• 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wykład popuryzatorski I - Religijność
#1
Witam!
Oto krótki wykładzik na temat religijności:
Cytat:[Obrazek: ?u=http%3A%2F%2Fimages.sgcafe.net%2F2013...f=1&nofb=1]
Zielony Kościół zajmuje się krzewieniem religii pewnego szyizmu. Ale jaka jest funkcja religii tak ogólnie w mikronacji? I nie mówię tutaj o funkcji społecznej lecz o funkcji jaką pełni ona dla pojedynczego człowieka. Religia ma dać pewne ogólniejsze zrozumienie rzeczywistości oraz tego jak powinno się żyć ale nie za pomocą dokładnego filozoficznego pojęciowego ujmowania spraw lecz za pomocą pewnych wyobrażeń religijnych które mają oddziaływać na duszę człowieka. Jest zatem ważne by religia była odpowiednio fajna, bliska człowiekowi, ale gdy używam słowa fajna nie mam na myśli prostaczkości, bylejakości czy bycia luźno cool. Ta fajność musi być tak samo wzniosła, wielka jak i ciepła dla człowieka. W mikroświecie nikt nikogo nie zmusi warunkami społecznymi do uczestniczenia w wspólnocie religijnej. To takie aspekty jak poczucie, że np. Kościół spełnia pragnienie serca by kogoś nawet realnego ustanowić jako świętego gdyż ta osoba jest tego godna stanowi pewne religijne wyobrażenie i deklaracje takiej osoby za tą religią. Religia jest kwestią uczucia, serca. Oczywiście wymaga ona też tego by jej prawdy były wyjaśniane rozumem filozoficznym jednak dla wiernego nie to jest najważniejsze. Od poważnego wykładu o Absolucie ważniejszą rolę pełni dobra piosenka bliska sercu czy możliwość brania wzoru z świętego albo ciepło jakie sercu daje wiara w opiekę Anioła. Straszenie piekłem w v-świecie nie ma sensu, religia nie służy strachowi lecz ukojeniu duszy. Mikronauta zaangażowany w różne partykularne sprawy v-świata, mocno z nimi emocjonalnie związany potrzebuje pewnego ogólniejszego spojrzenia na nie i zwrócenia swojej świadomości ku temu co stanowi esencję dobrej zabawy dla niego, tego by móc czerpać przyjemność w byciu tu.
Oto słowo na dziś dla każdego kto zastanawiał się kiedykolwiek po co religia w v-świecie, dziękuje i pozdrawiam cieplutko.

PS.
Dziewczynka zakonnica z dedykacją dla Andrzeja Swarzewskiego i ponieważ temat porusza kwestię religii nie tylko szyickiej lecz każdej szczerej.
Zachęcam do własnych refleksji i zadawania pytań.
~Imanka Szyizmu, Akrypa Ali Shariati, Teutonka, Neoheglistka i Cyrenejka
[Obrazek: IiiPUTp.png]

[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • AndrzejSwarzewski, Janek Sapieha
#2
Bardzo dziękuję za ten wykład, senpai-chan!
Zastanawiam się jednak, czy prawdy religijne muszą być wyjaśnialne rozumem? To raczej cecha "religii teologicznych" (W. A. Kaufmann). Religijność, rozumiana jako pewna specyficzna aktywność ducha, nie musi być logiczna i uporządkowana, tak jak nieuporządkowane pozostają często emocje. Moim zdaniem powinno się pozostawić miejsce zarówno na uwielbienie, na niezgodę na Boże wyroki, jak i na wątpliwości odnośnie istnienia sfery metafizycznej. Duchowość odbieram przede wszystkim jako coś wewnętrznego, a nie zewnętrznego.
#3
Widzisz mój uczniu, dużo mądrości w tym co mówisz lecz słuchasz ale nie słyszysz.
Wiele z tego o co mówisz zostało zawarte w mojej wypowiedzi. Religia musi być żywa, nie abstrakcyjna, różnorodna tak jak różnorodne są serca ludzi. Religia jest stosunkiem do Absolutu w formie uczucia, wyobrażenia i wiary. Idąc od końca, wiara jest elementem uległym, człowiek w wierze poddaje się wyrokom opatrzności, pokornie poddaje się licząc na łaskę uwznioślającą go wzwyż. Wiara jest mało liberalna, raczej konserwatywna. Wyobrażenie jest czymś znaczenie bardziej wolnym lecz dalej czymś co bardzo wiąże nas z resztą gminy religijnej, nasze wyobrażenie najlepiej ukazuje się w dziełach sztuki, muzyką, pismem, obrazem. Aspekt subiektywności jest tu dość znaczący ale tak samo jak i wpływ wyobrażenia zbiorczego gminy w ramach której pewne wspólne wyobrażenie się buduje. Najbardziej podatne dowolności jest uczucie. Kierować się uczuciem ku czemuś bardziej ogólnemu, odrywać się od wpływu innych, silny jest tu właśnie aspekt wewnętrzny a bardzo nikło zewnętrzny.
Jeśli spytasz mnie czy bardziej cenie mistykę czy scholastykę jak najbardziej odpowiem, że Mistrz Ekchart > Św. Tomasz. Religia nie musi być wytłumaczalna rozsądkowo, kluczowy dla niej jest stosunek serca do niej. Dla religii rozum nie musi mieć znaczenie. Za to dla rozumu religia już jak najbardziej, rozum by móc sam siebie usytuować musi zrozumieć na swoich prawach religie, wyjaśnić ją i wydobyć z niej swoją prawdę, zmienić to co w formie religijnej istnieje na formę sobie bliską czyli formę pojęcia. Tak jak religia potrzebuje sztuki dla uniesienia się, tak i filozofia czerpie z religii ale religia nie musi poddawać się pod osąd rozumu czy scholastyczne ułożenie swoich prawd.
~Imanka Szyizmu, Akrypa Ali Shariati, Teutonka, Neoheglistka i Cyrenejka
[Obrazek: IiiPUTp.png]

[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • AndrzejSwarzewski
#4
Dziękuję za odpowiedź, senpai. Smile
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • ʿĀlija zawdżat Akrypa
#5
> senpai

Jak takie coś czytam, nie mogę się powstrzymać przed gigglowaniem jak 13-letnia loli.

Also: senpai to możecie sobie mówić najwyżej do swojego starszego kolegi. Jeżeli za to pobieracie nauki u Akrypy, to ona może być *tylko* sensei.
#6
>sensei 

To ja jeśli Akrypa nauczy mnie bycia dobrym muzułmaninem: 
[Obrazek: 1a6eb626f124111dbca0cd4669d2e7da2297558c_hq.jpg]
#7
Przecież Leszek Miler był senpai
prof. net. dr h. c. lic. generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów
Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu,
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika, Lew Wolnogradu,
Kedyw Faradobaju, Margrabia Jaruzelimy, Sędzia V-Świata Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
#8
> To ja jeśli Akrypa nauczy mnie bycia dobrym muzułmaninem

Oh no, nie będziesz mi ruchał Akrypy.

Tym bardziej, że jak powszechnie wiadomo, w mikronacjach seks nie istnieje.
#9
>Tym bardziej, że jak powszechnie wiadomo, w mikronacjach seks nie istnieje.

No nie, nie istnieje. Płeć biologiczna to konstrukt, który nie ma tu większego sensu.


#10
S**x w ogóle nie istnieje, nie tylko w mikronacjach
prof. net. dr h. c. lic. generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów
Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu,
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika, Lew Wolnogradu,
Kedyw Faradobaju, Margrabia Jaruzelimy, Sędzia V-Świata Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości