• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2. Debata Reforma administracyjna
#1
Wysokie Zgromadzenie,
Szanowne Państwo, Kochani moi,

dyskusje na temat przyszłego podziału terytorialnego naszej Republiki toczymy już od jakiegoś czasu. Wydaje mi się jednak, że przeniesienie tej debaty na grunt oficjalny może przynieść szybsze wypracowanie konkretów. Otwieram zatem debatę tematyczną wyznaczając wstępnie termin do 22 października z możliwością przedłużenia.

Szanowne Państwo,

powiedzmy sobie wprost: formuła Rzeszy się wyczerpała i mówię to ja - wieczny Lew Wolnogradu. Przyznaję, że nie mam aktualnie pomysłu na wprowadzenie w niej jakichś szczególnych nowości. Rzesza była fajna, była pierwszym realnym samorządem we współczesnej Bialenii, ale to nie powód, aby ciągnąć fantoma na siłę.

Kolejna rzecz: klimat. Samorząd obejmujący większość terytorium państwa był kompletną mieszanką kulturową bez żadnej jednolitej polityki w tym zakresie. I znowu: w czasach rozkwitu lenn to się sprawdzało, bo było odpowiedzią na oddolne potrzeby. Dzisiaj tego czynnika oddolnego nie ma albo jest on bardzo słaby, więc trzeba pójść w inną stronę.

Jeśli jesteśmy przy kwestiach klimatycznych to bardziej spójna miała być w założeniu najpierw Dżamahirija, a potem Aharia. I jedna i druga okazały się być niewypałami, ale chyba bardziej ze względu na większe zaangażowanie potencjalnych zarządców w sprawy Rzeszy.

Mimo wszystko wydaje mi się, że to właśnie Bialenia Północna była bliższa temu, co powinniśmy osiągnąć pod względem klimatu i narracji. Motywy arabskie w republikańskiej otoczce stoją u podstaw bialeńskiej tożsamości. Jednocześnie pojawiają się dwa elementy odmienne od arabskiego: turecko-koczowniczy oraz słowiański.

Moim zdaniem będzie zupełnie naturalne i proste, jak to już sugerował @Andrzej Płatonowicz Ordyński, jeśli podzielimy Bialenię naturalnie, na dwa samorządy obejmujące dwie wyspy. Na Bialenii dominować mogłyby właśnie czynnik arabski z pewną domieszką poleskiego folkloru, przy którym upieram się z tego względu, że udało mi się ów skrawek ziemi w jakiejś mierze opracować naukowo. Do tego mogłyby dojść dwie mniejsze wyspy w postaci Ahary i Fjary, które to zdobędziemy z okazji dziewięciolecia (i w sumie moglibyśmy je nazwać Wyspami Dziewięciolecia, ale to taka luźna propozycja).

Anatolia, jak to sugeruje realowy kontekst tej nazwy, mogłaby być trochę większą mieszanką różnych wzorców środokowazjatyckich i tureckich, ale w granicach rozsądku. Góry pośrodku widzę jako region przypominający Kaukaz z mieszanką podobnych sobie ludów. Pozostałe tereny to byłby konglomerat etnosów stepowych i tureckich, ale złączonych wyraźną bialeńską tożsamością narodową. W kontekście globalnym Anatolia stałaby się takim jakby pomostem pomiędzy nami i Nordatą ze szczególnym uwzględnieniem Brodrii.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia Wysp Przyjaźni. Nie widzę na ten moment sensu w zmienianiu przeznaczenia tego terytorium. Jeśli kiedyś znajdzie się wola to można pomyśleć o rozwinięciu cywilnego wymiaru jego funkcjonowania.

Na koniec kwestia techniczna: proponuję, aby po scementowaniu unii z Brodrią regiony bialeńskie i brodryjskie funkcjonowały na forum obok siebie, w ramach jednej kategorii. Sugeruję też, aby inaczej niż dotychczas nie rozdrabniać się na 2137 poddziałów. W praktyce więc wyglądałoby to mniej więcej tak:

PODZIAŁ TERYTORIALNY

Bialenia właściwa
Anatolia Bialeńska
Brodria właściwa
Nan-Di

Nie mam jeszcze konkretnej wizji jeśli chodzi o nazewnictwo. Może najprościej byłoby nawiązywać do nazw właściwych? Luźno po głowie chodzi mi Związek Zachodniobialeński i Anatolia Bialeńska.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
#2
(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): powiedzmy sobie wprost: formuła Rzeszy się wyczerpała i mówię to ja - wieczny Lew Wolnogradu. Przyznaję, że nie mam aktualnie pomysłu na wprowadzenie w niej jakichś szczególnych nowości. Rzesza była fajna, była pierwszym realnym samorządem we współczesnej Bialenii, ale to nie powód, aby ciągnąć fantoma na siłę.
Rzesza Bialeńska z całą pewnością wniosła wiele do kształtowania bialeńskiej rzeczywistości. Tym, którzy nie załapali się na Powstanie, Dżamahiriję i pierwszego Swarzewskiego, Bialenia często kojarzyła się właśnie jako "republika arystokratyczna". Ale wszystko się z czasem wypala i Rzeszy to nie ominęło. Co nie znaczy, że jej kontynuacja w jakiejś formie nie będzie miała (prędzej czy później) miejsca.

(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): Kolejna rzecz: klimat. Samorząd obejmujący większość terytorium państwa był kompletną mieszanką kulturową bez żadnej jednolitej polityki w tym zakresie. I znowu: w czasach rozkwitu lenn to się sprawdzało, bo było odpowiedzią na oddolne potrzeby. Dzisiaj tego czynnika oddolnego nie ma albo jest on bardzo słaby, więc trzeba pójść w inną stronę.
To prawda. Początkowo "neutralność" centrali i różnorożność samorządów byla plusem dodatnim, bo w Bialenii bawili się ludzie o przeróżnych zainteresowaniach, ale z czasem ta różnorodność przerodziła się w nijakość. Dopóki Bialenia miała ciągoty uniwersalistyczne (wyrażające się choćby w rywalizacji z Sarmacją) to miało to sens, bo żyliśmy polityką, a klimat był dodatkiem. Teraz, gdy chcemy bardziej skupić się na narracji, wypadałoby zdecydować się na bardziej wyrazistą tożsamość kulturową.

(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): Na Bialenii dominować mogłyby właśnie czynnik arabski z pewną domieszką poleskiego folkloru, przy którym upieram się z tego względu, że udało mi się ów skrawek ziemi w jakiejś mierze opracować naukowo.
Na styku Polesia i arabskiej Bialenii można nawiązać do Boszniaków, Pomaków i innych muzułmańskich Słowian, a także obecnych na realnym Podlasiu Tatarów.

(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): (i w sumie moglibyśmy je nazwać Wyspami Dziewięciolecia, ale to taka luźna propozycja).
Dotychczasowe nazwy dość mocno się utrwaliły, ja bym nie zmieniał.

(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): Anatolia, jak to sugeruje realowy kontekst tej nazwy, mogłaby być trochę większą mieszanką różnych wzorców środokowazjatyckich i tureckich, ale w granicach rozsądku. Góry pośrodku widzę jako region przypominający Kaukaz z mieszanką podobnych sobie ludów. Pozostałe tereny to byłby konglomerat etnosów stepowych i tureckich, ale złączonych wyraźną bialeńską tożsamością narodową. W kontekście globalnym Anatolia stałaby się takim jakby pomostem pomiędzy nami i Nordatą ze szczególnym uwzględnieniem Brodrii.
To ma sens. Pod względem rożnorodności Anatolia mogłaby być do pewnego stopnia kontynuacją Rzeszy - nawet jeśli z folwarków i lenn rezygnujemy, niektóre ziemie mogłyby mieć nieco postlenny charakter. Ja widzę Anatolię (a przynajmniej jej część) jako nieco "dziki kraj", mniej kontrolowany przez władze centralne.

(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): PODZIAŁ TERYTORIALNY

Bialenia właściwa
Anatolia Bialeńska
Brodria właściwa
Nan-Di

Nie mam jeszcze konkretnej wizji jeśli chodzi o nazewnictwo. Może najprościej byłoby nawiązywać do nazw właściwych? Luźno po głowie chodzi mi Związek Zachodniobialeński i Anatolia Bialeńska.
Anatolia może być po prostu Anatolią, ale "Bialenia właściwa" brzmi tak sobie na nazwę samorządu, chociaż nie mam sprecyzowanej kontrpropozycji.

Natomiast co do Nan Di, z tego co rozmawialiśmy z Iwanem, nie mamy specjalnej ochoty na kontynuowanie regionu chińskiego. Kwestia podziału terytorialnego "odświeżonej" Brodrii to kwestia do dyskusji. Najbardziej logiczny wydaje się podział na region słowiański i region azjatycko-syberyjski (może właśnie powiększona Nowa Orda, ale już nie jako moje lenno, tylko jako jeden z dwóch podstawowych samorządów).
#3
(15-10-2022 15:53)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Rzesza Bialeńska z całą pewnością wniosła wiele do kształtowania bialeńskiej rzeczywistości. Tym, którzy nie załapali się na Powstanie, Dżamahiriję i pierwszego Swarzewskiego, Bialenia często kojarzyła się właśnie jako "republika arystokratyczna". Ale wszystko się z czasem wypala i Rzeszy to nie ominęło. Co nie znaczy, że jej kontynuacja w jakiejś formie nie będzie miała (prędzej czy później) miejsca.

Kiedyś napiszę jakąś syntezę, ale to wymagać będzie dużej ilości czasu. xD

(15-10-2022 15:53)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Na styku Polesia i arabskiej Bialenii można nawiązać do Boszniaków, Pomaków i innych muzułmańskich Słowian, a także obecnych na realnym Podlasiu Tatarów.

No tak, ja poniekąd już do tego nawiązuję chociażby w postaci drewnianych meczetów. Ci Tatarzy Podlascy to dobry motyw.

(15-10-2022 15:53)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): To ma sens. Pod względem rożnorodności Anatolia mogłaby być do pewnego stopnia kontynuacją Rzeszy - nawet jeśli z folwarków i lenn rezygnujemy, niektóre ziemie mogłyby mieć nieco postlenny charakter. Ja widzę Anatolię (a przynajmniej jej część) jako nieco "dziki kraj", mniej kontrolowany przez władze centralne.

No tak, to oczywiste. Zresztą nie bez powodu rzucam Kaukazem: w takiej Górnej Swanetii do czasów Saakaszwilego grasowały regularne bandy rozbójników, które na drogach napadały na busy z turystami. Kraje arabskie i środkowoazjatyckie też są różnorodne - jednej bardziej, a inne mniej cywilizowane. To mógłby być nawet taki fajny kontrast do Bialenii.

(15-10-2022 15:53)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Natomiast co do Nan Di, z tego co rozmawialiśmy z Iwanem, nie mamy specjalnej ochoty na kontynuowanie regionu chińskiego. Kwestia podziału terytorialnego "odświeżonej" Brodrii to kwestia do dyskusji. Najbardziej logiczny wydaje się podział na region słowiański i region azjatycko-syberyjski (może właśnie powiększona Nowa Orda, ale już nie jako moje lenno, tylko jako jeden z dwóch podstawowych samorządów).

Ale zachowujecie Nan Di w granicach Brodrii?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
#4
Tak mi przyszło do głowy, że warto by nawiązać do nazewnictwa właściwego dla arabskiego i tureckiego kręgów kulturowych. Może zatem wykorzystać takie nazwy jak wilajet (odpowiednik obwodu np. w Turkmenistanie albo w Uzbekistanie, Turcji, a wcześniej w Imperium Osmańskim), hakimat albo emirat. Drugi pomysł to wykorzystanie w nomenklaturze słowa "autonomia". Według mnie na przykład Autonomia Anatolijska albo Zachodniobialeński Region Autonomiczny brzmią całkiem składnie.

Jeżeli by to tylko ode mnie zależało to z kolei postawiłbym na Emirat (Zachodnio)Bialeński oraz Autonomię Anatolijską.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
#5
Jako iż nastały nowe czasy podział terytorialny też powinien się zmienić wyspy przyjaźni powinny zostać tak jak są ale główne państwo nie powinno być dzielone ze względu na to iż jako republika posiadamy jednego prezydenta
Właściciel przedsiębiorstwa "Przemysł Mały" 
Error2246

[Obrazek: 3_21_03_20_5_47_04.png][Obrazek: 85_17_11_22_7_17_16.png]
#6
To ja proponuję emirat bialeński (emira mógłby powoływać prezydent, ale mógłby też osobiście sprawować tę funkcję) i wilajet anatolijski.
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Ametyst Faradobus
#7
Anatolii można w razie czego dodać przydomek "Autonomiczny", aby podkreślić jej niezależność od Konduktoratu.

Ja mam też taki pomysł, aby zwyczajowo (wedle chęci) nadawać Emirat przywódcy Zielonego Kościoła, który chciałbym silnie związać z narracją "arabską". Można też pomyśleć nad arabizacją i turkizacją niektórych nazw.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
#8
(17-10-2022 16:16)Ametyst Faradobus napisał(a): Anatolii można w razie czego dodać przydomek "Autonomiczny", aby podkreślić jej niezależność od Konduktoratu.
Nie ma konduktora poza konduktorem. W nazwie można dać, jak większość będzie chciała, ale z faktyczną autonomią bym nie przesadzał, bo chyba takiej potrzeby nie ma przy obecnej liczebności.

(17-10-2022 16:16)Ametyst Faradobus napisał(a): Ja mam też taki pomysł, aby zwyczajowo (wedle chęci) nadawać Emirat przywódcy Zielonego Kościoła, który chciałbym silnie związać z narracją "arabską". Można też pomyśleć nad arabizacją i turkizacją niektórych nazw.
Popieram kandydaturę Akrypy, o ile tylko znajdzie czas.
Nazwy można dostosować do nowego klimatu, konduktor odtąd będzie kondüktörem.
#9
(17-10-2022 17:19)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Nie ma konduktora poza konduktorem. W nazwie można dać, jak większość będzie chciała, ale z faktyczną autonomią bym nie przesadzał, bo chyba takiej potrzeby nie ma przy obecnej liczebności.

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydow...tonomiczny
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
#10
Może zatem przedstawię już konkretną propozycję. Nowy podział Bialenii objąłby:


Cytat:Emirat Bialeński

Terytorium: Wyspa Bialenia wraz z Aharą i Fjarą
Zarząd: Prezydent z możliwością powołania Emira
Klimat: arabski z domieszką elementów słowiańskich na Polesiu (Tatarzy Podlascy)

Wilajet Anatolijski

Terytorium: cała Anatolia
Zarząd: Arkadag (przez kogo powoływany? na czas nieokreślony?)
Klimat: turkijski, w głębi lądu góry z klimatem kaukaskim

Wojskowy Protektorat Wysp Przyjaźni

Terytorium do dyspozycji SZ RB


Czy ktoś chciałby przedstawić kontrpropozycję?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Andrzej Płatonowicz Ordyński




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości