• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sekretne Archiwa Klasztorne
#1
Klasztor św. Jerzego należy do najstarszych ośrodków monastycznych na ziemiach brodryjskich. Jego archiwa kryją wiele tajemnic. Część ksiąg uległa wprawdzie zniszczeniu na skutek wieloletnich zaniedbań, ale nawet to, co się zachowało, stanowi wielki dobytek starobrodryjskiej tradycji. Chcąc podzielić się znaleziskami i efektami tłumaczeń z języka starocerkiewnego, postanowiłem systematycznie przedstawiać je szerszej publiczności w ramach cyklu "Sekretne Archiwa Klasztorne".

BOGOWIE BRODRYJSCY
WELES

[Obrazek: scale_1200]
na podstawie zachowanego fragmentu zapisków igumena Wjaczesława, zasłużonego dla zaprowadzania chrześcijaństwa w Brodrii

(...) Jest też wśród ludu fałszywy idol o imieniu Weles. Bożkowi temu ofiary składają czarnoksiężnicy, handlarze i rzemieślnicy, a także zwykli ludzie, gdy ogarnia ich żądza nagłego i niezasłużonego wzbogacenia. Czci się go niekiedy pod postacią bydła. Poganie wierzą, że rządzi on światem podziemnym. Wróg Peruna - boga wojowników. Spośród wszystkich idoli brodryjskich, ten jest najbardziej złowrogi i niemiły Panu Naszemu. Diabeł nad diabłami, a kult jego świadczy jak najgorzej o zacofaniu ludów tutejszych przed przybyciem misjonarzy. 
Chcąc przedstawić ludowi Złego w sposób dla niego zrozumiały, można mówić mu o Welesie. 
Symbol jego:

[Obrazek: 120px-Symbol_of_Veles.svg.png] (...)




BOGOWIE BRODRYJSCY
JARYŁO

[Obrazek: tumblr_p21v4jmAN71wivak7o1_1280.jpg]
na podstawie zachowanego fragmentu zapisków igumena Wjaczesława, zasłużonego dla zaprowadzania chrześcijaństwa w Brodrii

(...) W czasie, gdyśmy czcili Zmartwychwstanie Pańskie, poganie oddawali się zgubnemu kultuwi Jaryły. Jest on młodzieńcem przybywającym do Brodrii na białym koniu wraz z nadejściem wiosny. Czczony jest jako bóstwo wiosny i sił życiowych. W niektórych przymiotach podobny do Dionizosa i dlatego kult jego niesie niebezpieczeństwo obrzędów ku czci płodności i zabaw nieobyczajnych. Rolnicy proszą o plony, panny o znalezienie miłości, mężatki o potomstwo. Kult trudny do wykorzenienia, albowiem Jaryło nijak nie kojarzy się ze Złym.

Po okresie znajdowania się księstw brodryjskich pod władzą Mongołów, karta się odwróciła i Brodryjczycy zaczęli zagarniać kolejne części Wielkiego Stepu. Celem brodryjskiego prawosławia nigdy nie było nawracanie podbitych etnosów siłą. Część plemion wyznawała już Islam, część buddyzm, a niektórzy wciąż oddawali cześć starym bogom. Głównie ci ostatni stali się celem ewangelizacji. Z relacji pierwszych misjonarzy dowiadujemy się wiele o starych wierzeniach tamtejszych ludów.

BOGOWIE BRODRYJSCY
ERLIK
[Obrazek: 3becc-erlik2bor2berlig2c2bis2bthe2bgod2b....jpg?w=584]
na podstawie relacji misjonarza Jurija z roku 7153
(...)Dotarłem do krain w których wciąż nie wszyscy słyszeli o Radosnej Nowinie. Wśród ludów u których posługuję nie rozprzestrzeniły się też herezje. Żyją niemal w stanie natury i wyznają straszliwego demona Erlika. Według wierzeń, Erlik zbuntował się przeciwko Stwórcy, przez co został wygnany do świata podziemnego.  Żeby zemścić się na Bogu, nauczył ludzi grzeszyć. Próbował nawet stworzyć własny świat i własną ludzkość, by dorównać Bogu, ale jego chytre zamiary zostały powstrzymane. Zamiast tego, stworzył wiele demonów niosących ludziom choroby i nieszczęścia. Erlik domaga się krwawych ofiar ze zwierząt, ponieważ w innym wypadku mści się na rodzinach i całych plemionach, które mu się sprzeciwią. Aby powstrzymać terror szerzony przez niego wśród biednych pogan, musimy przeprowadzić wiele egzorcyzmów. Przyślijcie tak wielu kapłanów, ile tylko dacie radę (...)

Rozwój terytorialny Brodrii trwał aż do XIX wieku. Niektóre tereny były już od wieków zislamizowane, co utrudniło badania folklorystyczne. Rekonstrukcja odbywa się wówczas przez połączenie starożytnych, nieprecyzyjnych tekstów, znalezisk archeologicznych i pozostałości w legendach najbardziej odizolowanych części etnosu. Tak jest w tym przypadku.

BOGOWIE BRODRYJSCY
CHARMAT
na podstawie ustaleń XIX-wiecznego historyka brodryjskiego, Andrieja Sokołowa
[Obrazek: hqdefault.jpg]
Pcharmat był półbogiem, który przyniósł ludziom ogień, za co ukarano go przykuciem do góry Kazbek. Podobieństwo do Prometeusza jest uderzające i nie można wykluczyć inspiracji greckiej, jeszcze w czasach starożytnych. Równie możliwe jest wspólne pochodzenie tego mitu, może jeszcze praindoeuropejskiego. Charmat nauczył ludzi wykuwania metalu, przyrządzania jedzenia i budowy domów. Wcześniej ludzie wiedli nędzne życie, nękani głodem i zjawiskami przyrodniczymi. Heros został za to ukarany przez okrutnego boga Sata, ale zanim przykuto go do skały i rozkazał sokołowi wyrywać mu wątrobę, zdążył doradzić ludziom, by zjednoczyli się, ponieważ tylko tak mogą stawić czoła bogom.

Herezje są nieodłącznym towarzyszem wszystkich wielkich religii. Czasem są dziełem samodzielnie myślących teologów, filozofów, mistyków, ale żeby zdobyć większą popularność, muszą nieść treść nie tylko metafizyczną, lecz także społeczną i polityczną. 

HEREZJE BRODRYJSKIE
WTOROJPRICHODCY
na podstawie raportów protopopa Bazylego Mikołajewicza z 1802 r.
[Obrazek: 443206_38_i_030.jpg]
W północnych rubieżach naszego Imperium, w środowiskach z dużą liczbą starowierców, rozwija się niebezpieczne odstępstwo od Wiary. Nawrócony pozornie na prawosławie Żyd, Mojżesz Neumann, po powrocie z zachodnich studiów filozoficznych, podczas których zaznajomił się z herezjami różokrzyżowców i teozofów, rozpoczął głoszenie swoich poglądów wśród ludności wiejskiej. Jego początkowe tezy, takie jak powrót do Starego Testamentu i poparcie dla doświadczeń mistycznych, nie wzbudziły większego niepokoju u miejscowych duszpasterzy. Zaproponowano mu nawet podjęcie nauki w seminarium. Od tego czasu Neumann daleko odszedł do prawdziwej wiary. Ogłosił, że zbliża się Powtórne Przyjście, stąd nazwa wtorojprichodcy. Sam siebie ogłosił Janem Chrzcicielem i zaczął ponownie chrzcić swoich wyznawców. Po jego wpływem znaleźli się przede wszystkim bezpopowcy oraz niewielka diaspora żydowska, wyrażająca tym aktem chęć asymilacji z ludem brodryjskim. Herezja wtorojprichodców jest niebezpieczna także ze względów politycznych, ponieważ Neumann ogłosił, że dotychczasowi monarchowie i warstwy wyższe czerpią swoją władzę z okresu Pierwszego Przyjścia Chrystusa. Mesjasz po powtórnym zejściu na ziemie ogłosi nowych carów, bojarów i bogaczy, którzy władać będą odnowionym światem.
]
BOGOWIE BRODRYJSCY
DONBETTYR
na podstawie badań antropologa kulturowego Giennadija Smirnoffa z 1912 r.
[Obrazek: EovEcBFWMAUyNvP.jpg]
Alania znalazła się w granicach naszego państwa w XVIII wieku. Tak naprawdę jednak niewiele wiemy o zamieszkujących te tereny ludach i ich tradycjacch. Nieustannie dużym, a może i wzrastającym zainteresowaniem cieszy się starożytność słowiańska. A przecież nie tylko Słowianie tworzą nasze imperium.


Jednym z najważniejszych bóstw dawnych Alanów, dziś szczęśliwie prawosławnych, był Donbettyr, władca mórz i rzek, opiekun rybaków i żeglarzy. Jego córkami są nimfy wodne i syreny, powszechnie spotykane u wszystkich dawnych ludów. Dzięki temu, Donbettyr ma niezliczoną liczbę zięciów i wnuków.

W dalszym ciągu spotkać się można z kontynuacją niektórych zwyczajów związanych z kultem Donbettyra, Rybacy składają mu ofiary poprzez wrzucenie ich do wody, a w zamian dobry duch (prawosławna wiara nie pozwala nazywać go bogiem) pomaga im w rybołówstwie. Zabobon ten tępiony jest przez popów, ale z niewielkim skutkiem.

Nie mniej ciekawy jest inny zwyczaj, który zawędrował także do naszej marynarki. Przed wiekami wojownicy walczący na wodach zaślubiali nimfy wodne, a więc pośrednio samo morze. I dzisiaj służący na morzu kawalerowie wyrzucają niekiedy za burtę obrączki, aby zademonstrować swoje oddanie żywiołowi i służbie.
#2
A macie pierdunów?
 prof. dr net. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst Faradobus

Minister Spraw Zagranicznych i były Prezydent Republiki Bialeńskiej
W Rzeszy Bialeńskiej Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju i Wielki Kniaź Jaruzelimy,
zaś z woli Ludu Szlacheckiego Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: 85_11_01_22_11_55_39.png]
[Obrazek: 1018.png]
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Andrzej Płatonowicz Ordyński
#3
Napisz coś więcej o nich.
#4
No taka sekta rosyjska (syberyjska?), której centralnym elementem obrzędowości było puszczanie gazów mających znaczenie mistyczne.
 prof. dr net. mgr gen. bryg. rez.
Ametyst Faradobus

Minister Spraw Zagranicznych i były Prezydent Republiki Bialeńskiej
W Rzeszy Bialeńskiej Lew Wolnogradu, Sułtan Faradobaju i Wielki Kniaź Jaruzelimy,
zaś z woli Ludu Szlacheckiego Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu Etc.
[Obrazek: 85_11_01_22_11_55_39.png]
[Obrazek: 1018.png]
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Andrzej Płatonowicz Ordyński




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości