• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tajna Inauguracja Prezydenta Republiki
#1
[Obrazek: bialenia-ikona.png]

Wkrótce po ogłoszeniu wyników Elekcji Prezydenckiej członkowie Zgromadzenia Narodowego, których sekretnie zawiadomiono o planowanym zaprzysiężeniu, zebrali się w sali obrad. Notable związani z nowym Konduktorem dzielili się władzą, składali obietnice, a pomniejsi urzędnicy oraz przedsiębiorcy obstawiali z kim trzeba będzie załatwiać interesy. Klimat poprawiał ekskluzywny bankiet z kiełbasy wyborczej, która została po niezbyt intensywnej kampanii zwycięskiego kandydata. O godzinie 20:30 w gmachu pojawił się sam profesor generał brygady Ametyst Faradobus i przy dźwiękach fanfary wszedł po schodach na piętro, a następnie wkroczył do największej sali, gdzie powitano go oklaskami.

[Obrazek: 738146.640x360.jpg]

Prezydent-elekt wszedł na mównicę, aby dokonać konstytucyjnego aktu złożenia przysięgi.

Ślubuję uroczyście, obejmując urząd Prezydenta Republiki Bialeńskiej, wedle najlepszego zrozumienia i zgodnie z sumieniem, rzetelnie pracować dla dobra Republiki Bialeńskiej, bronić jej niepodległości i suwerenności, praw demokratycznych Republiki święcie przestrzegać, godności Narodu i Państwa strzec niezachwianie, sprawiedliwość względnie wszystkich bez różnicy obywateli za pierwszą mieć sobie cnotę, obowiązkom urzędu i służby poświęcić się niepodzielnie

Następnie, po przyjęciu gratulacji od najważniejszych i najbardziej wpływowych ludzi w tym kraju, Prezydent Republiki wygłosił przemówienie inauguracyjne.

Bardzo Wszystkim Państwu Dziękuję.

Drodzy Rodacy,
Wielce Szanowny Obywatelu Przewodniczący Pro Tempore Zgromadzenia Narodowego -
Pełniący Obowiązki Prezydenta Republiki,
Wielce Szanowny Obywatelu Przewodniczący Rady Republiki,
Wielce Szanowni Kuledzy Ministrowie Gabinetu,
Wielce Szanowni Kuledzy byli Prezydenci,
Szanowni Obywatele Członkowie Rady Republiki,
Szanowni Obywatele byli Przewodniczący Parlamentu oraz Zgromadzenia Narodowego oraz byli Posłowie,
Szanowny Obywatelu Marszałku Wielki - Dowódco Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej,
Szanowny Obywatelko Prezesko Policji Krajowej,
Szanowna Towarzyszko Przewodnicząca Ludowego Komitetu Dżamahiriji, Burmistrzyni Bengazi,
Wielce Czcigodni Lennicy Rzeszy Bialeńskiej, Przedstawiciele Dżamahiriji,
a także Plenipotenci Wolnych Miast Rzeszy,
Wysokie Zgromadzenie Narodowe,
Szanowni Obywatele Prezesi i Przewodniczący Centralnych Organów Administracji Państwowej,
Bialeńskiego Związku Wędkarskiego, Bialeńskiego Związku Sportowego, Krajowej Rady Informatycznej,
Towarzysze Generałowie, Admirałowie, Oficerowie, Przedstawiciele Sił Zbrojnych,
Gwardii Rzeszy, Ludowej Gwardii Dżamahiriji i innych służb mundurowych,
Emisje, Ekscelencje, Czcigodni Przedstawiciele Kościołów i Związków Wyznaniowych w Bialenii,
Ekscelencje, Drodzy i Czcigodni Przedstawiciele Rządów czasowo rezydujących na terenie Republiki,
Ekscelencje Panie i Panowie Ambasadorowie i Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Dostojni Goście – Wszyscy Czcigodni Uczestnicy Zgromadzenia Narodowego,
Towarzyszki i Towarzysze,

po raz trzeci staje mi występować na tej mównicy przy okazji złożenia przeze mnie przysięgi prezydenckiej. Po raz drugi dzieje się to po wyborach, w których koniec końców byłem jedynym kandydatem. Nie będzie zatem niczym nietypowym jeśli zacznę od podziękowań skierowanych w stronę tych wszystkich Bialeńczyków, którzy spełnili obywatelski obowiązek, niezależnie od tego, czy opowiedzieli się za czy też przeciwko mojemu wyborowi. Frekwencji nie możemy nazwać idealną, ale na pewno jest zadowalająca, możemy być z niej dumni. Wasze głosy są moją legitymacją, dowodem zaufania względem mnie i przedstawionemu przeze mnie programu. Z miejsca dziękuję też wszystkim osobom, które wsparły mnie w okresie kampanii wyborczej.

Mój wielki duchowy idol Generał Wojciech Jaruzelski kiedy został wybrany na Prezydenta Polski powiedział: "nie ma we mnie radości, jest poczucie ogromnego ciężaru, ogromnego obowiązku, który postaram się spełnić najlepiej na ile potrafię". Ja dziś stojąc w tym miejscu, przed Wysokim Zgromadzeniem mogę powiedzieć dokładnie to samo. Już sam fakt, że po raz kolejny Bialeńczycy nie wybierali najlepszego kandydata, a jedynie głosowali za lub przeciw w systemie, w którym wybory prezydenckie są jedynymi naprawdę powszechnymi, a zatem powinny stanowić największe święto naszej demokracji, jest rzeczą smutną. Może nie mówiłem o tym tak bardzo w okresie kampanii, ale jest to tak naprawdę nieustająco nasz główny problem, a dla mnie największe wyzwanie. Wiążę się on z potrzebą pozyskania nowych obywateli, a zatem być może zmiany formuły naszej zabawy. Dochodzi do tego kwestia kontaktu z bialeńską emigracją, z ludźmi którzy kiedyś tworzyli Republikę, a którzy być może byliby gotowi czynić do na nowo. Wreszcie widomym problemem pozostaje sprawa aktywizacji i stałej motywacji nas tu obecnych - wszyscy miewamy bardziej lub mniej sprzyjające okresy, ale wierzę, że tkwi w nas energia, która pozwoli nam zdziałać jeszcze wiele dobrego. Jeżeli zatem przez najbliższe cztery miesiące nadal będziemy stać w miejscu to będę musiał uznać to za swoją porażkę. Póki co jednak nie lękajmy się, alleluja i do przodu!

Kolejnym z wyzwań dla współczesnej Bialenii jest dziurawe prawo, które wymaga naprawy. Chodzi o to, aby uniknąć kryzysów w stylu tego, który narodził się gdy zaistniała konieczność wybrania nowej Rady Republiki. Remedium jest proste - już jutro powołana zostanie specjalna, powszechna komisja, miejsce w którym wszyscy chętni obywatele będą mogli debatować nad tym, co wymaga poprawy. Wierzę, że wspólna praca będąca wyrazem troski o nasze wspólne v-dobro, naszą v-ojczyznę przyniesie dobre owoce. Liczę na Was.

Wiele jest innych wyzwań, które czekają na mnie, na moich współpracowników, ale tak naprawdę na nas wszystkich, bo nawet najlepszy i najbardziej zaangażowany Konduktor nie zdziała nic w samotności. Wzywam Was, Towarzysze i Obywatele, abyście aktywnie włączyli się w liczne dzieła: w aktywizację na polu polityki zagranicznej, samorządów (szczególnie Dżamahiriji), Policji, w budowę komunikacji miejskiej i dalekobieżnej, w plany budowy dróg oraz inne działania natury fabularnej. Nic jednak nie jest i nie będzie dziełem jednej tylko pary rąk.

Są wśród Was ludzie, którzy już w tym momencie deklarują chęć działania na konkretnym polu. Oni utworzą mój Gabinet. Praca rządu opierać się będzie technicznie na działaniu dwóch kancelarii - zagranicznej (podległej mi bezpośrednio) i wewnętrznej (na jej czele stanie Wiceprezydent). Powstaną one z przekształcenia istniejących dzisiaj ministerstw. Nie wykluczam utworzenia kolejnych resortów, już w randzie ministerstw, a także poszerzenia składu Gabinetu. Jeżeli ktoś z Was poczuje powołanie do pracy w administracji to ja jestem człowiekiem otwartym na różnego rodzaju propozycje.

Skład rządu nie będzie niespodzianką. Wiceprezydentem mianuję marszałka Ronona Dexa, który faktycznie pełnił analogiczną funkcję u Akrypy Ali Shariati, zwłaszcza w ostatnim okresie prezydentury. Oczywiście Ronon pozostanie też Dowódcą Sił Zbrojnych. Oprócz niego do Gabinetu pragnę powołać Karola Medycejskiego w charakterze Ministra do spraw Likwidacji Wszystkiego. Nie ukrywam, że Karol to cżłowiek, z którym mam dosyć regularny kontakt, a zatem idealnie nadaje się do roli "podręcznego" ministra, który będzie wykonywał zlecane na bieżąco zadania, co usprawni działanie administracji.

Zacząłem od podziękować i skończę na podziękowaniach. Rozpoczynając prezydentruę chcę bowiem nagrodzić tych, którzy dobrze zasłużyli się w ciągu minionych miesięcy. Nagrody, które zaraz nadam są o tyle cenne i ważne, że nie nadaję ich za jakiś konkretny czyn, a za sumienne wypełnianie obowiązków, za bieżącą aktywność i za gotowość do służby Republice.

Jest dobrą tradycją, że nowy Konduktor nagradza swojego poprzednika. Nie ukrywam, że dobrze oceniam kadencję Akrypy i to nie tylko dlatego, że byłem jej szefem dyplomacji. Mimo kryzysowej końcówki była już Prezydentka odznaczyła się sumiennością, pracowitością i pomysłowością - cechami wzorowej Bialenki. Wypełniając wyrażoną jakiś czas temu wolę ludu postanowiłem nadać jej najwyższy tytuł rewolucyjny - tytuł Siostry Liderki. Jednocześnie odznaczam ją Krzyżem Wielkim Orderu Budowniczych Republiki.

[Obrazek: 3_21_03_20_6_08_09.png]

Moim poprzednikiem jest też poniekąd Joahim von Ribentrop, który jako Przewodniczący Pro Tempore sprawnie kierował pracami Wysokiego Zgromadzenia, a w ostatnich tygodniach podjął się trudu pełnienia obowiązków głowy państwa w niełatwym dla Republiki okresie. Za tę postawę przyznaję mu Srebrny Bialeński Krzyż Zasługi, a także 20 folwarków wraz z tytułem kniazia.

[Obrazek: 3_21_03_20_5_47_27.png]

Filarem poprzedniego Gabinetu był niewątpliwie Ronon Dex - dowódca armii, minister spraw wewnętrznych i przez jakiś czas faktyczny szef państwa. Za sumienne wypełnianie obowiązków pragnę uczynić go podwójnym kawalerem Złotego Bialeńskiego Krzyża Zasługi.

[Obrazek: 3_21_03_20_5_48_05.png]

Nie sposób nie docenić wkładu Karola Medycejskiego, którego praca może nie była widoczna aż tak bardzo na zewnątrz, ale który nadawał dobry ton zakulisowym obradom rządu wnosząc do nich wiele dobrego za co chciałbym wręczyć mu drugi Złoty Bialeński Krzyż Zasługi.

[Obrazek: 3_21_03_20_5_48_05.png]

Wreszcie pora, abym zwrócił się do Thomasa von Lisendorffa, mojego niedoszłego konkurenta, który w okresie mojego ministrowania zgodził się objąć funkcję wiceministra nadzorującego placówki dyplomatyczne i odznaczył się w tym zakresie dużym zaangażowaniem. Jakiś czas temu, przy okazji weryfikowania roboczego rejestru nadań orderów i odznaczeń, okazało się, że Thomas został odznaczony Brązowym Medalem "Zasłużony dla Polityki Zagranicznej". Niestety dokument zaginął i nie byłem w stanie tej nagrody zweryfikować, czemu pragnę w dniu dzisiejszym zadośćuczynić przyznając Thomasowi Srebrny Medal.

[Obrazek: 3_21_03_20_5_41_11.png]
Wszyscy wymienieni dobrze zasłużyli się dla Bialenii. Mam nadzieję, że okazji do tego typu aktów będzie w najbliższym czasie więcej. To wszystko zależy od naszej wspólnej pracy. Raz jeszcze chciałbym prosić o Wasze zaangażowanie i o Wasz wkład i to niezależnie od pełnionej funkcji albo stażu.

Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy Bialeńczykami, a ja będę prezydentem wszystkich Bialeńczyków - tych z warkoczykami i tych bez warkoczyków. Dziękuję.


prof. net. dr h. c. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst z rodu Faradobusów
Prezydent Republiki Bialeńskiej, Przywódca Nacji,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Kniaź Jaruzelimy,
Nieustająco Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: thumb_85_11_07_19_7_19_34.png]
[-] 4 użytkowników podziękowało za ten post:
  • Joahim-von-R, Karol Medycejski, Ronon Dex, Thomas von Lisendorff
#2
Wir gratulieren dir (und uns selbst) ganz herzlich, dass wir dich haben. Rośnij zdrowy, okrąglutki Ametyście nasz malutki!
Nie będzie niczego!




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości