• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyprawa hiperborejska
#1
W czerwcu bieżącego roku postanowiliśmy poszukać wejścia do podziemnego świata Agharty. W lipcu wyruszyliśmy na ekspedycję sambańską, która przyniosła nam wiele intrygujących poszlak. Z pewnością trafiliśmy na trop czegoś tajemniczego, ale czy była to Agharta? Ze względu na bezpieczeństwo uczestników byliśmy zmuszeni powrócić do kraju w obliczu trwającej w Sambanafryce wojny domowej. Powrócimy tam w bardziej sprzyjających okolicznościach. W międzyczasie zaplanowaliśmy podróż na Kontynent Południowy, czyli Hiperboreę. To bardzo tajemnicza część Pollinu, wiele mam w ogóle jej nie uwzględnia. O Hiperborei zrobiła się głośno na krótko w 2014 roku za sprawą Maharadżatu Tirimudzii, Królestwa Aryunu oraz Siedmiogrodu, który przeniósł się tam z Nordaty. Nie mamy żadnych aktualnych informacji z tej części mikroświata. 
Bartłomiej Demiatycz tak pisał o Kontynencie Południowym:

Cytat:Kontynent Południowy, zwany Hiperboreą. W opinii opracowującego, szczególnie warte uwagi są tutaj ziemie dawnego Maharadżatu Tirimudzii oraz, w dalszej kolejności, Królestwa Aryunu. Potencjalnie miejsce lokalizacji wejścia do Agharty może się znajdować w naprawdę dużej liczbie miejsc, jednak warto choćby zaznaczyć, iż w tirimudzkiej Szkarłatnej Fortecy znajduje się krypta ze szczątkami czy insygniami Ćakrawartinów Tirimudzi oraz Maharadżów Jodzi, do której w czasach Maharadżatu z nikomu nieznanego powodu dostęp mieli jedynie maharadżowie oraz wyznaczeni przez nich klucznicy. Oczywiście przesłanką do takiego akurat wniosku to nie jest, jednak należy zauważyć, iż społeczeństwa hiperborejskie były jednymi ze społeczeństw najbardziej wiernych duchowi Tradycji Pierwotnej. Niemal zupełnie nie mamy zaś danych o tym, co znajduje się na wzbudzającym nie mniejsze dociekania, niż temat aktualnie omawiany, Dalszym Południu, o czym wspomniane również zostanie w jednym z kolejnych akapitów.

Dzisiejszego wieczoru zebraliśmy się w Venomanii w składzie:
1) Jan Sapieha, weteran ekspedycji sambiańskiej, poszukiwacz skarbów i przygód,
2) Ronon Dex, odpowiedzialny za bezpieczeństwo uczestników i stronę techniczną,
3) Jan Lubomirski-Dostojewski, współodpowiedzialny za bezpieczeństwo, reprezentant Federacji Nordackiej,
4) Joahim von Ribertrop, student historii Uniwersytetu Bialeńskiego,
5) Łukasz Filex, obieżyświat i poszukiwacz przygód,
6) Andrzej Swarzewski, organizator wyprawy. 
Ruszamy o świcie. Pomimo doborowego towarzystwa i pięknej okolicy nikt nie myśli o balowaniu. Wszyscy z ciszy przygotowują się do wyczerpującej podróży i oczami wyobraźni widzą już Szkarłatną Fortecę. Co dzieje się w odizolowanych od świata Tirimudzii i Aryunie? Jak powitają nas tubylcy? Czy jeszcze kiedykolwiek powrócimy do Bialenii? 

W tym wątku publikowane będą raporty oraz relacje.
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • JLD, Łukasz Filex
#2
Cytat:   Ludzie przebywający w porcie nieopodal Swarzewa, wieczorem dnia 14 września dostrzec mogli mały, smukły jacht, w szafirowym kolorze, nad którego pokładem powiewała flaga z białym orłem na niebiesko-czerwonym tle. Co bardziej spostrzegawczy domyślili się, że jest to własność kogoś z Federacji Nordackiej.
   Tuż po przybiciu do brzegu, na ląd zeszło siedmiu mężczyzn. Jeden z nich, który wysunął się na przód, ubrany był w luźną, białą koszulę i krótkie spodnie o tym samym kolorze, a na nogach miał czarne glany wojskowe, które kontrastowały z resztą rzeczy. Wokół szyi zawiązaną miał czerwoną apaszkę, którą co jakiś czas poprawiał. Jego głowę zdobiły złote pilotki oraz kapelusz safari w kolorze koszuli. Pozostałych sześciu ubranych było w standardowe oficjalne mundury Służb Bezpieczeństwa Volkianu, czyli w czarną koszulę, spodnie i glany wojskowe. Wyjątkiem w ich wyglądzie były berety w kolorze typowo volkiańskim, to jest bordowym. Przez ramię przerzucone mieli równie ciemne torby, w których mieli niezbędny sprzęt.
   Po krótkim czasie, do portu wjechały dwa eleganckie samochody, do których przybysze weszli w pośpiechu i odjechali w kierunku wschodnim, w stronę pałacu.
  
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • AndrzejSwarzewski, Łukasz Filex
#3
Jeśli Filex bierze udział w wyprawie to może zabierzemy dwa duże okręty, które szykuję dla jego gwardii? Takie przyspieszone próby morskie... Co prawda Gwardia DWP nie ma jeszcze opracowanego lotnictwa pokładowego, ale przecież i Ty Andrzeju i ja już mamy... to się je zaokrętuje. Nasi ludzie mają już doświadczenie to przy okazji przeszkolimy gwardzistów Łukasza... a jemu samemu dam tą maszynę, która służy do prób jego gwardii.

Jutro opracuję szczegóły... silnego zespołu morskiego, który będzie trzonem wyprawy.
Marszałek Wielki Ronon Dex
Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
Przewodniczący Bialeńskiej Partii Demokratycznej

[Obrazek: UGrVBjc.png] [Obrazek: YF1wTjf.png]
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • JLD, Łukasz Filex
#4
Joahim von Ribertrop stał na wybrzeżu i potrzył na przybycie Jana Lubomirskiego-Dostojewskiego. Stał i myślał, o Hiperborei. Jeszcze raz rozwinął mapę i szukał na niej tego kontynentu.
-Co robisz?- zapytał go Łukasz.
-Szukam - odpowiedział Joahim.
Po jakimś czasie Łukasz poszedł, a Joahim dalej tam stał. Teraz zaczął rozmyślać, co można znaleźć na tajemniczym lądzie. W końcu ruszył do pałacu na noc.
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • JLD, Łukasz Filex
#5
W tym czasie Ronon Dex ogarniał przygotowanie floty i samolotów... Okręty należące do Departamentu Wysp Przyjaźni miały niekomplene załogi, bo przecież jeszcze nie weszły do służby... zaokrętowano na nie marynarzy-gwardzistów z Razorna i Venomanii. Grupę lotniczą komponowano z eskadr RGAF i VAF... trzeba załadować samoloty, zaopatrzenie, paliwo i uzbrojenie. Trzeba zrobić odprawę z dowódcami okrętów i dowódcami eskadr - z ludźmi, którzy jeszcze wspólnie nie pływali.

W porcie prace przewidywano na calą noc... Ronon wyciągnął piersiówkę i pociągnął solidny "łyk", usłużny marynarz przyniósł dzban mocnej kawy, praca przy przygotowywaniu do wypłynięcia będzie trwała do rana. Nie poimprezuję z Wami w hotelu...
Marszałek Wielki Ronon Dex
Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
Przewodniczący Bialeńskiej Partii Demokratycznej

[Obrazek: UGrVBjc.png] [Obrazek: YF1wTjf.png]
[-] 3 użytkowników podziękowało za ten post:
  • JLD, Joahim-von-R, Łukasz Filex
#6
Po całonocnych przygotowaniach i wytężonej pracy marynarzy, lotników i pracowników portowych zespół został przygotowany do wyprawy.

[Obrazek: Q99xrDn.png]

Skład zespołu:
- lotniskowiec floty - okręt z zasobów przygotowywanych dla Gwardii Departamentu Wysp Przyjaźni (typ realowy Essex).
- lotniskowiec lekki - okręt z Gwardii Venomanii.
- okręt liniowy - okręt z zasobów przygotowywanych dla Gwardii Departamentu Wysp Przyjaźni (typ realowy King George V).
- ciężki krążownik - okręt z Gwardii Venomanii.
- 6 niszczycieli - 4 z Gwardii Venomanii i dwa z Gwardii Razorna.

O ile nie było problemu z jednostkami z Venomanii i Razorna, bo ich załogi są już w pełni wyszkolone i odbyły już niejeden rejs - to powstał problem z obsadzeniem jednostek z Wysp Przyjaźni. Są one, podobnie jak jednostki morskie Gwardii Rzeszy dopiero przygotowywane i nie miały wyszkolonych załóg.

Ponieważ lotniskowiec eskortowy Razorna pozostaje w porcie (jego prędkość jest znacznie mniejsza i byłby z tym problem) to część jego doświadczonej załogi (głównie oficerów i podoficerów) zaokrętowano na czas wyprawy na lotniskowiec Gwardii Wysp Przyjaźni (roboczo na czas wyprawny nazwany "Wakana"), a dodatkowo szeregi załogi tego okrętu zasiliła część załogi drugiego lotniskowca Venomanii, który też nie bierze udziału w wyprawie. Dowództwo nad okrętem przejął tymczasowo (na czas wyprawy) Ronon Dex, z racji największego doświadczenia w operacjach lotniczo-morskich.

Drugim okrętem, który musiał być uzupełniony załoga z doświadczeniem to okręt liniowy Wysp Przyjaźni (roboczo nazwany "Amaria")... tutaj był o tyle problem, że ani w Razornie, ani w Venomanii nie ma tak dużego okrętu, a załogi ciężkiego krążownika nie można było dekompletować. Szczególnie, że został on okrętem flagowym wyprawy z Andrzejem Swarzewskim jako jej szefem na pokładzie. Na szczęście w Marynarce Wojennej RB jest w rezerwie okret liniowy ORB "Niezwycieżony". Sięgnięto więc po rezerwistów z tego okrętu, których zaangażowano do obsadzenia kluczowych stanowisk na okręcie liniowym "Amaria", zresztą do tej wyprawy zgłosiło się też wielu rezerwistów służących wcześniej na innych okrętach SZ RB - niedoświadczona załogą z Wysp Przyjaźni będzie miał kto kierować i kto ich szkolić w trakcie rejsu. Kabinę admiralską na tym okręcie zajął Gubernator Wysp Przyjaźni - Łukasz Filex.

Kolejnym problemem była grupa lotnicza dla lotniskowca "Wakana, bo Gwardia Wysp Przyjaźni jest dopiero we wstępnej fazie organizacji i okręt w ogóle nie ma jeszcze samolotów, podobnie jak gwardia. Trzeba było sięgnąć do zasobów innych uczestników wyprawy.

Przede wszystkim na okręt załadowano 18 samolotów odrzutowych F-586M23 z 41 Eskadry Gwardii Venomanii, które będą pełniły rolę osłony myśliwskiej zespołu.

[Obrazek: CqgNMmt.png]
Samoloty F-586M23 z 41 Eskadry Gwardii Pretoriańskiej Venomanii.

Ponieważ lotniskowiec OGR "Razorblade"  nie bierze udziału w wyprawie i pozostaje w porcie to na lotniskowiec "Wakana" zaokrętowano dwie eskadry z jego grupy lotniczej czyli 51 Eskadrę na F-443M10 oraz 54 Eskadrę na TB-541M3 - pierwsza z nich będzie wspierała 41 Eskadrę z Gwardii Venomanii w zadaniach myśliwskich, a druga będzie pełniła rolę eskadry torpedowo-bombowej. Obie eskadry liczą po 16 samolotów - wraz z zapasowymi, ale podobnie jak w przypadku eskadry z Venomanii zabieramy na pokład samoloty zapasowe na tak daleki rejs.

[Obrazek: WDBg5QJ.png]
F-443M10 z 51 Eskadry Lotniczej Gwardii Razorna.


Kolejne dwie eskadry na pokładzie lotniskowca również pochodzą z Gwardii Razorna i latają na samolotach F-504M4 - które pełnią rolę maszyn myśliwsko-bombowych oraz szturmowych. Są to 31 i 32 Eskadra z 3 Skrzydła Morskiego Lotniczej Gwardii Razorna i również liczą po 16 samolotów.

[Obrazek: 5MzQalT.png]
F-504M4 z 32 Eskadry Lotniczej Gwardii Razorna.

Razem na pokład okrętu załadowano 82 samoloty należące do eskadr gwardyjskich Venomanii (18 maszyn) oraz Razorna (64 maszyny). Eskadry na F-504M4 i TB-541M3 z Razorna będą miały dodatkowe zadanie - podczas rejsu będą szkoleni na nich również lotnicy z Gwardii Departamentu Wysp Przyjaźni, którzy w przyszłości otrzymają samoloty tego typu.

Dodatkowo na pokładzie okrętu znalazły się maszyny "specjalne":

- Dwa TB-541M3, które zostały specjalnie dostosowane do potrzeb wypraw tego typu i brały udział w  Wyprawie do Sambanu 

[Obrazek: gvwUxZY.png]

- Ronon Dex zabrał ze sobą jeden ze swoich samolotów osobistych (należą formalnie do RGAF), a mianowicie myśliwiec pokładowy F-443M10 o numerze R-09.

[Obrazek: P6plTii.png]

- Na pokład załadowano również jedyny (na razie) F-504M4 należący do Departamentu Wysp Przyjaźni, samolot ten służył do testów malowania i oznakowania samolotów przewidywanych na pokład lotniskowca DWP. Ten samolot w trakcie wyprawy będzie pełnił rolę osobistej maszyny Gubernatora Filexa.

[Obrazek: UaaOeEk.png]

Lotniskowiec "Wakana" wypływa więc łącznie z 86 samolotami na pokładzie.


Lekki lotniskowiec należący do Gwardii Pretoriańskiej Venomanii zabiera na pokład samoloty z 43 Eskadry i 44 Eskadry należące do 4.Grupy Lotniczej Gwardii Pretoriańskiej - razem 36 maszyn (w tym 4 rezerwowe), po 16 F-504M4 i TB-541M3


[Obrazek: se3yb7r.png]
F-504M4 z 43 Eskadry Gwardii Pretoriańskiej

[Obrazek: peqoBn8.png]
F-541M3 z 44 Eskadry Gwardii Pretoriańskiej
Marszałek Wielki Ronon Dex
Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
Przewodniczący Bialeńskiej Partii Demokratycznej

[Obrazek: UGrVBjc.png] [Obrazek: YF1wTjf.png]
[-] 5 użytkowników podziękowało za ten post:
  • AndrzejSwarzewski, Janek Sapieha, JLD, Joahim-von-R, Łukasz Filex
#7
[Obrazek: index.php?action=dlattach;topic=3099.0;a...1600;image]
Mapa Hiperborei

[Obrazek: KIK-2015-06-MIK03POLS2.png]
Archiwalna mapa Pollinu uwzględniająca Kontynent Południowy. 

Wylądowaliśmy w okolicach Kacperpolis, stolicy Królestwa Aryunu. Wyjąłem kieszonkową wersję Micropedii, stanąłem na najwyższym kamieniu w okolicy i przeczytałem swoim towarzyszom następujący fragment:
Cytat:Kultura aryuńska jest bardzo specyficzna, zarówno w Mikroświecie jak i na warunki realnego świata. Blisko Aryunowi do kultury Bliskiego Wschodu, gdyż zarówno sposób wypowiedzi, zwroty zaczerpnięte są ze starożytnej Persji i krajów ormiańskich, aryuńskie budownictwo charakteryzuje się w wielu miejscach bizantyjskim przepychem, ale znajdują się także momenty skromne i minimalistyczne, kupcy co rano otwierają swoje suki na miejskich, bazarach, przeważają kopulaste budowle przypominające meczety, a ludzie chodzą w turbanach i hidżabach.

Kacperpolis do którego zamierzamy się udać, niegdyś było olbrzymim dwunastomilionowym miastem. Leży ono w jednym z najcieplejszym regionów Aryunu. Nasza wizyta wynika właściwie jedynie z naszej ciekawości, ponieważ żadne z podań nie mówi o wejściu do Agharty, które miałoby znajdować się w Aryunie.
#8
Tobiasz von Richt... coś tam, spotkaliście go?

Ja tylko Rhaegara szanowałem. Big Grin
dr net prawa Hewret von Thorn
Senior Domu von Thorn
Książę monderski
#9
Stojąc na Hiperborei czułem się inaczej, niż w Venomanii przeglądając mapę. Zastanawiałem się, czy znajdziemy tu cel naszego poszukiwania- wejście do podziemnego świata Agarthy. Podobnie jak Andrzej miałem swoją kieszonkową wersję Micropedii. Zacząłem w niej szukać informacji o kontynencie południowym. O nim samym było bardzo mało informacji, praktycznie tylko krótki opis i lista państw. Zacząłem je sprawdzać. Od razu dostrzegłem, że nie były os dawna aktualizowane.
,,Nic dziwnego- pomyślałem- jesteśmy pewnie pierwszymi ludźmi z zewnątrz od dawna."
Po tym rozmyślaniu, pobiegłem do reszty ekipy.
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • AndrzejSwarzewski
#10
Czekajcie, na mapie pisze, że ją wykonał Ametyst. Będzie trzeba z nim pogadać.
Prezes Bialeńskiego Zarządu Cywilnej Przestrzeni Powietrznej, Dyrektor Flex Medycyna, Przewodniczący Partii Bialenia i Wolność, Minister Spraw Wewnętrznych.
[Obrazek: 617359.png]

[Obrazek: IcBdnWs.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości