• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dawah w Bialenii Południowej
#21
[Obrazek: %D9%85%D8%A7-%D8%A7%D9%84%D9%87%D8%AF%D9...%D9%85.jpg]

Emir Bialenii zarządził, że szkoły podstawowe i średnie na podstawie zgłoszeń 1/4 uczniów pobierających naukę w danej szkole, mogą zorganizować lekcje dowolnej religii. Oznacza to, że w części szkół chętni pobierać będą naukę religii (poza wyjątkami) muzułmańskiej i/lub chrześcijańskiej. Katechetami i dawahetami będą mogli zostać wykwalifikowani w dowolnym kierunku nauczyciele po uzyskaniu akceptacji danego związku wyznaniowego.

Nauczanie Islamu w szkołach jest ogromną okazją dla akcji Dawahu. Zielony Kościół dołoży wszelkich starań, by Dawahem na odcinku oświatowym zajmowały się osoby najbardziej kompetentne, nieskazitelne moralnie oraz posiadające charyzmę, z pomocą której będą w stanie przekonać uczniów do wiary i nauki Islamu.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
ajatollah Andraws ibn Aflatun Alqabilati 
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Ametyst Faradobus
#22
[Obrazek: arrahman-islamic-centre-b2-1.jpg]

Idąc za głosem VI fatwy farwardińskiej władze miejskie w Abdulstaden, położonym nad jeziorem Aykma we wschodniej Anatolii,  postanowiły zbudować Centrum Dialogu Islamskiego i Międzyreligijnego, w ramach którego przedstawiciele różnych tarik Zielonego Kościoła, ale także innych wyznań (a nawet przedstawiciele światopoglądu materialistycznego) będą mogli prowadzić ze sobą kulturalne dyskusje na tematy teologiczne, filozoficzne oraz teoretyczno-polityczne.

Miejscowy imam, przewodzący największej lokalnej wspólnocie muzułmańskie na Anatolii (Dawah na wyspie tej jest niestety powolniejszy niż na wyspie Bialenii), prosi braci z innych miejscowości o pomoc materialną, aby budowa mogła zakończyć się jak najszybciej. Imamowie z okolicznych miejscowości (Pietrowgradu, Jedisanu i Mikkelborgii) już zapowiedzieli swoją pomoc, licząc na ożywienie całego regionu wschodniej Anatolii.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
ajatollah Andraws ibn Aflatun Alqabilati 
#23
[Obrazek: 01_caliph_haroun_g.jpg]

W obliczu planowanego masowego napływu Hirschbergów i Weerlandczyków na Anatolię w charakterze gastarbeiterów, wśród anatolijskich imamów oraz muzułmanów świeckich rozpoczęły się dyskusje, czy również wśród nich należy prowadzić Dawah. Jedna strona argumentowała, że Mahomet przyniósł przesłanie dla wszystkich narodów na całym świecie, nie należy więc ograniczać jej głoszenia do Bialeńczyków. Inni uważają, że gastarbeiterów, przybywających do Republiki tylko na krótki czas, nie należy poddawać ani bialenizacji, ani islamizacji.

Delegacja imamów wybrała się do Farwardin, by zasięgnąć rady ajatollaha Andrawsa ibn Aflatun Alqabilatiego, wyznaczonego przez wielkiego ajatollah Aliego ibn Abi Taliba do szerzenia wiary na Anatolii. Nauczyciel potwierdził, że Dawah nie jest ograniczony do Bialeńczyków i powinien objąć wszystkich, którzy nie są głusi na słowo Allahowe. Zachęcił jednak do umiaru i niewywierania presji na przybyszach z odległych krain - nawrócenie powinno w każdym przypadku być świadome i dobrowolne.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
ajatollah Andraws ibn Aflatun Alqabilati 
#24
[Obrazek: dfsdfdsfsdgdsg-e1545793840231-640x400.png]

Urodziny Proroka Isy są kolejną okazją do akcji Dawahu na ulicach bialeńskich miast. Koranizatorzy przekonywali przechodniów do słuszności doktryny Zielonego Kościoła w kwestii statusu Jezusa. Uczestnicząc w bialeńskich tradycjach związanych z Gwiazdką pokazali też, że zmiana religii nie musi wiązać się z nadmierną zmianą kulturową. Islamizacja Bialenii oznacza dowartościowanie kultury bialeńskiej, a nie jej podmianę.

Koniec roku jest również okazją do podsumowania całorocznego Dawahu. Rok 2022 był dobry i przełomowy dla Zielonego Kościoła. W ciągu roku liczba muzułmanów w Bialenii wzrosła 20,4% do 21,1% (prawie papieżowa, hehe), a więc o ponad pół miliona! Zbudowano dziesiątki nowych meczetów, powołano nowych imamów oraz wykształcono nowych ajatollahów. Musimy wzmóc wysiłki, by przyszły rok przyniósł jeszcze większą chwałę Allaha i jeszcze większy sukces Zielonego Kościoła w Bialenii.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
ajatollah Andraws ibn Aflatun Alqabilati 
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Ametyst Faradobus
#25
Czy ty muzułmanin?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Karol Medycejski
#26
[Obrazek: 0001Y3MBODRSNVGN-C122-F4.jpg]

W czasie jednej z konferencji ajatollahów pojawiło się pytanie, czy rzeczywiście prowadzimy koranizację wśród wszystkich mieszkańców Bialenii. Choć wydawać by się mogło, że nie ma miasta w którym chociaż od czasu do czasu nie pojawiają się nasi misjonarze, jeden z braci zauważył, że to nieprawda. Misje Zielonego Kościoła omijają region bardzo bliski Bengazji - sercu bialeńskiego szyizmu. Tym regionem jest Jahołdajewszczyzna, która kilka lat temu stała się epicentrum katastrofy humanitarnej. Do dziś winni nie zostali ukarani, choć za jednym z nich eksprezydent Pietrow rozesłał list gończy...

Po uzyskaniu zgody Bazy Wojsk Chemicznych położonej niedaleko strefy skażenia, kilku odważnych mułłów ubranych w specjalistyczne skafandry wybrało się w podróż do Bałdaraszu i Spirkingradu. Skażenie nie jest już tak silne, jak dawniej - gdyby było, prawdopodobnie nie ostaliby się już żadni ludzie. Jak się okazało, część mieszkańców Bałdaraszu zdecydowała się już na zamieszkanie na powierzchni, inni jednak wolą pozostać w bezpiecznym metrze. Przed nami trudna misja przekonania do siebie miejscowej ludności. Wiele osób zadaje pytania o plan Allaha wobec tego miejsca - dlaczego pozwolił bialeńskim wojskowym na reset tego miejsca. Nie możemy uchylać się przed trudnymi zagadnieniami - od tego tu jesteśmy.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
ajatollah Andraws ibn Aflatun Alqabilati 
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • Ametyst Faradobus, Karol Medycejski
#27
[Obrazek: wcms_732065.jpg]

Ajszaburg był przez wiele dekad potężnym ośrodkiem przemysłowym, miasto to był najmocniej zindustrializowane w całej Bialenii Północnej. Jego mieszkańcy, pochodzący przeważnie z tradycyjnie muzułmańskich regionów, dość często odchodzili od religii przodków. Fakt afiszowania się z Islamem przez klasę posiadającą powodował, że robotnicy zaczęli kwestionować jego słuszność. W całym Ajszaburskim Okręgu Przemysłowym prężnie rozwijały się ruchy socjalistyczne, zwłaszcza marksistowskie, a więc odrzucające wartość religii.

Dziś Ajszaburgia doświadcza deindustrializacji, co przekłada się na dość duże bezrobocie. Zielony Kościół postanowił wyjść na przeciw potrzebom materialnym pozbawionej stałego zatrudnienia klasy robotniczej, a jednocześnie skłonić ich do rozważenia powrotu do wiary Proroka. Z datków wiernych z bogatszych części kraju utrzymujemy Ajszaburskie Hufce Pracy, które zajmują się robotami publicznymi na terenie okręgu przemysłowego. Hufce remontują drogi i bloki, a oprócz tego budują całkiem nowe Osiedle im. Imamki Akrypy, do którego mają przenieść się sami robotnicy oraz najbardziej potrzebujący mieszkańcy miasta i jego okolic.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
ajatollah Andraws ibn Aflatun Alqabilati 
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Ametyst Faradobus
#28
Bezrobocie to powinien być powód do dumy. To, że można zrobić, a się nie narobić.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Prezydent Republiki Bialeńskiej
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego

[Obrazek: 3_18_10_20_1_42_47.png]
#29
[Obrazek: mv7b2mgkts771.jpg?width=640&crop=smart&a...784f8ef1e8]

Społeczność muzułmańska na Polesiu Bialeńskim jest nieliczna, ale posiada długą historię oraz oryginalną tożsamość. Pierwsi muzułmanie pojawili się na tych terenach wraz z najazdem aharskim, ale współcześni muzułmańscy Poleszucy (zwani Leszanami) wywodzą swój rodowód od rodu Dębinów, który na początku XV w. w całości, wraz z mieszkającymi w ich dobrach chłopami, przeszedł na Islam po wpływem nauk młodego, wędrownego imama z Bengazji, Fathiego Kusy.

Jak można się domyślać, decyzja taka w późnośredniowiecznej Bialenii nie spotkała się z poklaskiem władz, a zwłaszcza duchowieństwa. Skracając maksymalnie całą historię (choć z chęcią kiedyś ją opiszę, może na łamach "Beduina"?), głowa rodu, Jan Dębina, został ścięty na rynku w Królisku. Było już jednak za późno, by powstrzymać rozwój Islamu na Polesiu. Nie tylko ród ofiary wytrwał wierze, ale coraz więcej chłopów (oraz w mniejszym stopniu szlachta) z innych wsi zaczęło wyznawać wiarę Proroka. Gdy biskup Wolnogradu zażądał dalszych represji, miejscowa szlachta sprzeciwiła się temu, widząc w prześladowaniach religijnych Dębinów zamach na swoją wolność - zwłaszcza, że w północnej Bialenii zielony szyizm funcjonował bez poważniejszych ograniczeń.

Społeczność muzułmańska rozwijała się powoli, nie bez pewnych represji ze strony władz (choć już nigdy tak brutalnych), ale po dziesięcioleciach została zaakceptowana. Mniejszość ta występuje na niemal całym Polesiu, choć nigdy nie przekroczyła 5% jego ludności. Nigdy do czasu rozpoczęcia ogólnobialeńskiej akcji Dawahu, która dotarła i tutaj. Leszanie nie chcą nachalnie nawracać swoich sąsiadów i wzmożenie promocji Zielonego Kościoła ograniczają do bardziej aktywnego promowania swoich tradycji wśród lokalnej społeczności. Nie bez pozytywnych efektów - do domów modlitewnych zaczynają przybywać ludzie, którzy nie wywodzą się z rodzin leszańskich. Nie jest ich zbyt wielu, ale według szacunków liczba wiernych Zielonego Kościoła w tym regionie na początku 2023 r. wynosi już 6%.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
ajatollah Andraws ibn Aflatun Alqabilati 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości