• 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wykład IV - Walajah
#1
Star 
Akrypa Ali Shariati kończy trzeci dzień modlitw i rozmyślań. Tym razem nad Aniołem Purple Heart. A gdy nad Bengazi zachodzi słońce...
Ciof wszystkim trzeciego dnia postu!
Ostatni wykład okazał się zbyt potężny gdy jeszcze w uszach waszych był wykład poniedziałkowy a więc dziś będzie krótko, miło, prosto i przyjemnie, a przynajmniej taką mam nadzieje. ^^
A więc zapraszam na kolejny wykład!

Cytat:
[Obrazek: YdNnW_Sr_400x400.jpg]
Walajah
Pewna stara książka, poważana przez rotryjczyków, mówi, że Boga należy "czcić w Duchu i Prawdzie". Niestety rotryjska (nie)myśl nie pojmuje z tej książki wiele. Jednak dla nas będzie to bardzo pomocne to wykorzystać. Istotą religii Szyickiej jest istnienie grup wiernych którzy zebrani podobnymi do siebie uczuciami, wspólnym duchem i wspólną prawdą wiążą się razem z sobą na pewnych obszarach v-świata. Stan w którym następuje zniesienie podmiotowej prawdy którą dotychczas widzieliśmy tylko w formie Allaha lub Aniołów, następuje wraz z pojawieniem się gmin szyickich, otwieranych przez tych którzy pierwsi rozpoczęli głoszenie tej religii na tym obszarze - Ajatollahów. Allaha czci się nie w świętym miejscu czy przedmiocie fizycznym lecz w duchu. Duch ten przejawia się jednocześnie w każdym poszczególnym wiernym lecz uzyskuje swą pełnie dopiero w ramach gminy gdzie wspólna radość i wiara jednoczą się w miłości.

Miłość (Walajah) może się kierować do naszego serca dzięki Aniołowi. Pomocne by do tego stanu dojść jest zbudowanie silnej więzi z Aniołem do którego możemy nawet czuć silne uczucie, nawet miłosne jak na przykład pożądanie. Taka Anielska łaska jest jednak sama bezcelowa. Musi ona rozbrzmieć trwale dopiero w stosunku z drugim człowiekiem i gminą jako grupą ludzi. Wierny udaje się do Allaha, jednak okazuje on się dla jego serca zbyt abstrakcyjny by wywołać w nim głębokie uczucie, co najwyżej może dokonać refleksji lub próby jakiegoś mistycznego transu w którym zaniknie lub złączy się z nim jego świadomość. Jednak by dojść do stanu miłości z nim wierny musi odkryć gminę współmiernych, a w gminie jego wiara uzyskuje przejście w  dobre uczynki i wtedy osiąga się czysty Walajah. Którym jest jedność dobrego serduszka i dobrych uczynków.

Całość gminy nie jest jednak zamknięta od życia całej mikronacji, pojawia się przez to forma Walajah która objawia się w pracy na rzec całej wspólnoty mikronacyjnej jednak przez tą formę sympatii która nie pozwala na wywyższenie w jaki bądź sposób swojej mikronacji nad inną i w sercu budzi to nawet wszelkie obrzydzenie tej formy imperializmu. Walajah prowadzi w ten sposób do szczęścia i poznania prawdy jednak w długim okresie spotkać się musi tu uczuciem braku spowodowane z uciskiem jakiemu doznawani są inni lub przeszkodami w naszej duszy które nie pozwalają nam kroczyć drogą Alego. Następuje więc by te przeszkody zlikwidować potrzeba wszelkich form walki z tym co prowadzi w następnym kroku do Dżihadu.
~Imanka Szyizmu, Akrypa Ali Shariati, Teutonka, Neoheglistka i Cyrenejka
[Obrazek: 8ad789386de5575b3fd47e99a505403aac6e3cd4_00.gif]
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • MvP, ʿĀlija zawdżat Akrypa
#2
Wykład-manifest, który odpowiedział na zarzuty zanim kilka godzin później zostały one sformułowane. Bardzo aktualny, bardzo potrzebny, bardzo prawdziwy. Polecam Prezydentowi i Marszałkowi uważną lekturę.
~baronessa Maria von Primisz

drugi prezydent Republiki
wielokrotna posłanka i marszałkini, założycielka i liderka partii Jedna Bialenia
założycielka i właścicielka klubu Galacticos Wolnograd
selekcjonerka reprezentacji Republiki Bialeńskiej w piłce nożnej
#3
Cytat:Duch ten przejawia się jednocześnie w każdym poszczególnym wiernym lecz uzyskuje swą pełnie dopiero w ramach gminy gdzie wspólna radość i wiara jednoczą się w miłości.
Jako osoba zainteresowana sprawami niefizycznymi nie tylko na gruncie teoretycznym, chciałbym zapytać Szanowną Wykładającą o koncepcję Superspektrum Johna Keela. 
Cytując samego autora: “This is a hypothetical spectrum of energies that are known to exist but that cannot be accurately measured with present-day instruments. It is a shadowy world of energies that produce well-observed effects, particularly on biological organisms (namely people).”
Czy uważa Szanowna, że do prawd duchowych można będzie kiedyś dojść w sposób naukowy (choć być może dopiero po zmianie paradygmatu naukowego)?
#4
W żaden inny czego dowodzą wykłady.
~Imanka Szyizmu, Akrypa Ali Shariati, Teutonka, Neoheglistka i Cyrenejka
[Obrazek: 8ad789386de5575b3fd47e99a505403aac6e3cd4_00.gif]
#5
Pisząc "naukowy" miałem na myśli bardziej naukę jako Science, a nie Wissenschaft (do tej drugiej teologię można zaliczyć, do pierwszej zdecydowanie nie).
#6
Poznanie w tylu przyrodoznawstwa ciężko nazwać naukowym.

A język Angielski charakteryzuje się płycizną myślową.
~Imanka Szyizmu, Akrypa Ali Shariati, Teutonka, Neoheglistka i Cyrenejka
[Obrazek: 8ad789386de5575b3fd47e99a505403aac6e3cd4_00.gif]
#7
Jeśli chodzi o mnie, to mam dla nauk ścisłych i przyrodniczych duży szacunek, bo w odróżnieniu od filozofii, która od trzech tysięcy lat kręci się w kółko (a od pozytywizmu razem z psychologią, socjologią, itd.), one rzeczywiście idą do przodu i pomagają nam lepiej zrozumieć świat.
Jeśli chodzi o filozofię, to cenię w niej głębię myśli, głębię odczuwania świata, ale oczywiście nie mam już nawet złudzeń, że doprowadzi mnie ona do jakiejś uniwersalnej prawdy. Chociaż z pewnością może doprowadzić do indywidualnie rozumianych prawd witalnych.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości