• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Legenda
#1
Prawdziwie masowy napływ Bialeńczyków do Apfelbaumstadt przypadł zaraz po II Wielkiej Wojnie Mikronacyjnej, kiedy miała miejsce tzw. pomorska gorączka. Tym razem emigrowali ci, którzy dotąd zazwyczaj nigdzie się nie ruszali: chłopi. Ruszyli masowo. Ziemiaństwo wpadło w panikę i próbowało powstrzymać ten exodus, bo nie było komu pracować. Oferta władz była całkiem hojna, osadnicy otrzymywali na miejscu za darmo ziemię - działki jak na ówczesne standardy wręcz ogromne, zwolnienie z podatku na pewien czas, ziarno na pierwszy zasiew, a także rzecz istotna, darmową podróż. Do Apfelbaumstadt mogli więc emigrować najbiedniejsi, wystarczyło, że jakoś przedarli się do któregoś z portów załadunkowych, najczęściej Nowego Ab'Dorst lub Nowej Auttery, gdzie otrzymawszy szyfkartę (czyli bilet) mogli się zaokrętować i ruszać do celu. W większości niepiśmienni chłopi nie mieli pojęcia, gdzie dokładnie znajduje się ów cel, powtarzali za to najróżniejsze bajki o krainie mlekiem i miodem płynącej. Mimo wszystko konfrontacja z rzeczywistością okazała się brutalna. Fatalne warunki podróży, przedłużająca się kwarantanna, choroby, organizacyjny chaos, a finalnie wcale nie czekały na nich obiecane gotowe pod uprawę pola i domy, tylko busz albo las, który dopiero trzeba wykarczować - parli dalej. Bo najważniejsze się zgadzało: dostawali ziemie.

[Obrazek: 0bfe8cae590aa3deabdb5b302738990d.jpg] 

Cytat:" Za cztery lata po przybyciu na ziemię przyjechał ksiądz bialeński i zacon pracować między ludem zacon nawoływać organizować, żeby budowali kościoł (...) i na rok 1949 mielim kościół wykońcony (...) A w roku 1950 zacon ksiądz nawoływać, żeby ludzie dawali pieniądze na szkołę (...) A w roku 1952 znowu zacon ksiądz nawoływać, żeby ludzie składali na śpital "

Tak w swoim pamiętniku notował jeden z chłopskich emigrantów do Apfelbaumstadt i jest to zapis typowego rozwoju osady, która z czasem znalazła swoje miejsce w ramach administracyjnych miasta. Kiedy bowiem podstawowe potrzeby życiowe zostały zaspokojone, osadnicy zaczęli się troszczyć o pozostałe. W krótkim czasie wszystko staje się już całkiem dobrze zorganizowane, powstają sieci szkół, zakłady pracy, organizacje, własna prasa. Choć, jak wspominano, łatwo nie było, ci, którzy sobie poradzili, mieli poczucie wygranej: posiadali tyle ziemi, że mogli jadać codziennie.

[Obrazek: 0AX8-vhDFDIhYctInW7Ol-zefGw-p-KUFywp_y6q...d--GvKEdU8]


Po II Wielkiej Wojnie Mikronacyjnej, obok chłopów osiedlali się także robotnicy. Była to nieco inna emigracja: robotnicy z definicji byli skłonni do zmiany miejsca zamieszkania, przemieszczali się za pracą i zamieszkiwali w miastach. Apfelbaumstadt zaczęło rozrastać się bardzo szybko, pełniło rolę ważnego portu, ale także ośrodka przemysłowego. Specjalnością miasta szybko stała się produkcja okrętów. Do tego niedaleko na południu Zatoki Apfelbaumskiej, odkryto poważne złoża ropy naftowej. Wszędzie tam potrzebna była siła robocza.

[Obrazek: 4cdb9e84439fa_o_full.jpg]
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • Ametyst Faradobus, AndrzejSwarzewski
#2
Dawno temu Maciej napisał o najstarszej genezie miasta, może zechcesz rzucić okiem: https://bialenia.sarmacja.org/spolecznos...lbaumstadt
Poza tym zbyt wiele o Apfelbaumstadt nie napisano, to niemalże czysta karta. Smile
#3
Dzięki, postaram się co jakiś czas wstawiać tu posty z opisami miasta.
#4
Mogę pomóc. Ostatnio przeglądam dużo ciekawych zdjęć, więc jakbyś potrzebował ilustracji to się polecam.
prof. net. dr h. c. lic. generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów
Minister ds. Zagranicznych Republiki Bialeńskiej, 
Nieustająco Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu,
Lew Wolnogradu, Kedyw Faradobaju, Bojar Jaruzelimy Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Janek Sapieha




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości