• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uroczystość Wielkiego Zamknięcia
#1
Uroczystość Wielkiego Zamknięcia
podsumowanie konduktoratu Prezydenta Republiki Bialeńskiej
prof. net. mgr gen. bryg. rez. Ametysta Faradobusa



W Pałacu Prezydenckim jest już Ametyst Faradobus. Oczekiwanie wielkie. Królu Hirschbergii i Weerlandu! Przypomnij sobie najlepsze kadencje! Te fantastyczne pięć kadencji. Trzy kadencje konduktorskie pod rząd!

Ametyst Faradobus! Po order! Po radość dla Bialeńczyków dzisiaj wszystkich! Daleko, jest pięknie, jest order! [...] 

Już nie będzie Ametysta Faradobusa w Pałacu Prezydenckim. Pożegnanie Ametysta Faradobusa z Pałacem Prezydenckim… Sześć orderów: jeden Bohatera Republiki, pierwsza klasa Orderu Budowniczych, tu zdobyty jeszcze. Kilka lat startów w wyborach. Fenomen polityczny. Powtarzalność sukcesów wyborczych przez lata, przez rok, a przecież pierwsze zwycięstwo w Bialenii odniósł tu, w Wolnogradzie jako osiemnastolatek i było to przecież dwadzieścia lat temu. Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie czytać nowy numer Zielonego Sztandaru Wolności. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było mu przypisać podczas tej prezydentury? Że można w Bialenii rządzić ewidentnie bez układów. Że jest człowiekiem rzetelnym, solidnym, konduktorem wielkich wiadomości, wielkiej nadziei. Zaczynał jako lider kryzysowy, który miał nas prowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego po niewoli grodziskiej. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki tym orędziom… żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem ogromnej zbiorowej radości. Dał nam wiele. Bardzo wiele... 

Mam nadzieję, że z tych młodych chłopaków, którzy dzisiaj mają aspiracje, którzy słuchali Faradobusa na całym Polinie, jak patriarcha Łotrii Pius VII, który powiedział, że  Ametyst go natchnął. Że uwierzą, że nie zmarnujemy tego fenomenu, jaki się stworzył przy oglądaniu jego kadencji. Tego fenomenu popularności - 14,5 miliona, rekordowa telewizyjna widownia, kiedy zostawał generałem brygady. Trzynaście przeszło milionów – Krzyż Wielki z Mieczami Orderu Niepodległości. To Jego ostatnie zwycięstwo wyborcze i ta wielka radość nas, ludzi, którzy go oglądaliśmy. Państwo przed ekranami krzycząc, skacząc... Ja także krzycząc, skacząc... Po prostu... Było pięknie i coś się niewątpliwie zamknęło, ale miejmy nadzieję, że w polityce bialeńskiej będzie jakaś próba kontynuacji. Faradobusomanii już nie będzie nigdy. Natomiast ważne, żeby były sukcesy w aktywności i żeby coś po Ametyście trwałego, bardzo trwałego, zostało. Dziękujemy Ci bardzo, Ametyst! Dziękuję Państwu. Do usłyszenia.
Carlo Giovanni de' Médici e Zep
* * *
Grande Teologo, Mago e Giurista
Molte volte premiato ed onorato nel paese ed all'estero

[Obrazek: 3_11_10_20_6_24_06.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_25_00.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_25_50.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_26_52.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_27_24.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_27_24.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_53_38.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_53_38.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_53_38.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_49_07.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_53_54.png] [Obrazek: 3_03_11_20_7_03_14.png] [Obrazek: 3_11_10_20_6_48_19.png] [Obrazek: thumb_85_12_02_21_11_06_23.png] [Obrazek: 3_21_03_20_6_14_59.png]

[Obrazek: 1073.png]
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Ametyst Faradobus
#2
[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]

Podczas gdy na Arenie Faradobusów w dopiero co otwartym Kwartale Jubileuszowym zaprezentowana została okolicznościowa iluminacja członkowie elity państwa bialeńskiego ze szczególnym uwzględnieniem odchodzącego establiszmentu zebrali się w głównej sali Pałacu Prezydenckiego w Wolnogradzie. Po raz ostatni w roli konduktora miał wystąpić dziś profesor Ametyst Faradobus, którego kadencja wygaśnie dziś o północy. Chwilę po tym, gdy radiostacje w całym kraju skończyły emitować wzruszające pożegnanie ustępujący szef państwa osobiście podsumował swoją kadencję.

Obywatelki i Obywatele Republiki Bialeńskiej,
Wielce Czcigodni Goście,
Szanowne Państwo, Kochani moi,

po trzech kadencjach z rzędu i pięciu w ciągu mojego życia po raz ostatni zwracam się do Was jako trzydziesty pierwszy Prezydent Republiki Bialeńskiej. Za kilka godzin poznamy wyniki elekcji konduktorskiej, a wkrótce po tym – nie jest to żadną tajemnicą – profesor Andrzej Płatonowicz Ordyński zapewne złoży przysięgę jako kolejny szef państwa. Kończy się zatem roczny, zwarty i wyraźnie odrębny etap najnowszych dziejów naszej mikronacji – okres, któremu kształt nadały w jakiś sposób rządu mojej skromnej osoby. Byłoby więc sporym zaniedbaniem gdybym zrezygnował z okazji do jego podsumowania.

Od dawna nie kryję się z tym, że minione trzy kadencje oceniam różnie: pierwsza była czasem stabilnego rozwoju, a druga – naturalną kontynuacją tego procesu. Kadencja trzecia stanowiła dla nas wszystkich czas trudny, za co z pewnością ponoszę przynajmniej częściową winę. Ów trudny czas ma obecnie szczęśliwe zakończenie, które jednak zależy wyłącznie od nas i naszego zaangażowania.

Trudno byłoby w sposób dokładny i chronologiczny omówić wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Nie miałoby to zresztą większego sensu i jedynie zanudziło każdego czytającego te słowa. Pozwólcie zatem, że w sposób zbiorczy i ogólny opowiem o tym, z czego jestem zadowolony, a także przyznam się do co istotniejszych niedociągnięć.

Może nie wszyscy pamiętają, że na fotel prezydencki przesiadłem się z fotela szefa resortu spraw zagranicznych i na polu dyplomacji starałem się o zachowanie pewnego rodzaju ciągłości. Z tego aspektu mojej działalności jestem zasadniczo zadowolony – Bialenii udało się umocnić przyjazne więzi łączące ją z Leocją i krajami Unii Niepodległych Państw. Ostatecznie zażegnany został spór z Rotrią, a wizyta księcia-seniora i kanclerza Filipa I Gryfa jest dowodem na to, że również waśnie z Sarmacją – przynajmniej na ten moment – nie są czymś aktualnym. Możemy się z niektórymi nie lubić, możemy co jakiś czas bawić się w spory, ale mimo to ja jestem zadowolony z tego, że w czasie moich rządów udało mi się ze wszystkimi mieć pokój. Oczywiście pewnego rodzaju zaniedbaniem pozostaje polityka północna i ma to swoje dwie zasadniczy przyczyny. Pierwszą z nich jest stosunkowo niska aktywność krajów nordackich przez część okresu sprawowania przeze mnie urzędu prezydenckiego, względnie niestabilna sytuacja polityczna w części z nich. Rodziło to naturalny problem w rodzaju „z kim właściwie mamy tam rozmawiać?” Drugą przyczyną jest moja ułomność w postaci słabszej orientacji w kwestiach nordackich. Szczęśliwie w ostatnich miesiącach sytuacja ta ulega poprawie i mam nadzieję, że kondukatorat mojego prawdopodobnego następcy będzie czasem ostatecznego powrotu Bialenii do aktywnego udziału właśnie w sprawach północnych.

Przykładem tego, w jaki sposób możemy uczestniczyć w życiu Nordaty jest budowa międzynarodowej Kolei Transnordackiej. Generalnie kwestie transportu, rozwój infrastruktury to są rzeczy, z których mogę być zadowolony zarówno jako prezydent, jak i Lew Wolnogradu. Wydaje mi się, że w tym przypadku skumulowanie tych dwóch funkcji w rękach jednej osoby przyniosło dobry skutek: wystarczy wspomnieć rozwój Reichsbahnu, prace nad nową mapą Anatolii i Wyspy Bialeńskiej, kilka pomniejszych projektów kartograficznych oraz inwestycji prowadzonych na terenie Wysp Przyjaźni oraz Dżamahiriji. Godne uwagi są też działania Związku Pocztowego Republiki Bialeńskiej, co w sporej mierze jest zasługą ministra Medycejskiego, a także naszych przyjaciół z Leocji, dzięki którym Światowy Związek Filatelistyczny w ogóle zaistniał. Mam nadzieję, że ta inicjatywa mimo przejściowych trudności będzie trwała i przeżyje niejeden rozkwit.

Co zaś się tyczy regionu północnego to stanowi on kolejny powód do zadowolenia. Dzięki zaangażowaniu kilku osób na czele z Wiceprezydentem Republiki, tymczasowym Burmistrzem Bengazi Rononem Dexem udało się wyrwać Dżamahiriję z marazmu i nadać jej stopniowo nieco odnowiony kształt. Mam nadzieję, że inicjatywa ta będzie miała swoją kontynuację, bo trzeba pamiętać, że tkwi w niej ogromny potencjał do działania długofalowego. Jeżeli zaś mowa o Rzeszy to choć unia personalna pomiędzy nią i Republiką miała swoje plusy dodatnie to siłą rzeczy nie mogłem poświęcić się jej sprawom w takim stopniu, w jakim bym chciał i być może popełniłem błąd tkwiąc na urzędzie lewskim. Mimo to planuję w najbliższych wyborach ubiegać się o reelekcję i w dalszym ciągu deklaruję gotowość do służby w charakterze głowy Kolosalnego Związku.

Wzmiankowałem już projekty realizowane przez władze wojskowe na terenie Departamentu Wysp Przyjaźni. Siły Zbrojne Republiki Bialeńskiej pod dowództwem marszałka Dexa na ogół przeżywały okres rozwoju. Ograniczę się w tym miejscu do przypomnienia projektów związanych z rozwojem Korpusu Kosmicznego, które to dały Bialenii status niekwestionowanego lidera i pioniera w tej dziedzinie v-nauki. Cieszę się, że jako zwierzchnik naszej armii mogłem osobiście wizytować jednostki pozapolińskie, w tym bazę na V-Księżycu. Dziękuję wszystkim, którzy w ciągu minionego roku angażowali się zarówno na tym polu, jak i w ramach innych segmentów wojskowych takich jak gwardie regionalne i lenne czy działalność Wydziału Wojskowego Uniwersytetu Bialeńskiego.

Wolnogradzka Alma Mater przez większość okresu prezydentury pozostawała niestety moją bolączką. Co prawda przyjęte u progu mojego urzędowania nowe przepisy dały możliwość usprawnienia działania naszej uczelni. Niestety ja sam nie zdołałem należycie pełnić obowiązków rektorskich w połączeniu z tymi prezydenckimi i lewskimi. Nie udało mi się tak jak byśmy tego chcieli zamienić instytucję w dosłownie rozumianą universitas – wspólnotę uczonych i adeptów nauki. Szczęśliwie w chwili obecnej sytuacja ulega poprawie, o czym świadczy zaangażowanie zarówno bialeńskich, jak i zagranicznych naukowców i pasjonatów w trzecie spotkanie z cyklu Colloquia Bialenica. Mam nadzieję, że tendencja ta utrzyma się, a także że ja sam po przekazaniu mojemu następcy insygniów prezydenckich (które swoją drogą też uzyskały fizyczny kształt z mojej inicjatywy wspartej przez Wiceprezydenta Dexa) będę miał nieco więcej czasu, aby dołożyć kolejną cegiełkę w dziele rozwoju naszej mikronacyjnej Akademii.

Prawdopodobnie w ramach tego podsumowania nie wspomniałem o co najmniej kilku rzeczach dobrych i tych, które się nie udały. Trudno jednak zawrzeć wszystkie aspekty rocznej działalności w wystąpieniu, które ktoś będzie musiał czytać. Pozwólcie zatem, że przejdę do podziękowań i że przyjmą one postać bardziej wymierną. Jest bowiem tradycją, że ustępujący konduktor nagradza zarówno swoich współpracowników, jak i pozostałych aktywnych członków naszej społeczności. Ja miałem okazję, i rzecz jasna powód oraz chęć, do tego, aby regularnie wręczać ordery, odznaczenia i nadawać folwarki. Czyniłem to zresztą pod koniec każdej z dwóch minionych kadencji. Złożenie urzędu jest jednak dla mnie osobiście okazją szczególnie ważną dlatego pozwólcie uczynić to po raz kolejny i ostatni.

Nikogo nie zdziwi, że jako pierwszemu wyrazy głębokiego uznania i wdzięczności złożę mojemu zastępcy i współpracownikowi Marszałkowi Wielkiemu Rononowi Dexowi, który w moim rządzie pełnił funkcję wiceprezydenta oraz dowódcy Sił Zbrojnych. Jego zaangażowanie na bardzo wielu polach działalności różnego typu oraz profesjonalizm i kreatywność stanowiły dla mnie wsparcie oraz motywację do dalszego działania. To, co robił Ronon i w jaki sposób pojmuje on swoją rolę jako obywatela Republiki w pełni wpisuje się w idee głoszone przez naszego Patrona. Z tego powodu zdecydowałem się uczynić go Komandorem Orderu Patrona Republiki, a w ramach deputatu lennego przyznaję dodatkowo pięćdziesiąt folwarków.

Taką samą liczbę folwarków mam przyjemność nadać Karolowi Medycejskiemu, który jako przewodniczący Rady Republiki, minister i mój osobisty sekretarz stanowił dla mnie równie wielkie wsparcie na wielu polach i tą obywatelską postawą wykazywał się w ciągu trzech moich kadencji. Mało kto wie, ale Karol miał okazję wykonywać misje dyplomatyczne o charakterze zakulisowym. Pomagał mi też często w utrzymywaniu dobrych kontaktów z naszymi partnerami zagranicznymi, co postanowiłem dostrzec czyniąc go pierwszym bialeńskim kawalerem Orderu Bialeńskiej Gwiazdy Przyjaźni w klasie trzeciej – srebrnej.

Dwóm osobom, które również w ostatnim okresie czasu pełniły funkcje państwowe chciałbym nadać Krzyż Złoty Orderu Odrodzenia Bialenii. Pierwszym z nich jest Joahim von Ribentrop, Przewodniczący Pro Tempore Zgromadzenia Narodowego, który konsekwentnie pełnił tę odpowiedzialna, aczkolwiek niekiedy nudną i biurokratyczną funkcję, za co należy mu się szczególne uznanie dla jego. Dodatkowo Joahim jest jednym z tych obywateli, którzy stale uczestniczą w życiu naszego państwa i na których można polegać. Drugą z osób, które mam na myśli jest strażnik naszej infrastruktury informatycznej czyli Marek Bajtuś. Jest to człowiek, który wykonuje pracę niewidoczną, ale śmiertelnie ważną. Dodatkowo, za co jestem mu szczególnie wdzięczny, jakiś czas temu sumiennie zastępował mnie w czasie nieobecności pełniąc obowiązki szefa państwa. Zarówno Joahim, jak i Marek mają swój niepodważalny udział w dziele odrodzenia Bialenii, za co poza orderami pragnę przyznać im po trzydzieści folwarków.

Dwóm spośród Was pragnę dzisiaj wręczyć Krzyż Srebrny Orderu Odrodzenia Bialenii. Pierwszym z tej grupy jest generał Iwan Pietrow, który przez wiele lat wiernie i w służbie prawdy pracuje w założonym przeze mnie zespole. Jego wysoki profesjonalizm i olbrzymie doświadczenie w różnych sferach działalności są godne najwyższej pochwały. Jest to prawdziwy patriota, doświadczony polityk, alfabeta, znakomity specjalista – profesjonalista, który nawiasem mówiąc obchodzi dzisiaj rocznicę urodzin, a to nadaje temu dzisiejszemu wyróżnieniu dodatkowy wymiar. Poza orderem nadaję mu dziś trzydzieści folwarków lennych. Ten sam order w klasie srebrnej wraz z deputatem dziesięciu folwarków wręczam admirałowi Thomasowi von Lisendorffowi – człowiekowi zasłużonego przede wszystkim w sferze wojskowej, ale również na polu sportu. Mam nadzieję, że również Thomas w dalszym ciągu będzie aktywnym uczestnikiem życia Bialenii.

Wreszcie człowiek, który wykazał się odwagą i prawdopodobnie już jutro przejmie ode mnie insygnia konduktorskie – Andrzej Płatonowicz Ordyński. Bardzo sobie cenię i cieszę się, że w ostatnim czasie powrócił on do stałej aktywności w naszej mikronacji, którą współzakładał. Szczególną radość sprawia mi jego zaangażowanie w odrodzenie nauki, która – jak już wspomniałem – została przeze mnie w pewnym stopniu zaniedbana. Z radością przyjąłem też propozycję Andrzeja do objęcia jednej z tek w jego przyszłym rządzie. Dziś za zasługi w dziele odrodzenia państwowości przyznaję mu Krzyż Brązowy Orderu Odrodzenia Bialenii oraz dziesięc folwarków.

W równym stopniu cenię sobie stałą aktywność mieszkanek Dżamahiriji: Akrypy Ali Shariati, mojej poprzedniczki na urzędzie prezydenckim oraz jej małżonki Aliji. W dowód uznania za ich obecność oraz zaangażowanie w różnego rodzaju dyskusje odznaczam je dziś Złotymi Medalami Za Aktywność.

Osobną kategorię ludzi zasłużonych stanowią nasi partnerzy zagraniczni, spośród których chciałbym wyróżnić cztery osoby. Jako ustępujący prezydent bardzo cenię sobie, jak już nadmieniłem, współpracę z Palatynatem Leocji, a w szczególności merytoryczne rozmowy i projekty realizowane z namiestnikiem Helwetykiem Romańskim. Wydaje mi się, że ten mąż stanu dobrze wpisuje się w ideały głoszone przez naszego Wiecznego Wezyra i w związku z tym zasłużył na to, aby stać się kawalerem Odznaki Orderu Patrona Republiki. W równym stopniu za przyjaciela Bialenii możemy uważać Heinza-Wernera Grünera, koryfeusza mikronacyjnego sportu, naszego stałego gościa. Za dobrą współpracę w ciągu minionego roku przekazuję na jego ręce Srebrną Gwiazdę Orderu Bialeńskiej Gwiazdy Przyjaźni. Z dużą radością powitałem też ostatnio po raz kolejny Jego Królewską Wysokość Macieja II, którego też możemy uważać w Bialenii za sprawdzonego przyjaciela. Za jego udział w trwających Colloquia Bialenica chciałbym wręczyć mu Brązowy Medal Zasłużony dla Nauki i Kultury. Ten sam medal nadaję Aleksandrowi Novakowi za aktywny udział w naszej inicjatywie.

Ostatnią grupę odznaczonych stanowią kolektywy – dziś po raz pierwszy zamierzam wyróżnić ich szerszą grupę. Są to podmioty, które stanowią dla mnie dobry przykład mikronacyjnych inicjatyw. Ich zarządcy i właściciele najczęściej są już kawalerami wielu orderów, a zatem niech wyrazy uznania dla kolektywów potraktują także jako formę osobistej pochwały, którą rozciągam na wszystkich tych, którzy biorą aktywny udział w ich działalności. Krzyżem Kawalerskim Orderu Budowniczych Republiki odznaczam zatem: Bialeńskie Biuro Kartograficzne, Bialeńskie Linie Kolejowe, Bialeńskie Linie Lotnicze, Departament Lisewski, Koleje Rzeszy Bialeńskiej, Stocznię Bialeńską w Satedzie, Uniwersytet Bialeński, a także przedsiębiorstwa Ronon AirTech oraz Ronon Train. Krzyż Oficerski tego samego orderu mam przyjemność przekazać na ręce kolektywu Związku Pocztowego Republiki Bialeńskiej. Z kolei Zielony Kościół za wieloletnie zasługi w kultywowaniu tradycji kaddafizmu odznaczony zostaje Odznaką Orderu Patrona Republiki, zaś Bialeńsko-Nordacka Spółka Frachtowa – podmiot który łączy nas z partnerami nordackimi – otrzymuje Srebrną Gwiazdę Orderu Bialeńskiej Gwiazdy Przyjaźni.

Szanowne Państwo, Kochani moi,

raz jeszcze dziękuję wszystkim tym, którzy stali u mojego boku w czasie minionych dwunastu miesięcy składających się na trzy pełne kadencje prezydenckie. Jutro z pewnością rozpocznie się coś nowego, jakiś nowy okres w życiu naszej Republiki. Co prawda na gratulacje i trzymanie kciuków przyjdzie czasu jutro, ale już teraz akademickim zwyczajem życzmy sobie jednej rzeczy: żeby wypadło dobrze, szczęśliwie i pomyślnie! Quod felix, faustum, fortunatumque sit!

Dziękuję bardzo Państwu.

Po wręczeniu odznaczeń uczestnicy uroczystości zostali zaproszeni na okolicznościowy bankiet

[Obrazek: obraz.png]
prof. net. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst Faradobus

Minister Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Wielki Kniaź Jaruzelimy,
Ponadto Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: 85_22_03_21_8_36_54.png]
[-] 3 użytkowników podziękowało za ten post:
  • Andrzej Płatonowicz Ordyński, Karol Medycejski, Ronon Dex
#3
Dziekuję Prezydentowi za odznaczenie i folwarki oraz informuję, że Rada Republiki również postanowiła uhonorować Ametysta Faradobusa odznaczeniem i folwarkami.

PS. Lista nadań na stronie głównej została uzupełniona.
Marszałek Wielki Ronon Dex
Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
Minister Infrastruktury
Elektor - Prefekt Departamentu Lisewskiego i Posiadacz Lenna Razorno
Miecznik Port Arthurberg
Generał-gubernator Nan Di (terytorium zależne Brodrii)

[Obrazek: 3_29_09_21_7_26_28.png]
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • Ametyst Faradobus, Karol Medycejski
#4
Bardzo dziękuję dla Rady Republiki za docenienie moich skromnych wysiłków.
prof. net. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst Faradobus

Minister Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Wielki Kniaź Jaruzelimy,
Ponadto Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: 85_22_03_21_8_36_54.png]
#5
Dziemkujem bardzom za odznaczeniom i gratulujom udanej kadencji.

Ok, czyli jak chcę medal to muszę robić nic ale za to bardzo długo
#6
Bardzo dziękuję za nadania oraz gratuluję odznaczonym. Winszuję Panu Prezydentowi najdłuższej prezydentury w dziejach naszej Ludowej Ojczyzny. Dzięki światłemu kondukatorstwu prof. Faradobusa Bialenia przetrwała kryzys i znów zajmuje należne jej miejsce.

P.S. Ronon wyprzedził mnie w rankingu. Po raz pierwszy od 2014 r. przegrywam wyścig do najwyższego tytułu. Big Grin
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Ametyst Faradobus
#7
Będziesz miał motywację do dobrego konduktorowania, bo teraz już nie można nadać samemu sobie.
prof. net. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst Faradobus

Minister Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Wielki Kniaź Jaruzelimy,
Ponadto Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: 85_22_03_21_8_36_54.png]
#8
Gdzie te czasy, gdy najwyższym nadaniem bywało 7 folwarków. Tongue
#9
Tylko wtedy ludzie aspirowali do niższych tytułów i marzyli o tym, aby mieć 30 albo 50. xD
prof. net. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst Faradobus

Minister Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej,
Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju, Wielki Kniaź Jaruzelimy,
Ponadto Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: 85_22_03_21_8_36_54.png]
#10
Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a):Ronon wyprzedził mnie w rankingu. Po raz pierwszy od 2014 r. przegrywam wyścig do najwyższego tytułu.
Tobie zostało 33, a mnie 25... sądzę, że da się to tak rozegrać byśmy osiągnęli ten pułap wspólnie. Co Tobie jako nowemu Prezydentowi i sobie jako obecnie Przewodniczącemu Rady Republiki pod rozwage podaję, a myślę że przyszły Przewodniczący RR też weźmie to pod uwagę. Jednak to Ty jesteś twórcą Republiki Bialeńskiej, a moje folwarki wynikają z tego, że miałem chyba mniej (lub krótsze) przerw w aktywności - nie wypada byś Katechtonem został później, w każdym razie ja się bym z tym czuł nie najlepiej.
Marszałek Wielki Ronon Dex
Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
Minister Infrastruktury
Elektor - Prefekt Departamentu Lisewskiego i Posiadacz Lenna Razorno
Miecznik Port Arthurberg
Generał-gubernator Nan Di (terytorium zależne Brodrii)

[Obrazek: 3_29_09_21_7_26_28.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości