• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jaki ustrój w Nowym Państwie Suderlandzkim?
#1
Była monarchia, była demokracja, był autorytaryzm. Jakie więc powinno być Nowe Państwo Suderlandzkie? Skoro każdy system był i prędzej czy później upadł, może trzeba sięgnąć po coś nowego - a konkretnie, coś co byłoby sumą pozytywnych cech ustrojów?

Państwem powinien kierować ktoś, kto może być wzorem dla innych. Osoba silna i doświadczona, mogąca przeprowadzić państwo w bezpieczny i stabilny sposób przez kryzys. Osoba czyniąca to, czego inni nie potrafią lub nie chcą. Taka jednostka powinna być wzorem dla innych, pozwalając mniej doświadczonym nabrać właściwych wzorców. 

Samemu jednak, nawet najlepszy władca z nieograniczonymi kompetencjami, może sobie z czymś nie poradzić. Wynikać to będzie z nadmiaru obowiązków, czy po prostu kwestia przerośnie władcę swoją zawiłością, kumulując się z innymi problemami funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Władca powinien mieć u swego boku równie zasłużonych, wytrwałych w pracy i doświadczonych pomocników, którzy na swoje barki wezmą zarządzanie konkretnymi dziedzinami aktywności, a dzięki doświadczeniu i nabytej wiedzy praktycznej, wydatnie pomogą władcy w zapewnieniu bezpieczeństwa i stabilności państwu.

W tym należy uwzględnić jeszcze wszystkich pozostałych obywateli - państwo jest rzeczą wspólną każdego, kto ma wolę działania. Naród powinien mieć możliwość udziału w życiu politycznym państwa, a także mieć wpływ na proces decyzyjny, uczestnicząc w nim. Należy tutaj zaznaczyć, że zbiorowość, to jest naród, powinien szanować różnice. Nie ma mowy o równości, ponieważ gdy zrównuje się lepszych z gorszymi, bardziej zaangażowanych z mniej zaangażowanymi, doświadczonych z niedoświadczonymi niszczy się sprawiedliwość, na której to oparte powinno być państwo. Sprawiedliwości, na której to powinno być oparte państwo dotyczy równości wobec prawa, poszanowaniu panującej hierarchii.

Na czele państwa powinien stać więc ktoś wywodzący się ze środowiska, nazwijmy to - arystokratycznego. Pozostali przedstawiciele arystokracji stanowiliby uzupełnienie dla stojącego najwyżej w hierarchii. System awansu ze zwykłego obywatela (mieszczanina?) do arystokracji powinien być zależny od długości posiadania obywatelstwa i aktywności. Arystokrata powinien posiadać również tylko obywatelstwo Suderlandu. Lecz tutaj byłby dozwolony pewien wyjątek - jeśli zasłużony obywatel dla Suderlandu zdecyduje się nabyć obywatelstwo innego państwa, arystokrata zachowałby swój status, lecz nie mógłby przewodzić wojsku oraz objąć funkcji głowy państwa.

Mieszczaństwo, wraz z arystokracją, brałoby udział w debatach i głosowaniach odbywających się w ramach Zgromadzenia Narodowego. Aby rozbudować znaczenie Zgromadzenia Narodowego, a także kadrę obywateli, do otrzymania obywatelstwa Suderlandu powinno się dopuścić obywatela innego państwa posiadającego traktat uznaniowy z Suderlandem. 

Spośród obywateli wybierałoby się zarządców hrabstw i regionów w koloniach. Jednostki samorządu terytorialnego zyskałyby dużą autonomię gospodarczą opartą na leseferyzmie - czyli pozwoleniu na działanie i prowadzenie dobrowolnej narracji gospodarczej, umożliwiającej pobudzenie aktywności kreując wydarzenia fabularne. Wynika to z tego, że gospodarka regulowana stosem aktów prawnych w dobie kryzysu demograficznego nie sprawdza się i przestaje funkcjonować.

Spośród arystokratów, poza samą głową państwa, wybierałoby się naczelnego wodza sił zbrojnych, posiadającą najwyższy stopień wojskowy, zwanego caudillo oraz osobę odpowiedzialną za politykę zagraniczną, zwaną konsulem. Głowa państwa nosiłaby tytuł elektora.

Zgromadzenie Narodowe wybierałoby również Trybuna Narodowego, który nadzorowałby zgodność z prawem działań wszystkich urzędników państwowych i stałby na straży rządów prawa. Trybunem Narodowym mógłby zostać obywatel Suderlandu nie posiadający obywatelstwa innego państwa.

Nowy ustrój funkcjonowałby w zgodzie z tradycjami suderlandzkiego militaryzmu i nacjonalizmu. Nie porzuciłby historii rewolucji narodowej jak i ideałów z niej wynikających.

Taką mam wizję ustroju w teorii. Teraz wymagałaby przerobienia jej na akty prawne. Zrezygnowałem z wizji pryncypatu na rzecz republiki arystokratycznej. Zachęcam wszystkich Suderlandczyków do wypowiedzenia się (opinie merytoryczne nie-Suderlandczyków również mile widziane).
#2
Szanowni Suderlandczycy,
Jestem gotowa podnieść z błota waszą koronę.
#3
A czasem chodzi o to by nie było monarchii?
#4
Monarchia pod moimi rządami to gwarant rozkwitu państwa i olbrzymiego wzrostu aktywności, oraz prosta ścieżka ku szczęściu wszystkich członków narodu.
#5
> olbrzymiego wzrostu aktywności

Niewątpliwie.
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Aleksandra Dostojewska-Swarzewska
#6
Suderlandczycy mają bardzo negatywny stosunek do monarchii, co bierze się z historii.

Sam ustrój wydaje mi się bardzo ciekawy, chociaż pozostaje zawsze pytanie, które stanowisko jak duże ma kompetencje. Szczególnie w wypadku Trybuna Narodowego.
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Aleksandra Dostojewska-Swarzewska
#7
Jeśli nawrócicie się na Islam w obrządku Szyickim, łaskawie wskażę wam idealne rozwiązanie ustrojowe zwanę Unią Egoistów.
(-)Akrypa Ali Shariati, Imanka Zielonego Kościoła, Teutonka, Postheglistka i Cyrenejka
[Obrazek: db2png_qaqehaq.png]



[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • ʿĀlija zawdżat Akrypa
#8
> łaskawie wskażę wam idealne rozwiązanie ustrojowe zwanę Unią Egoistów

BASED AND MILKPILLED
#9
Panie Dugosz, najszersze kompetencje miałaby artystokracja (jako organ administracji państwowej możemy to nazwać Wielką Radą Narodową. Do jej kompetencji należałoby wyłanianie Elektora, Konsula i Caudillo. Każde z tych stanowisk wiązałoby się z następującymi kompetencjami:
1. Elektor:
A) zwoływanie, przewodzenie i zamykanie sesji Zgromadzenia Narodowego;
B) sprawowanie licznych funkcji reprezentacyjnych (stanie na straży kultury, patronowanie inicjatywom obywatelskim, nadawanie orderów etc)
C) zatwierdzanie i publikowanie aktów prawnych;
D) nadzór nad administracją wewnętrzną państwa (hrabstwa nieobsadzone gubernatorami, z wyjątkiem kolonii)

2. Konsul:
A) reprezentowanie państwa na zewnątrz (w trakcie wizyt, ale również prowadzenie ambasad np. poprzez wydawanie biuletynu)
B) negocjowanie i ratyfikowanie umów międzynarodowych po wyrażeniu zgody przez ZN;
C) przyjmowanie zagranicznych dyplomatów.

3. Caudillo:
A) zarządzanie Siłami Zbrojnymi i służbami wewnętrznymi;
B) stanie na straży bezpieczeństwa ustroju i tradycji (wynikające z obowiązków wojska, Caudillo jako "Pierwszy Żołnierz Suderlandu")
C) przejęcie funkcji Elektora na czas wprowadzenia stanu nadzwyczajnego
D) nadzór nad administracją kolonii i protektoratów

Rola ZN zbierałaby się w głosowaniach nad ustawami, uchwałami, wybieraniu Trybuna Narodowego. Ideą powołania Zgromadzenia Narodowego jest zastąpienie referendum czy wyborów poprzez zezwolenie obywatelom na wybieranie "strażnika" legalności działań oraz podejmowaniu decyzji jakie akty wdrożyć w życie, a jakie odsunąć. Dzięki temu obywatele za wytrwałą pracę mają szansę na awans w hierarchii, a przy tym nie są pozbawieni głosu. Zwykły obywatel (tylko członek ZN) mógłby być gubernatorem hrabstw czy regionów kolonialnych. Oczywiście, nie byłby nikt wybierany na siłę - a musiałny wyrazić taką wolę. W przypadku gdy nie ma chętnych, rolę gubernatora pełni Elektor/Caudillo (zależnie od statusu terenu).

Trybun Narodowy zajmowałby się staniem na straży ustroju i tradycji w oparciu na prawo. Trybun Narodowy byłby wybierany przez ZN i mógłby być również odwołany przez ZN. Wyroki byłyby wydawane w przypadku gdyby ktoś złamał/działał wbrew tradycjom czy ustrojowi. 
#10
Kilka moich uwag:

Dobrze by było, żeby Zgromadzenie Narodowe faktycznie było zgromadzeniem, a nie krótką, zamkniętą "Ławą Narodową" jak po zmianach konstytucyjnych. Dobrym pomysłem byłoby otworzenie go dla wszystkich obywateli - wystarczyło by zgłosić się w odpowiednim wątku z chęcią brania udziału w obradach Zgromadzenia oraz spełniać jakieś pomniejsze wymogi, np. aktywności. W ten sposób szary obywatel mógłby mieć faktycznie wpływ na nasze państwo, co daje szanse na przyciągnięcie nowych.

Za czasów świetności Republiki nic tak nie aktywowało ludności jak wybory. Otwarte Zgromadzenie Narodowe daje szansę na pewne odtworzenie tych schematów, zakładając, że będziemy trochę przeciągać sesje i zapewnimy trochę czasu na kampanie wyborcze.

Cytat:Na czele państwa powinien stać więc ktoś wywodzący się ze środowiska, nazwijmy to - arystokratycznego. Pozostali przedstawiciele arystokracji stanowiliby uzupełnienie dla stojącego najwyżej w hierarchii. System awansu ze zwykłego obywatela (mieszczanina?) do arystokracji powinien być zależny od długości posiadania obywatelstwa i aktywności. Arystokrata powinien posiadać również tylko obywatelstwo Suderlandu. Lecz tutaj byłby dozwolony pewien wyjątek - jeśli zasłużony obywatel dla Suderlandu zdecyduje się nabyć obywatelstwo innego państwa, arystokrata zachowałby swój status, lecz nie mógłby przewodzić wojsku oraz objąć funkcji głowy państwa.

Mam nadzieję, że te struktury będą jednak bardziej nagradzały wkład w państwo niż w staż, żeby młodzi i ambitni mogli szybko wspinać się w hierarchii, a "emeryci" żeby czuli presję. Może dobrym pomysłem byłyby nawet degradacje szlacheckie?

W kwestii samorządów może trzeba by pójść jeszcze dalej? Do autonomii gospodarczej można dać też pewne autonomie polityczne, wspomagające narrację i nieco różnicujące nasze regiony?

Mamy już 3 urzędy: Elektora, Konsula i Caudillo. A jak wygląda kwestia pozostałych ministerstw? Czy będzie działać Ministerstwo Gospodarki oraz Ministerstwo Kultury?

I już tak na marginesie: Byłbym nawet zainteresowany pełnieniem funkcji Trybuna Narodowego, ale widzę że aktualnie nie spełniam do tego wymogów.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości