie nie powinni zamykać się w uniwersyteckich wieżach z kości słoniowej, ale kreować rzeczywistość.

Mikrozofia jako nauka

Nasza nowopowstała nauka musi łączyć cech nauk idiograficznych (opisywanie zjawisk) i nomotetycznych (próba znalezienia i opisania zasad rządzących zjawiskami), ale z naciskiem na to drugie. Historia mikroświata jest cennym materiałem badawczym, bo to właśnie przez historię według Giambattisty Vico najpełniej wyraża się duch ludzki (pojawił się nawet postulat uznania historii za nową metafizykę), ale nasz cel nie ogranicza się do opisu i upamiętnienia.
Nauka powinna charakteryzować się własną metodologią, przejrzystym językiem, weryfikowalnością, uporządkowaniem logicznym oraz twórczym charakterem. To nasze cele. Choć każda twórczość jest cenna, nie powinniśmy ograniczać się do publicystyki i luźnych rozważań. Jako nauka interdyscyplinarna będziemy musieli posługiwać się różnymi metodologiami, choć prawdopodobnie z biegiem czasu wypracujemy pewne oryginalne narzędzia. Kwestię języka poruszyłem już we wcześniejszej części wykładu, dodam jedynie, że nie możemy pozwolić sobie na chaos pojęciowy. Wyjaśniajmy w sposób zrozumiały pojęcia inkorporowane z innych nauk oraz tworzone przez nas samych.  Formułujmy logiczne wywody i przedstawiajmy argumenty na poparcie swoich tez.

Dziękuję za zapoznanie się z wykładem. Zapraszam wszystkich do zadawania pytań i wchodzenia w polemikę. Liczę na Państwa aktywny udział w dyskusji, ponieważ dalsze wykładu zamierzam wygłaszać w oparciu o Państwa pytania i propozycję.
Jego Magnificencja prof. zw. dr hab. dhc. Andrzej Swarzewski,
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości