• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bialeńska scena polityczna [dyskusja]
#1
Za miesiąc kolejne wybory parlamentarne, a za niespełna dwa miesiące wybory prezydenckie (odbywające się co pół roku) w których nie wezmę udziału. Powoli należy zacząć rozważać, komu powierzymy tę funkcję na kolejne sześć miesięcy. Jak w przeddzień tak ważnej decyzji wygląda bialeńska scena polityczna? Właściwie jej nie ma. Mamy 4-osobową Bialeńską Partię Demokratyczną, która całkowicie zdominowała Bialenię oraz jednoosobowe, nieaktywne partyjki: BiW Łukasza Filexa, PR"R" w którym z aktywnych został tylko Ali, RCP nieaktywnego ostatnio Bartłomieja Demiatycza i Sługę Narodu, który nawet nie rozpoczął działalności. A, no i jeszcze KW Radykalne Centrum. Wink 
Bialeńska scena polityczna, a zwłaszcza opozycja potrzebuje osoby, która rzuci wyzwanie BPD i stworzy alternatywną wizję. Najbliższa temu była Partia Regionów "Rewolucja", która dawała nawet nadzieję na system dwupartyjny, ale niestety jej członkowie okazali się mieć słomiany zapał. Polityka wymaga różnych poglądów i rywalizacji. My, "establishment", który przejął władzę w lutym czekamy na godnego przeciwnika. 
Warto też wstępnie poruszyć temat następnego prezydenta. Ja na pewno pasuję, 8 miesięcy to wystarczający czas, Bialenia potrzebuje przetasowania. W fotelu prezydenckim na pewno sprawdziłby się Ronon. Całkiem niezłym prezydentem był Ametyst, więc jakby lekko zwiększył swoją aktywność, to również należałoby go rozważyć. Z obowiązków na pewno wywiązywałby się też Bajtuś. A z tej drugiej strony i z osób, które mogłyby wprowadzić trochę twórczego fermentu? Aktywność Bartłomieja Demiatycza niestety drastycznie spadła, poza tym pojawia się problem niejawności jego wcześniejszej kariery mikronacyjnej. Emeryci pojawiający się i znikający nie wchodzą w grę, bo nie ma szans, żeby wytrwali pół roku. Janek Sapieha byłby na pewno dobrym symbolem jedności. Byłaby to prezydentura bez aktywnościowych fajerwerków, ale też bez sporów i kłótni. Łukasz, jeżeli ostatecznie zdecyduje się na działalność w Bialenii, w przyszłości z pewnością zostanie prezydentem, ale jest na to jeszcze za wcześnie. 
A Wy kogo widzielibyście w fotelu? Kto zamierza startować?
#2
Ja na pewno będę startować.
Prezes Bialeńskiego Zarządu Cywilnej Przestrzeni Powietrznej, Przewodniczący Partii Bialenia i Wolność, Minister Spraw Wewnętrznych.

KAMIL VERIOPIN
#3
No nie wiem... Jak wiesz Andrzeju nie pociąga mnie polityka zagraniczna, nie bywam na forach innych mikronacji... no może sporadycznie i w konktretnych sprawach. Jeśli nie dasz się przekonać do kolejnego ubiegania się o fotel Prezydenta (a przekonywać będę) to nie wiem czy zdecyduję się na kandydowanie. 

Osobiście wolę pracować nad elementami RB... co powoduje, że na "prezydentowanie" może zabraknąć po prostu czasu.

Z naszych współobywateli to za godnych tego stanowiska uważam Ametysta lub Bajtusia... pytanie czy będą chcieli? Jeśli nie... to oczywiście podejmę wyzwanie, trochę na zasadzie "nie chcem, ale muszem", ale wolałbym abyś Ty dał się przekonać albo by taką wolę wyraził Ametyst lub Bajtuś. Zapewne podołałbym obowiązkom Głowy Państwa, ale odbyłoby się to ze szkodą dla rozwoju naszej infrastruktury... a nie ukrywam, że to ona najbardziej mnie pociąga... i to w zasadzie od początku działania w RB.

Zapewne niedługo się spotkamy w nieistniejącym realu... będę Cię namawiał byś dalej nami rządził. Bo lepszego Prezydenta w historii tego v-kraju nie było i chyba nie będzie.
#4
Ja zdecydowanie chcę zrobić sobie przerwę od prezydentury. Będę chciał mocniej skupić się na realu i nie chcę mieć całej Bialenii na głowie. Wink Nie oznacza to, że wycofuję się z polityki, bo będę chciał wystartować do Parlamentu, zaangażować się w jakiś region i objąć którąś z ambasad (najlepiej w Dreamlandzie).
Każdy prezydent ma jakieś priorytety, więc wcale nie musiałbyś nadmiernie zajmować się dyplomacją. A podstawowych obowiązków nie ma wiele. Sam widzisz ile jest wniosków, rozpatrywanie ich nie zajmuje dużo czasu. A ja w razie potrzeby mogę być wysyłany jako dyplomata tam, gdzie trzeba będzie.

Co do kandydatury Łukasza, spróbować oczywiście możesz. Ale prezydentura na tym etapie mikronacyjnej kariery nie byłaby niczym dobrym dla Ciebie. Najpierw Parlament, dalsza praca w Gabinecie, potem Przewodniczący pro tempore, dyplomata... Warto przejść całą ścieżkę. No i Bialeńczycy mają niezbyt dobre doświadczenia z prezydentami z wieloma obywatelstwami. Ta funkcja akurat wymaga wyłączności.
#5
Proponuję proklamować monarchię i posadzić mnie na tronie. Najlepiej niech to będzie teokracja. Nie ukrywam, że jako nowy papież Bialenii zacząłbym od wypowiedzenia wojny Shoarmacji i krucjaty na heterycką Rotrię.
Persona non grata w Księstwie Sieny i quasi-persona non grata w Konsulacie Sclavinii
#6
A co w takiej sytuacji stałoby się z bialeńskimi muzułmanami, mazdaistami i budzimirystami?
#7
Cytat:Ja zdecydowanie chcę zrobić sobie przerwę od prezydentury.
Szkoda... bo jak doświadczenie nas uczy to Bialenia funkcjonuje najlepiej gdy każdy robi to do czego najlepiej się nadaje. Najlepiej zawsze działała w czasach Twojej prezydentury...

No, ale jak się nie dasz namówić to trudno...trzeba będzie to jakoś pociągnąć - oby Ametyst lub Bajtuś chcieli ten "etat", bo innych kandydatów nie widzę.


Cytat:A ja w razie potrzeby mogę być wysyłany jako dyplomata tam, gdzie trzeba będzie.
No do tego się nadajesz... tylko to akurat cecha najlepsza dla Prezydenta.


Cytat:Co do kandydatury Łukasza...

Łukasz ma potencjał... ale na razie jest zbyt "dziki" czyli "10 pomysłów na godzinę". Niestety w mikronacji potrzebna jest systematyczność i działanie nie dzień lub dwa, ale działania rozłożone na długi miesiące.


Cytat:Proponuję proklamować monarchię i posadzić mnie na tronie. Najlepiej niech to będzie teokracja. Nie ukrywam, że jako nowy papież Bialenii zacząłbym od wypowiedzenia wojny Shoarmacji i krucjaty na heterycką Rotrię.
Jedni "czarni" mają być lepsi od drugich? Religie to zło... choć może to faktycznie stwierdzenie zbytnio odrealowe. Tak czy inaczej religie powinny móc działać, ale powinno się je trzymać daleko od władzy państwowej. Co innego w regionach - tutaj można nawet tworzyć regiony fanatycznie religijne. Dla klimatu...

Zresztą Bialenia zawsze była Republiką i tak powinno pozostać.
Marszałek Wielki Ronon Dex
Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
Wielki Kniaź - posiadacz lenna Razorno
Przewodniczący Bialeńskiej Partii Demokratycznej

 [Obrazek: 3_29_09_19_8_25_55.png]
#8
Cytat:A co w takiej sytuacji stałoby się z bialeńskimi muzułmanami, mazdaistami i budzimirystami?

Musieliby nawrócić się na LGBT+, albo płacić podatek 500+



Cytat:Jedni "czarni" mają być lepsi od drugich? Religie to zło... choć może to faktycznie stwierdzenie zbytnio odrealowe. Tak czy inaczej religie powinny móc działać, ale powinno się je trzymać daleko od władzy państwowej. Co innego w regionach - tutaj można nawet tworzyć regiony fanatycznie religijne. Dla klimatu...

Czarni? Tacy też by się znaleźli pośród tęczowej Bialenii.
Persona non grata w Księstwie Sieny i quasi-persona non grata w Konsulacie Sclavinii
#9
> krucjaty na heterycką Rotrię

Zapisuję się.
#10
No to póki co mamy kandydaturę Łukasza i gotowość Ronona do objęcia stanowiska prezydenta w ostateczności. Słabo, jeśli pamięta się czasy, gdy prawie wszyscy Bialeńczycy chcieli rządzić i cierpieli na przerost ambicji. Zawsze dziwiliśmy się, że w Trizondalu nie ma chętnych na prezydenturę, a teraz już my jesteśmy na tym etapie.
Na szczęście pozostało jeszcze trochę czasu, a od poniedziałku ma popsuć się pogoda, więc może Bialeńczycy będą mieli mniej zajęty czas wolny i przypomną sobie o nas. Wink Bo póki co, to pisze cokolwiek kilka osób.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości