• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stowarzyszenie Dziennikarzy Niepokornych
#1
WAWRZYNIAK  W   MIKROŚWIECIE
 
 
Od  2013  zaczęło się  moje  życie  w  mikroświecie.  Pierwszym  moim  e-Państwem  było  Wirtualne  Państwo (WP).  Był  tam  system  Parlamentarny, podział  na  frakcje  polityczne, który  skutkował  często  ożywioną  dyskusją, sporami polityczno-społecznymi czy , poza  polityką, możliwością  zakładania  firm czy tworzenia  i  kreowania  własnego  budżetu.
Pełniłem  tam  funkcje  ministra  Finansów, Marszałka  Parlamentu  i  Wiceprezydenta. To  dało  mi  ciekawą  przygodę  i  chęć  uczestnictwa  w  mikroświecie. Spory  polityczne  stanowiły  tło  gry,  gdy  podjąłem  próby  ratowania  kryzysy  finansów  Publicznych.  Z  racji  poglądów  centroprawicowych  pomysł  skrajnej  lewicy  czy  prawicy  wydał  mi  się  nie  do  przyjęcia  w  obliczu  cięć  jakie  zaproponowałem. Moje  ostrzeżenia  się  niestety  sprawdziły i  pomysły  ówczesnej  opozycji  doprowadziły  do  tak  wysokiej  podaży  pieniądze, iż  sama  tamtejsza  moneta  straciła  swoją  wartość.
Jak  się  później  okazało, sama  opozycja  straciła  nie  tylko  kontrolę  nad  polityką  fiskalną, ale  nie  miała  pomysłu  jak  z  tego  wybrnąć pomijając  fakt  instrumentów  jakie  miała. Skutkiem  stawał  się  konieczny  reset gry co  miało  naprawić  finanse.  Z  tego  też  faktu  moja  ingerencja  w  finanse  stała  się  zerowa  z  odniesieniem do  ówczesnej  opozycji – „macie  czego  chcieliście”.
 
Późniejszy  okres  to  wykonywania  funkcji  Marszałka  i  wprowadzenie nowych  inicjatyw  Parlamentarnych. I  Wiceprezydenta, tutaj  moja  rola  konstytucyjnego  zastępcy  oraz  przewodnictwa radzie, która  zajmowała  się  pracami  wymiaru  sprawiedliwości.  I  znowu  Zmiany  w  wymiarze  sprawiedliwości   stworzyły przepaść  pomiędzy partiami  do  tego  stopnia, że  kilka  miesięcy  prac  Rady poszło   na  marne.
 
Suma  tych  zdarzeń  spowodowała  kryzys  i  dobiła  Państwo, który  z  krótkimi  odcinkami  czasu  próbowała  powstać, jednak  ambicje  pewnych  jednostek  wyniosły  się ponad  zdrowy  rozsądek.
 
To  w  skrócie  mój  okres  lat 2013-2015  w  mikroświecie.
WIRTUALNY  ORBRAZ  PAŃSTWA
 
 
Pierwsze  słowo  jakie  pojawia się w  tworzeniu    Państwa  to  USTRÓJ, i  to  ono  spędza  sęk  z  powiek  władzy  tak  na  początku  jak  i  w  trakcie  funkcjonowania  v-Państwa.  Trudno  by  nie  był  to  swego  rodzaju kula  u  nogi, no  bo  cóż  jakiś  system  musi  funkcjonować.
 
Gdyby  prześledzić  ustroje  v-Państw  to  każdy  ma  swoje  zalety  i  wady  czy  to  monarchia ( jednowładztwo), republikański ( organ  władzy  wybierany  przez  obywateli)  czy  demokratyczny ( obywatel  sprawuje  władzę).
Jak  pokazują  v-Państwa  ten  trzeci  nie  cieszy  się  szerokim  uznaniem. No  właśnie  z  czego  to  wynika?
Tutaj  być  może  ujawnia  się  problem  demografii, która  od  lat  stanowi  wyzwania  i  nieco  torpeduje  choćby  najlepsze  pomysły  rządzących  na  rozbudowę  Państwa.
Skupiając  się  na  tych  dwóch  zagadnieniach trzeba  sobie  powiedzieć  jasno- przyjęty  model  Państwa  nie  może  nikogo  wykluczać. Trudno  by  każdy  pełnił  funkcję  publiczną, bo  rozpasała  władza  do  niczego dobrego nie  prowadzi. Warto  by  wprowadzić  na  początku  podział  na  władzę i  obywateli, którzy  swoimi  pomysłami  będą  tworzyli  z  władzą  Państwo, w  każdej  dziedzinie. Forma  wyróżnień, finanse,  możliwość  awansu społecznego  czy  zawodowego  powinna  być  zachętą  i  przyciągać  a  nie  tworzyć barteryzm -   coś za  coś.
Ważne  by  przy  tworzeniu  się  v-Państwa  nie  być  na  początku  fabryką  produkcyjną  ustaw, choć  jasnym  jest  że  samo  prawo  i  pewne  regulacje  muszą  istnieć. O  tym  w  innym  wydaniu.
 
Kończąc  tę  część chciałbym  nadmienić  fakt, że  pisząc  to  ktoś  by  powiedział, no  przecież  na  forum  jest  pole  do  działania- tylko  zapomina  się  o  tym  że  inicjator/pomysłodawca/ zawód  chciałby  coś  z  tego  mieć.  Warto  by  pamiętać  o  tym  przed  i  w  trakcie  funkcjonowania  v-Państwa.
Ale  co  rozumieć  pod  hasłem- korzyść-? To  w  kolejnych  wydaniach
MOL  KSIĄŻKOWY  POLECA:
 
Stephen  King „ Uciekinier”
Richards, człowiek  pochodzący  z  ubogiej   dzielnicy  podejmuje  trudną  decyzję, by  walczyć  o  pieniądze  na  leczenie 1,5 rocznej  córki. Postanawia  wsiąść udział  w  grze  „UCIEKINIER”. Przechodząc  przez  badania  psychologiczne zostaje  zakwalifikowany  do  gry. Polega  ona  na  ucieczce  w  miasto  przed  łowcami, których  zadaniem  jest  zabić  Richardsa. To  reali ty  show, które  jest  nadawane  przez TV. Richardsowi  udaje  pokonać  się  łowców…..
 
Koniec  jest  ciekawy  i  warty  doczytania.
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Andrzej Płatonowicz Ordyński
#2
Bardzo ciekawe teksty, gratuluję i zachęcam do dalszej twórczości.
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Jarek Wawrzyniak
#3
Dziękuję

Na pewno będzie ciąg dalszy artykułów i być może inne tematy.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości