• 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wykład 2. Filozofia mikrozofii. Perspektywy badawcze.
#1
Wykład wygłoszony na Uniwersytecie Książęcym..
Cytat:Szanowni Państwo,

Mój pierwszy wykład na temat mikrozofii spotkał się ze sporym zainteresowaniem oraz pozytywnymi recenzjami, za co dziękuję. Wszystkich zainteresowanych rozwojem nowej nauki zapraszam do nadsyłania swoich artykułów, polemik i recenzji do „Acta Philosophica”, a także aktywnego udziału w dyskusjach pod wykładami. Zachęcam również do podjęcia studiów na Wydziale Mikrozofii i Nauk Politycznych.

W tym tygodniu zajmiemy się filozofią mikrozofii, a więc filozofią nauki w ujęciu naszej dyscypliny, refleksją nad jej metodami i założeniami, a także warunkami, które spełnić musi rozważanie o mikroświecie, aby zostało uznane za mikrozofię – naukę.

Metoda naukowa

O poznawaniu i komunikowaniu wiedzy można powiedzieć, że posługuje się metodą naukową, jeśli opiera się na systematyczności, powtarzalności, celowości, racjonalności i efektywności. Celem metodologii nauki jest opis ogólnych prawidłowości rozwoju nauki.

Mikrozofia, tak jak wszystkie inne dziedziny nauki, powinna formułować rozumowania w oparciu o logikę sensu stricte i sensu lato. Wnioski muszą wynikać z przesłanek, nie mogą stanowić apriorycznych dogmatów.
Nauka powinna posługiwać się przede wszystkim klasyczną teorią prawdy (prawdziwość zdania wynika z jego zgodności z rzeczywistością). Aby nauka mogła iść do przodu koniecznie będzie również stosowanie leibnizowskiej, koherencyjnej teorii prawdy (zgodność zdania z innymi zdaniami już uznanymi).

Ze względu na szeroki zakres naszej dyscypliny, będziemy posługiwać się zarówno dedukcją (od prawdziwych przesłanek do prawdziwych wniosków; rozumowanie niezawodne), jak i indukcją (od przesłanek szczegółowych do wniosków ogólnych). Celem jest odnalezienie złotego środka pomiędzy racjonalizmem i empiryzmem.

Celem mikrozofii, jeśli określimy ją jako mikronacyjną filozofię (co nie wyczerpuje obszaru naszych zainteresowań), jest także określenie metanaukowych zasad dla nauk inkorporowanych ze świata realnego do naszego uniwersum. Spójrzmy choćby na socjologię. Nie można stworzyć reprezentatywnej grupy mikronautów do ankiet i jakichkolwiek badań ilościowych. Każdy mikronauta, co oczywiste, należy do jakichś realnych grup społecznych, a oprócz tego częstokroć ma długą historię v-życia, wielu działało w mikronacjach dziś już nieistniejących. Do każdego należy podejść indywidualnie, dlatego też mikroświatowa socjologia musi opierać się na badaniach jakościowych. Każde społeczeństwo składa się z jednostek, ale w mikroświecie jest to niezwykle widoczne ze względu na umowny charakter całego projektu (brak elementu przymusu) oraz wysoką indywidualizację mikronautów. Socjologia łączy się tu z psychologią. Na fundamencie mikrozoficznym należy stworzyć nowe nauki społeczne, lepiej dostosowane do problematyki naszych społeczeństw.

Perspektywy badawcze

Niezwykle ważne w początkowej fazie mikrozofii jest zorganizowanie międzynarodowej burzy mózgów, zebranie przeróżnych opinii i perspektyw. Perspektyw spojrzenia na mikronacje, które zbiegiem czasu zmienią się w perspektywy badania mikroświata. Nawet wśród osób, które działają w mikroświecie od lat, nie ma zgody co do definicji i podstawowych atrybutów Pollinu. Ba, nie ma nawet zgody co do nazwy naszej „planety”. I już tutaj pojawia się pierwsza kwestia sporna. Czy możemy mówić o mikroświecie jako całości, konkretnym uniwersum, czy też jest to raczej luźno związane ze sobą multiwersum? Nie ma zgody co do nazwy, nie ma zgody co do mapy, niektórzy odmawiają innym państwom prawa do bycia mikronacją (stąd pejoratywny termin „yoyonacje”). Nie warto wspominać już o kompletnie niespójnych historiach narracyjnych (tzw. przedinternetowych). A jednak, mimo tych wszystkich sprzeczności, wszystkie mikronacje są do siebie podobne, od wielu lat obserwuję te same schematy postępowania, w wielu odległych od siebie częściach mikroświata pojawiają się bliźniaczo podobne pomysły.

Ostatnio pomyślałem, że mikroświat jest residuum wielkiej historii. Mikronauci nawiązują do najciekawszych okresów historycznych, do najciekawszych postaci, a nie do szarej prozy życia. Epigoni Kaddafiego nie mają problemu, żeby współpracować z entuzjastami włoskiego faszyzmu, choć znanym faktem historycznym jest włoska agresja na Libię. Brodria zaś nie ma problemu, żeby przechodzić co jakiś czas od komunizmu do samodzierżawia. Nie sądzę natomiast, by kogoś pociągać mogły nawiązania do okresu smuty jelcynowskiej. W mikroświecie jak w soczewce skupia się wielka historia, ale to tylko jedna z perspektyw, która niewiele z resztą wyjaśnia.

Socjologowie z pewnością będą widzieć mikroświat jako fenomen socjologiczny, nie bez powodu temat mikronacji poruszany był nawet w realnej nauce. Chciałbym jednak przestrzec przed pełnym przyjęciem tego z pozoru oczywistego założenia. Mikronauci z pewnością tworzą społeczność internetową, ale jest to jedynie spojrzenie pozytywistyczne, a mikrozofowie powinni dążyć do spojrzenia przekrojowego, tzw. monograficzności.

Zakończenie

W pełni zdaję sobie sprawę z faktu, iż dzisiejszy wykład ledwie poruszył oba zagadnienia: metodologię oraz perspektywy badawcze mikrozofii. Tematy będą rozwijane z dalszych wykładach w oparciu o Państwa pytania i uwagi.
Gorąco zachęcam do proponowania, jakimi tematami powinienem zająć się w następnych wykładach. Celem mikrozofii z pewnością nie jest przedstawianie mojego spojrzenia na mikroświat (choć jest to nieuniknione, na obiektywizm składa się wiele subiektywizmów), lecz stworzenie obiektywnej, spełniającej wszelkie kryteria nauki. A do tego potrzeba jest szeroka współpraca! Dziękuję za uwagę!
JM prof. zw. dr hab. dhc. Andrzej Swarzewski,
Przewodniczący pro tempore Parlamentu,
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego. 
"Nie masz czasu na myślenie? - a więc, za przeproszeniem, jesteś bydlęciem. One też są przez cały czas czymś zajęte: czy to merdają ogonem, czy szukają pokarmu, czy gdzieś lecą, sami nie wiedząc gdzie." - Aleksander Dugin




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości