• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prośba arcybiskupa
#11
Żeby zostać patriarchą trzeba być zawsze autentycznie oddany sprawie bez reszty. Fakt, że porównywanie pewnych spraw z perspektywy tak odległej ze sobą w czasie, wypada niekiedy dość niefortunne, jednak historia pokazuje, że najwyższy urząd wymaga poświęceń. Prawdopodobnie nie doszło by do rozłamu w kościele wschodnim, gdyby władze kościelne potępiły agresję na Ukrainę. Ciężko w takiej sytuacji nie oprzeć się wrażeniu, że takie rozwiązania powodują dalszą laizacje Europejczyków.
#12
Do rozłamu na Ukrainie by nie doszło, gdyby trzydzieści lat temu pewien buc o nazwisku Denysenko, który wcześniej nie powiedział publicznie słowa po ukraińsku, wchodził w tyłek Partii i rusyfikował ukraińską Cerkiew, którą dotąd traktował jak swój prywatny folwark, nie postanowił się obrazić, bo go nie wybrano patriarchą w Moskwie.

To, co się zdarzyło rok temu to nie żaden rozłam: po prostu jedna grupa raskolników połączyła się z drugą, aby następnie pokłócić się na nowo w nieco innych okolicznościach.
prof. net. dr h. c. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst z rodu Faradobusów
Minister ds. Zagranicznych Republiki Bialeńskiej,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Kniaź Jaruzelimy,
Nieustająco Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
#13
Rozmawiamy o państwie, w którym żyje kilkadziesiąt milionów ludzi, a skala występowania zjawiska obejmuje także inne terytoria. Ja uważam tylko, że cerkiew jest w stanie ponownie zjednoczyć ktoś, kto ma większe ambicje niż dotychczasowy patriarcha. Wciąż żywy przykład św. Ambrożego pozostawia nadzieje, że w końcu nadejdą lepsze dni.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości