• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kiosk z wolną prasą przy Placu Zielonym
#1
[Obrazek: thumb_85_16_01_20_10_18_40.png]
[Obrazek: 85_26_03_20_4_28_10.png]

Już jakiś czas temu zauważyłem, że po zdziadzieniu i zakurzeniu się "Planety Mikronacje" obieg prasy w V-Świecie znacznie podupadł, nie mówiąc już o obiegu międzynarodowym - my nie tylko nie wydajemy własnych, alei prawie w ogóle nie komentujemy zagranicznych gazet. Wychodząc naprzeciw tej luce Kompania Faradobusów otworzyła przy Placu Zielonym pierwszy kiosk z prasą z całego V-Świata. Zachęcam do tego, aby wrzucać tu informacje o ciekawych numerach i aby dzielić się własnymi komentarzami.

Na początek polecam nowego "Gońca" i wywiad z Alusiem o kutasach:


Cytat:No tak, powywracałeś im stoliki i porozbijałeś porcelanę. Natomiast Leoci oraz
Bialeńczycy, którzy na codzień dużo aktywniej działają w sferze zagranicznej,
nie zareagowali. Z czego to, Twoim zdaniem, wynikało?

Nie będę wypowiadać się za Leotów, bo ich nie znam. Bialeńczycy to jednak nacja, która
w przeciągu tych prawie 10 lat swojego istnienia przeszła olbrzymią zmianę. Bialenia dojrzała,
a gusta jej mieszkańców się zmieniły. Także i tam komentowano moją galerię, jakkolwiek ich
uwagi były zdecydowanie bliższe moim odczuciom. Wynikałoby zatem, że społeczeństwo
bialeńskie ten swoisty test zdało.
prof. net. dr h. c. lic. generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów
Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu,
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika, Lew Wolnogradu,
Kedyw Faradobaju, Margrabia Jaruzelimy, Sędzia V-Świata Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • AndrzejSwarzewski
#2
W Bialenii nie było większego odzewu poza wyśmianiem reakcji, co wpisuje się w bialeńską koegzystencję z szeroko pojętą kulturą wandejską. Ani nam to nie imponuje, ani nie oburza. 

Bardzo fajnie byłoby, gdybyśmy mieli swoją gazetę. Czasem mógłbym coś napisać, ale na pewno nie piszę się na koordynację tej inicjatywy. Chyba, że nowy prezydent zrobi mnie MinKulem, a nie MSZ, wówczas mógłbym się tym zająć.
#3
> W Bialenii nie było większego odzewu poza wyśmianiem reakcji, co wpisuje się w bialeńską koegzystencję z szeroko pojętą kulturą wandejską.

Z kolei Wandystan jest tak martwy, że nikogo nie obchodzą sprawy wewnętrzne, a co dopiero zagraniczne xD.

Zresztą tam nigdy też nie było tradycji linkowania do arbitralnych wydarzeń międzynarodowych i oburzania się na nie. Chyba, że narracyjnego. Co najwyżej, można było spotykać toczenie tzw. beki.
#4
A nie było ostatnio trochę lepiej? Już aktywizacja siadła?
#5
> A nie było ostatnio trochę lepiej?

Było. Ale się znowu zmyło. Nawet koronawirus nie pomógł xD.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości