• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Atak na Półwysep Młot
#1
2. Grupa Lotnicza Gwardii Pretoriańskiej dzisiaj w godzinach porannych dokonała ataku na Półwysep Młot. W jego wyniku zdobyte zostały północne skrawki Dżamahiriji Bialeńskiej wraz z miastem Numbres. Venomańscy Pretorianie nie spotkali się ze sprzeciwem miejscowej ludności. Internowano Przewodniczącego Miejskiego Komitetu Ludowego, ale już prowadzone są rozmowy na temat przywrócenia działania tegoż gremium. 
[Obrazek: 1200px-Prince_Yi_Wu_in_Philippines.jpg]
Dowódca 2. Grupy Lotniczej Szamajami Okutasi będzie tymczasowym zarządcą Półwyspu Młot. 

Poprzez przejętą rozgłośnię radiową Pretorianie wystosowali apel do obywateli Dżamahiriji o obalenie nieaktywnych władz i powrót do rewolucyjnej praktyki kadafizmu. Najnowsze doniesienia medialne mówią o rozruchach w jahołdzkim Swarzogrodzie. 

[Obrazek: mongolia-books.jpg]
Czy w bajecznej Jahołdajewszczyźnie dojdzie do wojny domowej? 
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
  • Joahim-von-R
#2
Na pograniczu Pustyni Bengazi, na zachód od miejscowości Piaskowy Żar, do miejscowej wspólnoty składającej się z kilku nielicznych plemion, tworzących Komitet Ludowy, któregoś razu dotarł spanikowany wędrowiec. Człowiek ten wyglądał niechlujnie, najwyraźniej przed czymś uciekał od dłuższego czasu (tak przynajmniej sądzili najstarsi członkowie wspólnoty). Ludność miejscowa zaopiekowała się biedakiem i kiedy po kilku dniach doszedł on do sił, powiedział w końcu o tym, co go spotkało.

"Ziemie, gdzie żyłem, zostały zaatakowane przez nieznanych nam ludzi. To nie byli miejscowi, oni nawet nie pochodzili z Dżamahiriji. Ich karnacja była zupełnie inna. Niech Zielony Patron ma nas w opiece, bo to, co zrobili moim pobratymcom, jest nie do opisania!".

Te słowa szybko rozeszły się wśród miejscowej wspólnoty, tworząc atmosferę strachu i niepewności. Najstarsi członkowie plemion, swoista rada starszych, działająca przy oficjalnych władzach Komitetu, postanowiła, że z ostrożności należy przygotować się na najgorsze. Do oddalonego Bengazi posłano gońców, a z najzdrowszych i najsilniejszych mężczyzn stworzono oddziały samoobrony.

W związku z tym, że plemiona z pogranicza Pustyni Bengazi żyły w pobliżu drogi nr 11, to panowały one nad tym skrawkiem ziemi, kontrolując jednocześnie przepływ towarów i ludności do i z miasta Bengazi. Władze Komitetu były zatem w stanie stwierdzić, że z dnia na dzień coraz więcej ludzi przybywa z północy, większość z całym swoim dobytkiem.

Postanowiono zatem zapuścić się poza Pustynię na północ, aby oszacować, jakie straty wyrządzili nieznani sprawcy...

[Obrazek: SyrianPhoto.png]
Oddział samoobrony udający się na rozpoznanie...
Iwan Pietrow
Ukochany Przywódca
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
  • AndrzejSwarzewski, Joahim-von-R
#3
Pretorianie bardzo powoli przesuwali się na południe. Kapitan Okutasi zdawał sobie sprawę z wrogości ludów Dżamahiriji do silnej władzy oraz wszelkich przejawów swarzyzmu. Postanowił w jak największym stopniu umocnić się na Półwyspie Młot. W tym celu odbudował Komitet Ludowym i umieścił na jego czele osoby, które w północnym skrawku osiedliły się stosunkowo niedawno, w 2012 roku po Powstaniu Marcowym (Towarzysz Kaniewski przyznawał ziemię zasłużonym bojownikom). Ponadto podjęto próbę utworzenia "republiki" mnichów mazdaistycznych wokół Wilczego Szczytu. Dotychczas zgłosiły się 4 osoby.
Znacznie ciekawiej jest na nieokupowanych terenach DB. Władze regionu dotychczas nie zabrały stanowiska, mobilizują się jedynie poszczególne plemiona. Zauważalne są także ruchy separatystyczne. W Jahołdzie powołano Swarzogrodzką Republikę Ludową, która obejmuje teren od Swarzogrodu do Kopalina. W Górach Orlich zaczyna odradzać się partyzantka, która nigdy nie została całkowicie zlikwidowana.
Trzecim ogniskiem konfliktu jest Ajszaburgia, gdzie również powołano jednostronnie republikę ludową. Ta robotnicza i szczerze socjalistyczna kraina zawsze różniła się od reszty Dżamahiriji. Przede wszystkim Islam występuje tu tylko szczątkowo, a większość ludności od końca XIX w. jest ateistyczna. Protesty trwają też w innych miastach. Jeżeli władze Dżamahiriji nie powstrzymają rozpadu, Dżamahirija może rozpaść się na szereg republik ludowych.
#4
> Ta robotnicza i szczerze socjalistyczna kraina zawsze różniła się od reszty Dżamahiriji. Przede wszystkim Islam występuje tu tylko szczątkowo, a większość ludności od końca XIX w. jest ateistyczna.

Conversely: która część Dżamahiriji jest najbardziej islamsko-konserwatywno-faszystowska?

> Jeżeli władze Dżamahiriji nie powstrzymają rozpadu

>sugerowanie że są tu jeszcze jakieś władze
#5
Pewnie Bengazja ze szczególnym uwzględnieniem jej terenów wiejskich.
A władze zawsze mogą powstać, mówiłaś przecież, że mogłabyś zostać Przewodniczącą. To właściwy moment. Wink
#6
Mam nadzieję, że za te działania zbrodniarz wojenny Andzrej Swarzewski zostanie postawiony przed sądem. Najlepiej polowym lub kapturowym.
#7
Tylko spróbuj.

Andrzej, gdybym wojsko miał, to bym ci wysłałSmile A że nie mam, to trudno. Japan wyśle jedzenie.
#8
> Pewnie Bengazja ze szczególnym uwzględnieniem jej terenów wiejskich.

Aw, shucks. Chciałam przejąć jakieś większe miasto tam, wprowadzić szariat i obwołać się M. Khalīfą, ale Bengazi to jednak stolica i nie wypada.
#9
A bo to mało jest miast w Dżamahiriji. Na skraju Pustyni jest na przykład miasto o pięknej nazwie Piaseczyn. A jak Ci się nazwa nie podoba, to możesz ogłosić zmianę, już Twoja żona miała plany, żeby pozmieniać nazwy miast, które nie pasowały jej do klimatu. Ja będę naciskał tylko, żeby pozostawić nazwy miast, które jakoś wrosły z klimat. W przypadku DB będzie to choćby Bengazi, Ajszaburg, Mesjano, Janowice, Topolno. No, może w przypadku ostatnich ciężko mówić o wrośnięciu, ale chociaż mi się te nazwy z czymś kojarzą. Bo np. Dorszewa już nawet ja nie pamiętałem.
#10
> Ja będę naciskał tylko, żeby pozostawić nazwy miast, które jakoś wrosły z klimat.

To jeszcze przydałaby się jakaś lista miast które mają już jakąś swoją narrację i w których nie należy jej zmieniać. Nie chciałabym stąpać szpilkami po czyimś dziedzictwie.

> Bengazi, Ajszaburg

Bardzo katechoniczne nazwy, swoją drogą.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości