• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jesień
#1
Cytat:Dzień zbliżał się ku końcowi. Słońce już zaszło. Z balkonu pałacu było widać pływające po Zatoce Królewskiej kutry rybackie kończące połów. Sam pałac był pusty, ciemny, ponury. Po korytarzach od czasu do czasu było słychać kroki jakiejś osoby, a tak - same zegary. W pewnym momencie, w głównym holu pojawiła się sekcja piechoty z brygady gwardii honorowej, stworzonej na bazie "Białej Gwardii". Kierował nimi sierżantz szesł z pochodnią, rozjaśniającą ciemny korytarz. Światło rozjaśniało kolejno portrety władców Suderlandu - Kanclerza Sowińskiego, Prezydentów - Stonogi, Marksa, Michalczaka, Maja, Lotnika, Dmowskiego, Naczelnika Państwa Byfyja, Elektora i Caudillo von Schwarzengrau oraz Konsula Dugosza. Weszli do pokoju, zastali tam wysokiego, potężnego mężczyznę w średnim wieku, który szybko posiwiał, ubranego w elegancki mundur, do którego przypięte były - kabura na pistolet po prawej, pochwa na miecz po lewej stronie. Na mundurze było pełno medali, w jednej ręce trzymał buławę marszałkowską, w drugiej - pozłacaną laskę ze złotym gryfem. Powiedzieli - już czas. 

Mężczyzna wyszedł z sali powolnym, ale dostojnym krokiem. Po przejściu kilkudziesięciu metrów - upadł. Widzicie co robi władza z ludźmi, jak ich wymęcza? Nawet jak są potężni fizycznie, słabną w końcu, upadają na prostej drodze, nie mają sił. Pomóżcie mi. - powiedział do żołnierzy Gwardii. Ci szybko znaleźli wózek i go wywieźli z pałacu. Wraz z nim, pałac opuściły wszystkie rzeczy, wobec których miał jakiś sentyment. Podczas podróży przez korytarz z portretami władców, opowiedział krótką historię - "Jest tu tylko jeden mój portret, ale ich mogłoby być kilka - miniaturki symbolizujące pełnienie obowiązków tych ludzi, albo istnienie dwóch państw w jednym. Musiałem dać upust swojej megalomanii w tym miejscu, czyżby ostatni raz? O sobie mówić nie będę, ale spójrzcie na te dwa portrety - syn marnotrawny, który stał się jednym z najlepszych współpracowników - Dugosz oraz najlepszy syn tej ziemi - Byfyj. Zawsze podziwiałem w nim to, że był tak opanowany, a przy tym sumiennie wykonujący swoje obowiązki, nie dający sobie wejść na głowę mi, Dmowskiemu, Majowi czy Marksowi, doskonale rozumiał czym jest współpraca. Tutaj Dmowski - stary druch i przyjaciel, a mimo to poszliśmy na noże. Szkoda, że tak się stało. Maj i Marks - Ojcowie Narodu, gdyby nie ich działalność pewnie by mnie nie było. Lotnik, Michalczak, Stonoga - każdy z nich coś wniósł. No i ten Sowiński... Ten, który to stworzył. W tej alei brakuje Pana Mykko, który również miał wielki wkład i mógł być Prezydentem, ale polityka... Rewolucja... Mógłbym wymieniać jeszcze wielu mniej lub bardziej ważnych, oraz przyjaciół - Fiodor Godunow, Groziwozki, Vladerewski..." - w tym momencie przerwał, opuścili pałac. Stał tam koń Marszałka gotowy do jazdy. Ale Marszałek nie miał siły - "Panowie... Gdzie mój służbowy Kubelwagen?".

Odjechali w konwoju do portu. Ulice puste, domy ciemne. "Zostałem sam z tylu zasłużonych. Część odeszła dobrowolnie, część ktoś odprawił. Ale też część odprawiłem ja..." - myślał Marszałek. Patrzał na obraz miasta, które jeszcze niedawno było stolicą kultury, pełne życia. A dziś... Głodujący ludzie, mafie, kurtyzany. Co poszło nie tak? 

W porcie czekał na Marszałka i jego Brygadę Gwardii Honorowej lotniskowiec nazwany na cześć pierwszego zwycięstwa w boju "Holdburg". Wszedł o własnych siłach na pokład, a potem na jego mostek. "Ile to ja odniosłem zwycięstw? Holdburg, Marwenabad, Pustynia Sefez, Nizina Alfold, Moradores, Jassena, znowu Marwenabad, Florandia, Koburgia Centralna, Lamur, Bruselia, Monte Avido, Nowy Deliland, Wyspy Wschodnie, Strandburg, Oststrandburg, Morze Północne, po raz drugi Oststrandburg i Stransburg, Berghof, Nordburg, druga bitwa o Nowy Deliland, Wetyburg, Koburgia, Łużewsk, Wał Wschodni, Mittelburg, Grenzdorf... I pewnie jeszcze kilka. Jakieś 40 bitew by było? Ale wszystko kiedyś się kończy. Trzeba wiedzieć kiedy zrezygnowqć z władzy, zanim władza zrezygnuje z ciebie. Zrobiłem wszystko co mogłem i co chciałem. Jaz władca wyspy Suderland, Ellador, zdobywca Koburgii i ogromnych obszarów Nordaty. Bóg wojny i może nieformalny Cesarz Mikroświata? Ale teraz pozostaje mi powiedzieć - żegnaj Ojczyzno! Będziesz zawsze w moim sercu, a czas tu spędzony będę pamiętał z radością dopóki będę żyć, nawet jak Ty o mnie zapomnisz... Jak znajdę nowy cel to tu jeszcze wrócę i odnowię oblicze mej Ojczyzny, bo na to zasługuje". 

W Suderlandzie nastała jesień. Nadchodzi błyskawicznie zima. Ale czy nastanie jeszcze wiosna?

Okręt wyruszył. Gdzie? To wie tylko Marynarka Wojenna Suderlandu, Brygada Gwardii Honorowej i sam Marszałek Karl von Schwarzengrau.
[-] 3 użytkowników podziękowało za ten post:
  • Ametyst Faradobus, Janek Sapieha, Ronon Dex
#2
Może poprostu Suderland dołączył by do Bialenii i pozostał na tym forum.
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
Wielki Kniaź Lisendorff 
Admirał MW SZ RB 
 Prezes BZS
Lider Zielonego Świtu 
Ambasador Republiki Bialeńskiej w Królestwie Dreamlandu 
#3
To jest poważna decyzja, niech nie podejmują jej pochopnie.
prof. net. dr h. c. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst z rodu Faradobusów
Prezydent Republiki Bialeńskiej, Przywódca Nacji,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Kniaź Jaruzelimy,
Nieustająco Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
#4
To propozycja i wg mnie bardzo na miejscu w obecnej sytuacji, nikt nikogo nie zmusza do podejmowania szybkich decyzji.
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
Wielki Kniaź Lisendorff 
Admirał MW SZ RB 
 Prezes BZS
Lider Zielonego Świtu 
Ambasador Republiki Bialeńskiej w Królestwie Dreamlandu 
#5
Tak czy inaczej czas na decyzję ma - jest wniosek Karla i jest zgoda p.o. Prezydenta, a więc oficjalnie obejmujemy Wyspę Suderland ochroną. Nie staje się przez to OBPP i zawsze będzie miał czy będą mieli do czego wracać.

Siły Zbrojne wraz z zatrudnionymi jako PMC Ronon Shield skierują na Wyspę misję humanitarną oraz odpowiednie siły głównie z RS, który ma już w tej materii doświadczenie. Zabezpieczą one zarówno teren jak i ludność Suderlandu.

Wszystko będzie czekało na ewentualny powrót prawowitych właścicieli.
Marszałek Wielki Ronon Dex
Wiceprezydent Republiki Bialeńskiej
Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
Par - Posiadacz Lenna Razorno, Burmistrz Wolnego Miasta Lisewa, Zarządca Lenna Venomania
Przewodniczący Bialeńskiej Partii Demokratycznej

[Obrazek: 3_15_10_19_11_09_12.png]
#6
Wolność dla ludu Brodrii! Wkrótce nadejdzie brodryjskie odrodzenie!
Iwan Pietrow
Ukochany Przywódca
#7
Czy to już ta jesień?
prof. net. dr h. c. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst z rodu Faradobusów
Prezydent Republiki Bialeńskiej, Przywódca Nacji,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Kniaź Jaruzelimy,
Nieustająco Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
#8
Ha ha. Już widzę odrodzenie Brodii.

A co ta ,,odrodzona Brodia" chce niby zająć?




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości